Wypluwać, czy nie wypluwać – oto jest pytanie … na degustację win Faktorii Win.

Przyznam się, że czasami snobizm niektórych miłośników win działa na mnie zniechęcająco. Szczególnie wypluwanie win w trakcie degustacji zawsze wydawało mi się przejawem snobizmu. No, bo przecież nie elegancji.

I tak było do czwartkowej degustacji, gdzie moje poczucie wstrętu do marnotrawstwa win zostało wystawiono na ciężką próbę. Bo jak zdegustować w ciągu trzech godzin 21 win bez wypluwania i szczęśliwie wrócić do domu? Rozwiązanie przyjąłem połowiczne – jeśli wino było niepijalne – miałem wypluwać, słabe – wylewać z kieliszka. Decyzję w sprawie win dobrych i bardzo dobrych miałem podejmować dynamicznie.

Sama degustacja organizowana przez przedstawicieli serwisu DoTrzechDych przebiegła bardzo sprawnie w ten chyba typowy dla nich, niezobowiązujący, demokratyczny czy wręcz momentami anarchiczny sposób. I dobrze, bo w towarzystwie Ani i Justyny, siedzących wspólnie ze mną w kącie sali, przybraliśmy momentami rolę „loży szyderców” nie zgadzając się z vox populi, a czasem sami ze sobą. No cóż – takie są uroki demokratycznych degustacji powiązanych z konsumpcją napojów alkoholowych.

Ale wracając do konsumowanych win – Faktoria Win w sposób oczywisty planuje konkurować z Lidlem i Biedronką. Oferta głównie „do trzech dych”, choć pojawiały się rodzynki z wyższej półki. Trudno omawiać wszystkich 21 win, więc warto skupić się na najciekawszych z nich.

Polskie wino Sudomir Rubin w winnicy Prochockich przywróciła mi wiarę w polskich producentów. Wino w zapachu owocowe, w smaku nuty czekolady i porzeczki komponują się w produkt elegancki, kojarzący się raczej nawet z pałacami arystokratów niż szlacheckimi dworkami. Świetne na uroczyste kolacje i dystyngowane spotkania.

Valpolicella od Aristocanto i Barolo od Manfredi to świetne włoskie produkty na prezent. Choć wyższa półka (szczególnie Barolo), to wszędzie tam, gdzie prezent powinien zapaść w pamięć obdarowanemu wina te są dobrym wyborem.

Do obiadu ciekawym wyborem może być Tempranillo Gran Delma Reserva – jednej strony mocny owoc, z drugiej zrównoważony przez beczkę nadającą nuty wanilli.

Natomiast do degustowania w długie jesienne wieczory najbardziej przypadła mi do gustu Oltrepo Pavese firmy Ignegno. Szczep Barbaresco objawia w klasycznej czerwieni ciekawe nuty owocowe jagody, aronii i innych ciemnych owoców. No i cena znacznie przystępniejsza dla zwykłego zjadacza chleba.

Na koniec przebój zdecydowany – Lambrusco firmy Emilia. Wreszcie tanie „bąbelki” z ciekawym posmakiem goryczki i świeżym zapachem. Naprawdę za nieduże pieniądze, a smaczne.

Szkoda, że na degustacji zbrakło innych włoskich win w ofercie Faktorii – Primitivo z Salento czy Negroamaro z Sycylii. Ale i tak Faktoria pokazało, że znajdzie się kilka ciekawych i wartych kupna trunków.

Advertisements
Wypluwać, czy nie wypluwać – oto jest pytanie … na degustację win Faktorii Win.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s