Gruzja w kieliszku – wieczór win gruzińskich

Degustacja win gruzińskich sprzed dwóch tygodni, zorganizowana przez Vinisferę i Gruzińską Agencję Wina, a pod patronatem Ambasady Gruzji, to była wielka szansa na spotkanie z tymi jakże niezwykłymi winami. Spotkanie okraszone tradycyjnymi gruzińskimi, potrawami Gruzji oddawało klimat kraju i ducha jego mieszkańców pokazując, jak wino łączy się z potrawami budując specyfikę gruzińskiej uczty.

Oczywiście największą ciekawostką winną Gruzji to technika produkcji wina w oparciu o kvevri. Kvevri to gliniane naczynia (stągwie o kształcie dużych amfor), w których świeżo wyciśnięty sok fermentuje i przetwarzany jest w wino. Kvevri jest od środka pokrywane woskiem pszczelim, a następnie zakopywane w ziemi i może właśnie takie rozwiązanie powoduje specyfikę tych win – odbiegają zarówno barwą, konsystencją jak i smakiem od win produkowanych w betonowych kadziach czy stalowych tankach.

Wieczór winny wystartował klasycznie od win białych. Wbrew obiegowej opinii wiążącej wina gruzińskie głównie z winami czerwonymi, to właśnie wina białe są najpopularniejsze dostarczając mieszkańcom codzienną porcję orzeźwienia. Wina czerwone są zarezerwowane na bardziej formalne imprezy.

Wieczór rozpoczęło wino Tsinandali. Wytworzone ze szczepów winogron Rkatsiteli i Mtsvane jest typowym produktem regionu winiarskiego Kachetii, z użyciem kwewri. Wino daje w nosie mocny owoc, w smaku owoc połączony z mineralnością – znakomite rozwiązanie na letnie upały. Następne wina tego samego typu, w zależności od producenta oraz proporcji poszczególnych szczepów dawały równe, ciekawe wina, posiadające większy lub mniejszy poziom kwasowości, owocowości czy mineralności. Wina z kwewri wyróżniały się charakterystycznymi bursztynowymi refleksami oraz lekko oleistą konsystencją.

W Gruzji produkowane są również wina w oparciu o szczepy międzynarodowe. Jednak serwowany Sauvignon Blanc raczej zwiódł – wino było bardzo lekkie, bez charakterystycznej owocowości, jakie daje ten szczep w winach np. z Nowej Zelandii. Wniosek z tego jest następujący – Gruzja powinna koncentrować się na własnych atutach konkurując produktami w oparciu o endemiczne szczepy, w miejsce win ze szczepów globalnych.

Ciekawą winna propozycją było wino różowe z Triani Valley. Na bazie winogron szczepu Saperavi uzyskano wino świeże, lekkie, półsłodkie, o ciekawych refleksach i owocowym bukiecie. Swoiste, acz ciekawe do sałatek z owoców morza.

Następnym i ostatnim dla mnie winem było czerwone Saperavi . Martuli Vazi o pięknym czerwonym kolorze, w nosie delikatna wiśnia, w smaku gładkie, może nieco za mało kwasowe (choć dla niektórych to zaleta) oraz zadziwiająco lekkie taniny w końcówce. Znakomite wino do popijania lub delikatnych warzywnych potraw.

Niestety, w tym momencie musiałem opuścić gruzińską ucztę. A szkoda, bo właśnie znakomicie się rozkręcała. Myślę, ze jak tylko będzie okazja powrócę do win gruzińskich (jedno, białe wytwarzane w kwewri już kupiłem).

W degustacji uczestniczyłem dzięki uprzejmości Vinisfery – http://www.vinisfera.pl.

IMG_5259 - Kopia IMG_5260 - Kopia IMG_5261 - Kopia IMG_5262 - Kopia IMG_5264 - Kopia IMG_5265 - Kopia IMG_5267 - Kopia IMG_5268 - Kopia

Advertisements
Gruzja w kieliszku – wieczór win gruzińskich

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s