Przełamując winne stereotypy czyli degustacja w DaWino

Stereotypy dotyczą tak wielu aspektów naszego życia, że i wino nie mogło ustrzec się kategoryzacji, szufladkowania, krótko mówiąc narzędziami budującymi stereotypy. Przykładów takich stereotypów nie trzeba daleko szukać – wina francuskie są popularnie oceniane jako te lepsze np. od włoskich czy hiszpańskich. Miłośników Barolo, Brunello, Amarone czy produktów z Rioja’y takie generalizowanie natychmiast oburza, bo prostym winom z Prowansji czy Langwedocji daleko do markowych produktów włoskich, ale to się mówi – tak się utarło.

Podobnie ma się rzecz ze szczepami winnymi, ale dzięki degustacji w DaWino by SlowFood na warszawskim Natolinie można było się przekonać, jak odmienne mogą być wina ze szczepów, które dotąd znaliśmy. No i jakoś oceniliśmy, zaszufladkowaliśmy. Tym ciekawsze stało się odkrycie

Z górą ośmiu cztery były na tyle interesujące, że warto było się przy nich dłużej zatrzymać i poważnie ocenić. Pierwszy to Castelfeder Sandmaier Moscato Giallo – Muskat z regionu północnych Włoch – Südtirol – Alto Adige. Muskat zazwyczaj kojarzy się z winami słodkimi, czasem ciężkimi, przeznaczonymi raczej do deserów. Muskat od Castelfeder był lekkim, owocowym winem, ale wytrawnym. Smaki cytrusów w nosie i ustach kończył długi owocowy finał, o wyraźnym, winogronowym posmaku. Wino idealne na aperitif w gorące wiosenne lub letnie dni.

Innym ciekawym winem było sycylijskie Syrah. Wino ukryte w supermarketowej butelce było naprawdę solidnym Syrah, które nie powstydziłbym zaserwować do niedzielnego obiadu (acz wcześniej przelewając do innego naczynia). Wino bogate, nieźle ułożone, w nosie mocna porzeczka, w smaku nuty z lekka dżemowe. Wino tanie, acz porządne.

Zupełnie inny poziom wyznaczyły kolejne wina czerwone. Następne było wino z endemicznego dla Alto Adige szczepu Lagrein. Wino to, często spotykane w trakcie zimowych wypadów na narty do Austrii czy północnych Włoch, kojarzy się z lekkimi, raczej jaśniejszymi winami o dużej kwasowości. Lagrein Villa Karneid Castelfeder to mocno zbudowane wino o głębokiej czerwieni. Smak owocowy z nutą pikantności w finale mocno taniczny i długi. Wino znakomite do połączenia z czerwonymi mięsem, np. stekami z wołowino lub gulaszem węgierskim. Wino to kompletnie odmieniło moje postrzeganie win ze szczepu Lagrein.

Na koniec na stole pojawiła się niespodzianka – wino Primo z Salento. Bonsegna Primo 2012 to kupaż szczepów Primitivo i Negroamaro. Potęga Primitivo połaczona została z elegancją Negroamaro, dając wino niezwykle złożone, o nosie owocowo-dżemowym, smaku w nutach dżemowych, acz Negroamaro dało pewną gładkość i elegancję tego wina. Niezwykle bogate smaki tego wina będą na pewno interesujące dla wszystkich, którzy preferują potężne wina w stylu Syrah czy Primitivo. Zdecydowanie wino na finał biesiady – do smakowania samego lub lekkiego pogryzania twardymi serkami.

DaWino by SlowFood udowadnia różnorodność win w swojej ofercie. Szczególnie warto się zainteresować ofertą z Südtirol  – Alto Adige, prezentującą nieco inne oblicze win z tego regionu.

Muscat Muscat_b Syrah Syrah_b Lagrein Lagrein_b Primo Primo_b

Advertisements
Przełamując winne stereotypy czyli degustacja w DaWino

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s