Festiwal Primitivo w DaWino by SlowFood

Wina ze szczepu Primitvo cieszą się niesłabnącą popularnością w Polsce. Jedni twierdzą, ze przyczyną jest smak tych win, śliwkowy, czasem dżemowy znakomicie komponujący się z polskim bigosem. Dla mnie to raczej odwieczny pęd Słowian z północy za skomasowanym w tych winach słońcem i słodyczą, występującą nawet w wytrawnych wersjach tych win. Bez względu na to, która to z tych przyczyn – wina ze szczepu Primitivo w Polsce sprawdzają się jak nigdzie indziej w Europie.

DaWino zorganizowało degustację nowej oferty win na bazie szczepu Primitivo, Można wręcz śmiało powiedzieć- prezentacja przedpremierowa, bo wina te nie są jeszcze dostępne w sklepie na warszawskim Natolinie, a degustowane butelki są forpocztą przyszłych dostaw. Dlatego wszystkie cztery degustowane wina były ciekawostką zarówno dla klientów, jak i właścicieli sklepu. Wszystkie wina pochodziły od tego samego producenta – Agricola Erario z Mandurii.

Degustacja zaczęła się dość nietypowo – pierwsze wino to Dolce Naturale, czyli słodkie. Choć ta słodycz to wynik cukru resztkowego pozostawionego w winie i nie była mocna na tyle, by określać je jako słodkie, a raczej półsłodkie, to wino było raczej do picia solo. W nosie proste owocowe, raczej porzeczkowe, w smaku krągłe i gładkie. Idealne dla niewymagającego klienta szukającego słodkiego wina do deseru.

Kolejne Primitivo – L’Unico to niezwykle mocno alkoholowe wino (16%) raczej dla miłośników mocnych win. W nosie pojawia się owoc – raczej już śliwka, choć mocno przytłuczona samym zapachem alkoholu. W smaku owocowe, pełne, obok śliwki pojawiają się inne, owocowe nuty. Wino świetnie komponowało by się z pieczystymi i to raczej takimi tłustszymi (np. karkówka), gdzie mocny, alkoholowy smak współgrałby z ciężkim smakiem tłustej pieczeni.

Kolejne dwa wina to już produkty dla bardzie wyrobionych klientów. Oba wyposażone we wspaniałe etykiety z fragmentami dzieł malarskich, zapewne włoskich. Ale i zawartość butelki aspirowała do dzieła sztuki. Magno, pierwsze z nich, można uznać za klasyczne Primitivo. Bogate, złożone, w nosie charakterystyczne nuty śliwkowo-dżemowe, w ustach długie krągłe. Ładnie się w tym winie dzieje, a najlepiej by się działo z pieczoną kaczuszką z jabłkami lub innymi owocami np. pomarańczami.

Kolejne Primitivo to Charisma – wino beczkowane, z jednej strony lekko beczką stonowane, z drugiej mocniej działające taniny. W nosie obok śliwek pojawiły się delikatne nuty wanilli, w smaku długi finisz połączone z lekko pieprzną końcówką. Oba pyszne, oba wina bardzo primitivo.

Takie wina warto pić, warto eksperymentować i łączyć z potrawami. Z chęcią połączyłbym z gęsią lub wspomnianym już wcześniej bigosem. A nawet wieprzowiną np. klasycznym polskim schabem pieczonym ze śliwką.

IMG_5345 IMG_5347 IMG_5348 IMG_5349 IMG_5350 IMG_5351 IMG_5352

Advertisements
Festiwal Primitivo w DaWino by SlowFood

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s