Czy wino mówi?

Jakoś tak się utarło, że czasownik „mówić” wiąże się zdecydowanie z komunikacją między ludźmi. Owszem, czasem pojawiają się określenie, że psy „rozmawiały” ze sobą wieczorem, czyli szczekały. Ale tego typu przeniesienia możliwości ludzkich na zwierzęta jest jedynie formą podkolorowania rzeczywistych sytuacji.

Co innego jest ze sztuką. Wszak często mówi się – to dzieło do mnie przemówiło. Ten obraz wręcz krzyczy (i nie musi to być słynne dzieło Muncha). Patrząc na dzieła Van Gogha, malowane na południu Francji, wręcz w uszach brzmią cykady. Itd. Itp.

A co to wspólnego z winem? Ano na Winicjatywie przeczytałem artykuł Wojciecha Bońkowskiego o winie Monte Carbonero 2014 z Biedronki, spróbowałem – i jakoś do mnie nie przemówiło. Czyli to pewnie nie jest dzieło sztuki.

Pewnie są gdzieś tam w winotekach wina, które są takimi dziełami sztuki. Czekają na tych, do których mogą przemówić, opowiedzieć o lądach dalekich (jak nowozelandzki Sauvignon Blanc czy południowoafrykański Pinotage), o spiekocie i szumie morza (jak Nero d’Avola z Sycylii) czy oceanicznej bryzie (jak Bordeaux). I to mnie pociesza. I na to czekam.

Advertisements
Czy wino mówi?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s