Australia w Warszawie!

Pod tym tytułem Winicjatywa zorganizowała w ostatni czwartek w stolicy imprezę prezentującą  wina z Australii. Impreza zgromadziła producentów, dystrybutorów, sprzedawców, media i zwykłych wielbicieli wina w jednym miejscu i w jednym celu – degustacji tychże win. Ponownie impreza okazała się udana (jak przed rokiem), choć trudno mówić i jakichś spektakularnych zmianach w winach australijskich. Dlatego być może warto zwrócić uwagę na kilka win, które w mojej opinii odbiegały od standardów i warte były zapamiętania:

Na najwyższej półce (cenowej) zdecydowanie wyróżniło się wino z Langmeil Winery “The Freedom 1843” Barossa Valley Shiraz 2012 – znakomite wino zarówno w nosie – nuty śliwki, kawy, cista, fiołków i przypraw – jak i w ustach o mocnym, owocowym smaku, miękkich taninach i lekko pikantnym zakończeniu. Wino zdecydowanie do smakowania i cieszenia się nim, najlepiej w zaciszu gabinetu w miękkim fotelu.

 

W wyższej półce cenowej moją uwagę zwróciło wino nie ze szczepu Shiraz, lecz Grenache. Od tego samego producenta “The Fifth Wave” Barossa Valley Grenache 2013. To wino w kolorze purpury z fioletowymi refleksami w nosie kusi ciemnymi wiśniami i malinami. W ustach smaki dojrzałych jagód i korzennej wiśni z delikatnym finiszem taniny. Wino delikatne, dojrzałe i znakomite. Na najlepsze uczty do delikatnych potraw z mięsa i warzyw.

W średniej półce cenowej było bardzo dużo win z Shiraz i różnych kupaży z udziałem tego szczepu, jak np. brdzo interesujący Peynfolds “Koonunga Hill” South Australia Shiraz Cabernet Sauvignon 2013. Było też sporo znakomicie zrobionych win ze 100% Cabernet Sauvignon, ale chyba najciekawsze było wino białe, z mało znanego szczepu Vermentino. To “Jester” McLaren Vale Vermentino 2013 od Mitolo Wines. Wino w kolorze słomy, w nosie subtelne nuty jabłoni, cytryny i owoców tropikalnych z ziołami. W ustach świeże, aromatyczne, z lekka cytrynowe i znakomicie zbalansowane z kwasowością. Finał średnio-długi. Wino znakomite na aperitif i lekkie sałatki.

Z tańszych win warto zwrócić uwagę na wino, które nie zostało wymienione w przewodniku po winach, udostępnianych w trakcie degustacji, ale znalazło się na stołach. To Rosemount Sauvignon Blanc 2014 – niezwykle smaczne wino w cenie ok 30-40 zł, o stylistyce będącej gdzieś pomiędzy europejskimi a nowozelandzkimi winami z tego szczepu.

Impreza niezwykle udana po raz kolejny pozwoliła przekonać się, na jak wysokim poziomie stoi winiarstwa w Australii.

Advertisements
Australia w Warszawie!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s