Wino, piłka nożna i emocje

Uf, skończył się maraton piłkarski EURO 2016. Jak wiadomo w finale jeden winiarski kraj
pokonał drugi winiarski kraj, z czego można wysunąć pochopny wniosek, że wino sprzyja wygrywaniu w piłkę nożną. Ale nie będziemy szli tą ścieżką (odwołując się do znanego cytatu, acz nie wypowiedzianego pod wpływem wina) i pozostawimy to specjalistom od polityki z mediów, w tym społecznościowych.

Bardziej interesujące jest, co łączy piłkę nożną z winem? Doszedłem do wniosku, że są to emocje. O emocjach piłkarskich nie ma co specjalnie się rozwodzić, ale emocje winne – o, to już zupełnie co innego. Bo jest tak: na pierwszy rzut oka wino jakie jest każdy widzi – czerwone, białe, czasem różowe.
Wypijając butelkę do kolacji, pół butelki do lunchu czy kieliszek szampana na śniadanie możne traktować je w sposób zgoła obojętny – ot napój jak każdy inny. Ale w rzeczywistości stoją za tym napojem wielkie emocje, stanowił element polityki lub miał olbrzymie znaczenie gospodarcze.
Bo proszę sobie wyobrazić emocje winiarzy z Langwedocji na widok cystern hiszpańskiego (i w ich opinii taniego i paskudnego wina) reagują konfiskując cysterny i wylewając je do rowu. Oczywiście w trosce o wątroby swoich ziomków, które mogą zostać zniszczone słabym trunkiem.
Warto spojrzeć na emocje miłośników wina, szczególnie francuskiego, czekających na informacje pogodowe. Każdy atak mrozu, wichury, deszcze, oraz odwrotnie – susze, wpływa nie tylko na poziom zbiorów, ale również na jakość ich ubóstwianego napoju.W powietrzu więc wisi stałe pytanie: Jaki będzie ten roku? Jakie będą zbiory? Jaka jakość?
Emocje ogarniają również miłośników wina, w tym również tych blogujących, którzy w pogoni za swoim “złotym graalem” szukają idealnych trunków. Im również nieustannie towarzyszy pytanie: Czy może jutro, może w tym tygodniu odkryję TEN SMAK.

Można wymienić wiele emocji towarzyszących koneserom win najtańszych, czekających na efekt działania alkoholu, albo wręcz przeciwnie – młodym chłopców czekających na efekt działania alkoholu u ich równie młodych towarzyszek – bez względu na wyliczenia
te emocje są. Świat wina jest nimi przesiąknięty. A żeby przed nim uciec można spróbować metody w supermarkecie na “chybił – trafił” – choć nie, wtedy też są emocje niczym w LOTTO.

Jerzy Moskała

s1.jpg

Advertisements
Wino, piłka nożna i emocje

One thought on “Wino, piłka nożna i emocje

  1. mam dokladnie takie samo spostrzezenie, ze “kopana” i wino sa wsparte na tym samym fundamencie, emocjach. Ale czy siegalibysmy po butelke w sklepie czy wlaczali TV wiedzac, ze bedzie to slabe spotkanie? I obojetne czy pilkarskie czy tez winiarskie 🙂

    Ja, z racji EURO, siegnalem po wina z winnicy Andresa Iniesty. Pomyslalem, ze czas mistrzostw jest wrecz idealnym do takiego ruchu. Kiedy jak nie w tym czasie takie polaczenie. A final… coz dla mnie malo oczekiwany koniec ME

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s