Poggio delle Faine – wierszem

W życia wędrówce, w drugiej już połowie,
Dotarłem do piekła pełnego goryczy,
Gdzie napój wodą jest i tak się zowie,
A nikt za milszym duszy trunkiem nie krzyczy.

Żaden tu Rzymianin nie wskazuje drogi,
By wyrwać się na trakt w przeżycia bogate,
Prędzej tu spędzić przyjdzie żywot srogi,
Lasciate ogni speranza, voi ch’entrate.

Lecz oto jest i zarys nadziei jasnej,
Przybrany w kształt butli nielekkiej,
Wyrywa duszę ze skorupy ciasnej,
Poggio delle Faine z Toskanii dalekiej.

Wino w kolorze jak krew czerwona,
Wiśni i czarnych jagód nuta w nosie,
Niesie nam radość smaku i nadzieję ona,
Niczym dla kani poranek na rosie.

Zaś w ustach mamy smak świeżych owoców,
Złączony ze smakiem onych tanin miękkich,
Solidny balans cukrów i kwasu,
Zaokrąglony w całości niecienkiej.

Jest ten toskańczyk zatem winem zacnym,
Gdzie Sangiovese i Cabernet razem,
Dojrzały w beczkach w czasie niejasnym,
Dając wino z pełnym i mocnym obrazem.

Dla Izy, Roberta, Olafa i innych, którzy czekali na moją poezję. 🙂

Jerzy Moskała

Advertisements
Poggio delle Faine – wierszem

One thought on “Poggio delle Faine – wierszem

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s