N jak TempraNillo

Wcześniej, niż na literę T, bo na N, wkracza do akcji Tempranillo. No w zasadzie w alfabecie win hiszpańskich trafia już wcześniej, bo szczep ten jest bardzo popularny wśród win hiszpańskich. Występuje w winach najpopularniejszych apelacji – Rioja, Ribera del Duera (tam czasami pod nazwami Tinto Fino, Tinta Fina lub Tinta del País), Toro (jako Tinto del Toro), w Valdepeñas i La Manacha (jako Cencibel) i w wielu jeszcze apelacjach oraz miejscach produkcji win. Choć głównie w północnej i zachodniej części Hiszpanii.

Sam szczep ponoć pochodzi z Burgundii, a przywieziony został zapewne przez mnichów do Santiago de Compostella. Rozprzestrzenił się później na całą Hiszpanię, Portugalię i Amerykę Łacińską oraz USA, RPA i Australię. I mimo swojej globalizacji dziś głównie kojarzy się z winami hiszpańskimi.

Wina z Tempranillo są w swojej właściwej postaci najczęściej winami owocowymi, o dość miękkich taninach. Najpopularniejsze nuty zapachowe to truskawka, ale zdarzają się też maliny, śliwki, czarne porzeczki, zioła i nuty korzenne. Ale w praktyce to terror i wiwifikacja decyduje o produkcie końcowym, bo wina z Tempranillo znakomicie nadają się do różnorodnej formy dojrzewania w beczkach i butelkach, z czego producenci z chęcią korzystają.

Tempranillo Gordo to wino dość popularne od Ignacio Marin. Winnice tej rodziny znajdują się w sercu DO Cariñena, na wysokości ok. 600 m. Wino Tempranillo Gordo to wino jednoszczepowe, które było starzone przez 3 miesiące w beczkach z francuskiego dębu. Wino w kolorze ciemnorubinowym z fioletowymi przebłyskami ma dość mocną strukturę. W nosie daje nuty truskawki, lekko porzeczki z nutami wanilii i ziól. W ustach całkiem przyjemne, zaokrąglone, gdzie owocowość jest zbalansowana nie narzucającą się kwasowością i miękkimi taninami. I gdzieś na samym końcu lekko pikantna końcówka. Za tym wszystkim schowany alkohol, który nawet przy serwowaniu wina w temperaturze pokojowej nie sprawia kłopotu.

A zatem wino całkiem poprawne, ale z drugiej strony nie zaskakujące. Całkiem dobre do codziennego, no może nie całkiem codziennego przy naszych budżetach, obiadu – w sumie proste, porządne i smaczne. Czasem więcej nie trzeba.

Wino dobre. Zakup własny w Tesco.

Jerzy Moskała

Advertisements
N jak TempraNillo

One thought on “N jak TempraNillo

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s