Tokajskie klimaty w Tokaj and Co

Większość turystów zwiedzających Tokaj koncentruje się na tym, co na powierzchni. Niebo, łagodne wulkaniczne wzgórza, które są pozostałością po ponad 400 czynnych przed milionami lat wulkanów, domy, no i oczywiście winnice. Ale z rzadka zaglądają tam, gdzie kryje się prawdziwa potęga Tokaju – pod ziemię.

Potęga Tokaju kryje się pod ziemią © Olaf Kuziemka

W Polsce Tokaj nadal kojarzy się głównie z regionem i produktami po jego węgierskiej stronie. I słusznie, bo tak wszak 90% historycznego Tokaju, ale pozostałe 10% po traktacie pokojowym w Trianon przypadło Czechosłowacji. Dziś, jak część Republiki Słowackiej kultywuje tradycje tokajskie, choć często nieco w inny sposób, niż po madziarskiej stronie. Czy lepiej bądź gorzej? Warto samemu ocenić.

Jeśli na wyprawę do Tokaju to tylko z Lexusem, który potrafi “pożerać” kilometry dróg nie zawsze w najlepszym stanie. © Olaf Kuziemka

Tokaj & Co to dziś prywatna firma, która swoimi korzeniami sięga państwowego przedsiębiorstwa produkującego za czasów komunizmu wina. Trudno je było nazywać tokajami, bo wszechpotężny wówczas towarzysz Husak, podobnie zresztą jak towarzysz Kadar po węgierskiej stronie, nie przywiązywali znaczenia do jakości wina. Liczyła się ilość. Dziś to jedynie mroczne wspomnienie – firma po prywatyzacji w latach 90-tych konsekwentnie buduje pozycję opartą o jakość swojej oferty.

Tokaj & Co wygląda na powierzchni stosunkowo niewinnie. Firma, która gospodaruje na ponad 100 hektarach winnic i wciąż dokupuje nowe działki, mieści się w stosunkowo niedużym domu przypominającym jako żywo domki Pruszkowa czy Piaseczna, z okolic Warszawy. Dookoła zabudowania gospodarcze – w sumie nic specjalnego. Ale wystarczy zagłębić się w ponad 2.7 km system piwnicznych korytarzy by zorientować się, że serce firmy w dużym stopniu bije pod ziemią. Bo to nie tylko podbudowa mineralna dla szczepów furmint, lipovina czy muškát žltý, to również naturalne środowisko, w którym wino leżakuje i dojrzewa, by trafić potem na nasze stoły już w gotowej postaci – szlachetnego tokaju.

Degustujemy, degustujemy… © Robert Szulc


Ciekawa jest standaryzacja win, bo praktycznie wszystkie wina z górnej półki oparte są o proporcje udziału lokalnych szczepów: furmint 65%, lipovina (znana po węgierskiej stronie jako hárslevelű) 25%, muškát žltý (sárgamuskotály) 10%. To się może w przyszłości zmienić, bo firma dokupuje kolejne areały i obsadza je głównie muskatem. Czy to są więc plany zmiany proporcji w przyszłości? Być może. Drugą ciekawostką jest fakt, że w firmie role winemaker’a zawsze pełniły kobiety. Jeśli więc połączyć te dwa fakty ze sobą może być tylko ciekawie.

Degustacja win z oferty przeprowadzona przez Tomáša Beslera dała szansę winnym blogerom zwiedzającym słowacki Tokaj na zapoznanie się z ofertą producenta od podstawowych win tokajskich po nieznane dotąd perełki:

Które tu wybrać … © Olaf Kuziemka

Samorodne wytrawne 2016 z beczki
Degustację otworzyło wino bezpośrednio przelane z beczki. Samorodny Tokaj wytrawny, rocznik 2016, to wino o silnej świeżości i kwasowości, zarówno w zapachu, jak i w smaku. Wino zdecydowanie nie ułożone, trochę jeszcze dzikie, choć wręcz emanuje młodością i fantazją. Fajne jako doświadczenie, raczej jeszcze nie do picia, pokazuje wigor i potencjał na przyszłość. Jak Bóg da za kilka lat będziemy się cieszyli tym rocznikiem – dziś wino interesujące i z przyszłością.

Samorodne wytrawne 2009
W kolorze jasnozłotym w zapachu wino to emanuje nutami oksydacji, jabłek, dodawszy lekkie nuty miodowe. W smaku przyjemnie ułożona z owocowością kwasowość i długi charakter wina. Jako starszy i dojrzały brat rocznika 2016 pokazuje się zdecydowanie z korzystniejszej strony. Miałem okazję to wino degustować na jesieni 2018 i teraz okazało się znacznie przyjemniejsze niż wtedy – może to kwestia tych kilku dodatkowych miesięcy, które spędziło w butelce, a może miejsca degustacji. Wino zdecydowanie do dań kuchni słowackiej (np. kluseczki + bryndza + skwareczki). Wino dobre.

Tokaj 4 putonowy od Tokaj & Co © Olaf Kuziemka

Samorodne wytrawne 2015
Ciekawe, bo w zapachu wino, bardziej wycofane w aromatach niż rocznik 2009. Wino emanuje delikatnymi nutami miodowymi. W smaku owocowość i przyjemna kwasowość, średnio długie i zdecydowanie gastronomiczne. Jeśli lubicie grillowanego pstrąga może warto się nad tym winem zastanowić…

Samorodne słodkie 2009
Jeśli myślicie o prezencie dla cioci na imieniny to własnie znaleźliście właściwe wino. Relacja wina do jakości prawidłowa, a wino oczaruje każdą ciocię.

Fordítás 2011
Fordítás to wino powstające z zalania wytłoków z gron zaatakowanych szlachetną pleśnią (botritis) winem samorodnym wytrawnym. W efekcie uzyskano ciekawe nuty silnej owocowości połączone z wytrawnością. Wino zbalansowane, choć nie zintegrowane, bardzo ciekawe i niezwykle pijalne. W zapachu silne nuty owocowe, w ustach przyjemny balans owocowości z kwasowością. To dobry wybór dla tych, którzy chcą poznać wina tokajskie i nie są do końca przekonani, czy preferują wytrawne czy słodkie.

Tokajský výber 3 putňový 2011
To co wszyscy najbardzie cenimy w winach z Tokaju, to wina produkowane z udziałem botritis. Odpowiednik węgierskiego aszu, tokajský výber to wino szlachetne. W kolorze złotym z bursztynowymi przebłyskami, w zapachu aromaty botritis i oksydacji, przyjemne, nienachalne, wyważone. W ustach niezły balans owocowości z kwasowością, słodycz wina nie natrętna, przyjemnie długa. Wino już ułożone i dobre. Warto do niego wrócić.

Klasyka od Tokaj & Co – obok samorodnego wytrawnego 2009 w dzbanku rocznik 2016
© Jerzy Moskała

Tokajský výber 4 putňový 2009
Wino w kolorze ciemniejącego złota. Zarówno w nosie, jak i w ustach mocno zrównoważone, wybijają się już nuty miodu i rodzynek. Główna zaleta tego wina to balans. Przyjemne i dobre.

Tokajský výber 5 putňový 2007
To wino wydało mi się w trakcie degustacji znakomicie zrównoważone. Jakby winiarz na szalach znakomicie wyważył to wino, kompletując wszystkie elementy tak, że niczego nie braknie i wszystko jest na swoim miejscu. W kolorze to już jest bursztyn, w zapachu piękne aromaty miodowe, karmelowe, w smaku znakomity balans kwasowości i słodkości. Bardzo długie wino i bardzo dobre. Zdecydowanie najbardziej przypadło mi do gustu. Wcześniejszy rocznik tego wina opisałem tutaj.

Tokajský výber 6 putňový 2006 od Tokaj & Co to znakomity wybór dla miłośników dojrzałych tokaji © Robert Szulc

Tokajský výber 6 putňový 2006
Wysoki poziom cukru i silna kwasowość – to cechy Tokaju. W tym winie pojawiają się zdecydowanie silniejsze aromaty karmelu w zapachu, powoli przechodzące w nuty czekoladowe. W smaku pełna integracja i olbrzymia przyjemność, choć moim zdaniem balans nie najlepszy – w tym winie dominuje słodycz. A więc to wino zdecydowanie dla miłośników win słodkich, choć nie tyle do deseru (może do musu z gorzką czekooladą) ale raczej solo. Wino dobre.


Tokajský výber 2 putňový 1990 – piękne wino © Jerzy Moskała

Tokajský výber 2 putňový 1990
To wino to niesamowita niespodzianka. Prawie trzydziestoletnie wino, które nadal zachowało żwawość. W zapachu świeże aromaty herbaty, ziół, lekarstw. W smaku wino mimo swojego wieku nadal utrzymało kwasowość, świeżość, choć oczywiście ząb czasu swoje zrobił. Wino nadal pozwala nam się cieszyć swoją świeżością i co ważne pokazuje, jak wspaniałe mogą być Tokaje po latach. Znakomite wino.

Tokaje od Tokaj & Co na podziemnej ekspozycji © Robert Szulc


Tokajský výber Esencia 1999

Chyba najlepszym winem na degustacji był Tokajský výber Esencia 1999. Nie jest to sok pozyskiwany metodą grawitacyjną z gron botritis (tzw. samociek), tylko wino Aszu z dodatkiem takiegoż soku w procesie produkcji. Lokuje się to wino jakościowo powyżej 6putonów i takież jest w smaku. Bogactwo aromatów miodu, karmelu, przechodzącego w czekolade i kawę, smaku i balansu jest tak duże, że picie nawet kropelki jest przeżyciem. Wino zdecydowanie znakomite.


Tokajský výber Esencia 1999 od Tokaj & Co – wino znakomite © Olaf Kuziemka

Tokaj & Co kryje wiele skarbów w swoich piwnicach. Trzeba tylko zdecydować się, by szybko je odkrywać, bo ceny tokajskich win rosną z roku na rok. Dlatego spieszmy się degustować te wina, bo niedługo być może zagoszczą na stołach londyńskiego City, a nie będzie na nie stać miłośników win z Polski.

Jerzy Moskała

Lochy © Olaf Kuziemka
Advertisements
Tokajskie klimaty w Tokaj and Co

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s