Winne Koszyce

Winne czy nie-winne? Koszyce. Jakie jest to miasto będące dziś stolicą wschodniej części Słowacji. Jego tradycje wiążą się z winem, wszak leżało ono na tradycyjnym szlaku, wiodącym z Tokaju na północ i zachód, a odkryta i odrestaurowana średniowieczna brama miejska zawiera piwnice do składowania wina. Jeśli takie są w bramie, cóż dopiero działo się w całym mieście. Ile zostało z tej winiarskiej tradycji w Koszycach warto samemu sprawdzić, zanurzając się w miasto, jego tradycję i atmosferę.

Do samego miasta dostać się z Warszawy dość łatwo, bo LOT w najbliższym sezonie proponuje aż dwa połączenia bezpośrednie. Godzina lotu to krócej niż połączenie kolejowe z Krakowem czy Gdańskiem, a z lotniska do centrum miasta to 20 minutowe przejazd taksówką.

Katedra Św. Elżbiety – patronki ubogich

Sercem miasta jest jest ulica Hlavná. I rzeczywiście, zgodnie ze swą nazwą większość zabytków zlokalizowana jest właśnie tutaj – przy głównej ulicy. Do czołowych miejsc do zwiedzenia na pewno zalicza się przepiękna katedra, która przepychem przewyższa warszawską. Dowód na bogactwo i świetność tego miasta w Średniowieczu, które w owym czasie chlubiło się nie tylko statusem miasta królewskiego, ale było również ważnym miejscem handlu. Szczególnie winem chlubiły się Koszyce, bo to stąd tokajskie wina wysyłano na północ i zachód Europy, gdzie nie tylko szlachta polska, ale i książęce i królewskie rody Europy miały je okazję kosztować. Bo od XV do XVIII wieku szlak na Kraków i Tarnów stanowił wtedy nie tylko drogę komunikacyjną – był dla tej części ówczesnych Węgier (a Słowacja przez zgoła 800 lat stanowiła część Królestwa Węgier) ważnym elementem handlowego krwioobiegiem.

Herb Koszyc – pierwszy w Europie herb miejski

Zarówno w samej katedrze jak i w okolicy znajduje się wiele odniesień do wspólnej historii Polski i Węgier. Nie powinno to dziwić, bo na tronie zasiadał m.in. król Polski, Czech i Węgier – Władysław III z rodu Jagiellonów. Poległ on zresztą w Bitwie pod Warną broniąc Węgier przed turecką nawał. Tenże król wpisał się w heraldykę miasta dodając obok wcześniejszych andegaweńskich lilii (znanych później jako burbońskie) elementy orła białego. Ciekawa to heraldyka, bo właśnie Koszyce były pierwszym w Europie miastem z herbem miejskim. A ten na prośbę władz miasta nadał Koszycom węgierski król – Ludwik Wielki Andagaweński już w 1369 r.

Wracając do katedry – z nią wiąże się ciekawa historia. Od roku 1470 budową katedry kierował mistrz Štefan – w owym czasie trzeci w mieście najlepiej zarabiający obywatel – po burmistrzu rzecz jasna i kacie. Choć za pracę dostawał sute wynagrodzenie nie żyło mu się szczęśliwie, bo jego małżonka była zołzą nie stroniąca od przekleństw i alkoholu. Mistrz zemścił się na swojej niewieście uwieczniając jej twarz jako jednego z gargulców ozdabiających front świątyni, co stanowi niezbity dowód, że niewieście zołzostwo może być ukarane nawet na setki lat.

Raczej nie bardzo wiadomo za co ukarane zostały Koszyce szpetotą bloków z wielkiej płyty górujących na wzgórzach okalających miasto. Tylko komunistyczni aparatczycy mogą nam odpowiedzieć, za jakie grzechy mieszkańcy wiosek i miast od Władywostoku po Łabę, od Petersburga po Sofię zostali obdarowani trwająca lata trwałą szpetotą miejską. Na szczęście dla Koszyc – nie jest ona widzialna ze starówki.

Podobną szkodę komunizm wyrządził branży winnej. Upaństwowienie gospodarstw winnych doprowadziło do realnego upadku i tak w sumie niezbyt silnej branży winiarskiej Słowacji. Po Aksamitnej Rewolucji powoli podnosi się ona z upadku, a słowacki Tokaj i samo miasto Koszyce są już tego przykładem.

Kamieniczki bardzo przypominają okres monarchii austro-wegierskiej

Zwiedzając historyczne centrum miasta warto zwrócić uwagę na ulokowane wzdłuż ulicy kamieniczki. Są one dziś oczywiście dużo nowocześniejsze, ale ich piwnice często pamiętają czasy winnej prosperity. Powoli odnawiane stanowią nie tylko atrakcje turystyczne, ale również miejsce do degustowania win i lokalnych potraw. W jednej z takich restauracji – w hotelu Pod Złotym Dukatem – miałem okazję uczestniczyć w niezwykłej degustacji win. Niezwykłej, nie tylko ze względu na wina, ale również atmosferę winnej piwnicy. Szczegóły tej degustacji już wkrótce na blogu.

Hubert Cabernet Sauvignon Blanc De Noir

Lokali z winem i piwem jest oczywiście dostatek, bo miasto jest otwarte na turystów. W ofercie wiele win słowackich, co może być zaskakujące, ale w połączeniu z lokalnym jedzeniem już nie tak bardzo. Można znaleźć perełki, jak wino musujące wytworzone ze szczepu cabernet sauvignon. Tak, tak – wino jak najbardziej białe i produkowane metodą tradycyjną. Czyli taką, jak w Szampanii. Choć tam białe wino wytwarza się winogron szczepów pinot noir czy pinot meunier. No i smakuje rzecz jasna inaczej.

Uśmiech 🙂

Ale Słowakom to nie przeszkadza, gdyż wrodzony optymizm i uśmiech pomagają im w codziennym życiu. Nawet w pracy w street food o nazwie nomen-omen Smile uśmiech jest naprawdę szczery.

Choć do street food nie serwuje się wina (a szkoda), ani nawet piwa (również szkoda), to restauracje mają jednego i drugiego w nadmiarze. Dla tych, którzy znudzą się lokalną kuchnią zawsze jest szansa na powrót do polskich smaków – lokal Med Malina, również na ulicy Hlavná prowadzi polską kuchnię. A do dań słowackie cydry.

Targ na Dominikánske námestie

Koszyce są jak znalazł na weekendowy wypad. Zarówno dla miłośników zabytków, wielbicieli literatury (Sándor Márai nie tylko się urodził w Koszycach, ale ma tu również swoje muzeum), fanów hokeja, naturalnego wina i rzemieślniczego piwa, oraz wielu innych, choć nie absolutnie obcych nam smaków i oczywiście nieco sielskiej, jak przystało na nieduże miasto atmosfery, taki wyjazd można polecić. Szczególnie wczesną jesienią, gdy na lokalnych targach zatrzęsienie papryki, pomidorów i innych warzyw, w restauracjach zatrzęsienie dań z sezonowych potraw, można wybrać się do pobliskiego Tokaju, by przyjrzeć się zbiorom winogron i zdegustować tamtejsze wina, czy wreszcie poszwędać się po bocznych ulicach i popijając kawę włączyć się w nieco powolny rytm miasta.

Jerzy Moskała

Winne Koszyce

One thought on “Winne Koszyce

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s