Riesling Forever! czyli Landgraf Riesling Feinherb 2018 z kapustą zasmażaną

Nawracająca fala epidemii w sposób oczywisty nastraja filozoficznie, bo łacińskie hasło memento mori wydaje się w tym czasie dużo bardziej trafne od wszelkich epikureistycznych zapewnień. Odrzucając więc tumult polityki wielkiej i małej skupiłem się na rzeczach zaiste istotnych, a takim stał się dobór wina do kotleta schabowego z kapustą zasmażaną.

O tak, już widzę prześmiewców popijających Medoc do okonia morskiego lub alvarinho do burgera, że takie rzeczy to drobnostka. Dla mnie powyższa kwestia nigdy nie była oczywista, a w obliczu takiej sytuacji ważna, ważniejsza od medialnych głupot. Fakt, prostym wyborem dla takiego połączenia jest wino polskie, i to niejedno, ale wychylając się nieco poza lokalizmy szukałem innego wina odpowiedniego do tej kombinacji. Myśl moja rzecz jasna biegła do trunków Europy Środkowej, nazywanej niekiedy nie wiedzieć dlaczego Europą Środkowo-Wschodnią (gdyż ta, o czym wiadomo wszystkim, za naszymi wschodnimi granicami się mieści), a zatem do win z takich krajów jak Austria, Czechy, Słowacja czy Niemcy. Bo już dzieciństwa pamiętałem, że we wszystkich tych krajach rzeczony kotlet schabowy z zasmażana kapustą się jada, z nieznajomych powodów sznyclem go nazywając.

Wybór mój padł na Niemcy, a jak wino z tego kraju to riesling. Bo choć kotlet mięsny jest (no chyba w wersji kotleta wegańskiego, lecz produkt ten tylko raz w życiu jadłem i gwarantuję – z kotletem miał mało wspólnego), ale mięso białe w nim białe, jeno nieco chrupiącą panierką otoczone. No i kapusta. Biała. kwaszona w domu, zasmażona z delikatną nutą mielonego kminku. Kapusta w ogóle wyszła dość kwaśna, więc by złamać smak do eksperymentu zaprosiłem rieslinga feinherb, czyli w naszej nomenklaturze półwytrawnego, od Landgrafa, by kapuście na stole potowarzyszył.

Landgraf Riesling Feinherb 2018

Landgraf Riesling Feinherb 2018 pochodzi z winnic ulokowanych w okolicach Saulheim w regionie Rheinhessen. Winemakerem jest Andre Landgraf, który nie tylko prowadzi winnicę ekologicznie, ale również przykłada dużą wagę do szczegółów produkcji samego wina. I tak dla uzyskania wysokiej jakości wyciskanie soku odbywa się pod niższym ciśnieniem, a dla uzyskania odpowiedniej ilości szlachetnego aromatu wyciśnięte grona są pozostawiane w soku na 20 godzin.

Efekt? Nieco ciemniejszy słomkowy kolor, bogactwo aromatów żółtych śliwek i owoców egzotycznych. W ustach już lepiej znane nuty jabłek, gruszek i brzoskwini. Wino gra rozpiętością wysokiej kwasowości z aromatami owocowymi i cukrem resztkowym dając bardzo interesujące poczucie słodyczy. Słodyczy, która wcale nie męczy. A wszystko to owinięte w nieco kremową strukturę.

Wino bardzo dobre. Otrzymane do degustacji z Niemieckiego Instytutu Wina.

No dobrze, dobrze. Ale jak połączenie z potrawą? Trzeba przyznać, że choć do kotleta nie był to może najlepszy wybór, ale już do kapusty zasmażanej – super. Więc pamiętajcie na przyszłość, że do zasmażanej kapusty z kminkiem riesling, szczególnie z Rheinhessen, pasuje rewelacyjnie.

Jerzy Moskała

Riesling Forever! czyli Landgraf Riesling Feinherb 2018 z kapustą zasmażaną

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s