Barbarzyńcy w ogrodzie czyli rzecz krótka o winach maltańskich

Czterodniowy wypad na Maltę udowodnił tezę podstawową – Malta jest krajem winiarskim. I nie tylko dlatego, że ich piwo CISK generalnie nadaje się do pojenia spragnionych wędrowców na Saharze (tam wszystko smakuje). Ale przede wszystkim dlatego, że Malta produkuje wina niezłe i dobre. I może nie jest ono konkurencją dla Francji, Włoch, szczególnie pobliskiej Sycylii, ale już coś.

Tytułowi barbarzyńcy to Brytyjczycy, którzy w XIX wieku po zawładnięciu Maltą wykarczowali winnice i w ich miejsce nasadzili bawełnę. Pewnie dziś się tego wypierają, ale dla win maltańskich stało się to szczególnym aktem przerwania ciągłości rozwoju winiarstwa od czasów fenickich i porównać można jedynie z okupacją arabską. Gdyby nie to być może Maltańczycy mieliby szansę na rozwój swojego lokalnego winiarstwa, ale dziś spośród wielu szczepów winnych przewagę w jakości mają te międzynarodowe czy włoskie. O endemiczne celujące ponad poziom win stołowych jest niezwykle trudno.

Zdecydowanie najlepszym miejscem na zakup i degustację win jest siostrzana dla Malty wyspa Gozo. Wśród wielu szczepów tam wytwarzanych warto zwrócić uwagę na niezwykle ekstraktywne Syrah (jak choćby z butelki ze zdjęcia poniżej), co nie jest raczej dziwne – Malta leży prawie u wybrzeży Afryki, warunki klimatyczne są zbliżone do marokańskich czy tunezyjskich. Ale udają się tu również takie szczepy jak Cabernet Sauvignon czy Merlot. Równie interesujące są wina białe, choćby ze znanego z Sycylii szczepu Trebbiano czy z Sardynii Vermentino.

Choć wina te wybitne nie są ale są całkiem dobre. I raczej niespecjalnie drogie, jak na warunki europejskie. A to już coś. Warto więc chyba będąc na miejscu z mnogości win wybierać lokalne produkty, szczególnie z oznaczeniem DOK (będącym odpowiednikiem DOC). Bo Malta, oprócz wielu innych produktów, importuje również grona do wytwarzania win i na półkach królują produkty maltańskie, ale z gron, które rosły najczęściej na oddalonej o 90 km Sycylii.

A cóż do wina? Przede wszystkim królika po maltańsku, ryby i owoce morza. A czasem wystarcza jedynie garść lokalnych oliwek, trochę koziego sera i pajda świeżego chleba.

IMG_5913

Naprawdę zacny Syrah po 6 EUR u producenta. Wino o niezłym balansie, dobrej budowie i świetnym “nosie” śliwkowym z nutami wiśniowymi oraz owoców czerwonych. Ciekawy, długi finisz z nutami pieprznymi. Ślad po winie na etykiecie udowadnia, że zostało ono wypite. Z przyjemnością zresztą. 🙂

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s