MOESIA Rose 2015 Svishtov Winery

Wina różowe jakoś nie mogą się przebić do świadomości winopijców. Są albo traktowane jako popularne stołowe wina bez specjalnych ambicji, albo delikatne i kruche wina sezownowe, albo tanie wina, które w lepszym lub mniejszym stopniu można stosowac w kuchni i łaczyc z potrawami. I choć często głównym błędem jest ich serwowanie w zbyt wysokiej temperaturze (takiej, jak wina czerwone) oraz nie docenianie ich subtelnej struktury smakowej to można znaleźć wina różowe mające swoje proste zastosowanie – orzeźwienia.

MOESIA Rose 2015 Svishtov Winery to właśnie wino, które wg mnie z takim przesłaniem zostalo wyprodukowane. Schłodzone do temperatury 11 stopni Celsjusza daje w smaku miłe owocowe nuty tryskawek i poziomek. W smaku ten owoc się powtarza, przechodząc w sumie delikatną nutę kwasowości. I kwasowość nie jest za wysoka i smak nie za długi a szkoda, bo wyższą kwasowość i finisz leciutko pieprzny mogłoby dać ciekawe efekty.

Wino raczej do picia w gorące letnie dni. Co ciekawe mimo rocznika 2015 nieźle trzyma smaki.

Wino niezłe. Szczególnie dla osób, które lubia półwytrawne owocowe wina do popijania ot tak.

Jerzy Moskała

 

 

Advertisements
MOESIA Rose 2015 Svishtov Winery

Wina na weekend – Rainbow’s End – tam gdzie kończy się tęcza

Pod tą intrygującą nazwą mieści się posiadłość, należąca do rodziny Malan, a usytuowane w Banghoek, Stellenbosch, w Republice Południowej Afryki. To jedno z ciekawszych siedlisk położonych na stokach gór i w dolinie, osłoniętych od gorących wiatrów, zaś wysokość i bliskość gór daje klimat z chłodnymi nocami, dzięki czemu wina osiągają odpowiednią jakość.

Rodzina Mahon produkuje głównie wino ze szczepu Cabernet Franc, które jest ich flagowym produktem. Oprócz niego są jednoszczepowe wina z pozostałych szczepów bordoskich, ale też blendy i Shiraz.

Dzięki importerowi tych win firmie KaapVino z Gdyni miałem możliwość zapoznania się z trzema z nich. W eleganckich progach warszawskiego winebaru WINSKY, usytuowanego nad brzegiem Wisły, degustowałem wspólnie ze znajomymi Shiraz, Merlot i Cabernet Sauvignon w roczniku 2015 od tego producenta. Wnioski wynikające z tej degustacji są z jednej strony zaskakujące, a z drugiej bardzo zachęcające. Wina w stylistyce ulokowały się gdzieś pośrodku win europejskich i nowoświatowych, co jest o o tyle zaskakujące, że wina z Południowej Afryki bardziej kojarzą się z Nowym Światem, a zachęcające, bo tworzą one zupełnie nową jakość w odbiorze.

IMG_0646.JPG

Rainbow’s End Merlot 2015 to wino znacznie odbiegające od nowoświatowych, a szczególnie kalifornijskiej stylistyki w produkcji wina z tego szczepu. Śliczny, dojrzały kolor pokazuje potęgę win ze szczepu merlot. W zapachu wino niezwykle czyste, owocowe, o nutach śliwki i czerwonej porzeczki. W smaku wino z początku owocowe, tu już dominuje śliwka, przechodzi w średnią kwasowość, a następnie delikatne, drobne taninki. Wino długie, dość spokojne, dające przyjemność i chęć dobrania jakiegoś solidnego steka, średnio wysmażonego.

Wino bardzo przyjemne, zbalansowane, a przede wszystkim bardzo czyste w odbiorze, nie mające żadnych dziwnych posmaków czy zapachów. Nie tylko dla miłośników win ze szczepu merlot – może szczególnie dla tych,którzy już są nieco zmęczeni nowoświatowymi merlotami produkowanymi na amerykańską modłę Pokazuje, jak zrobić dobre merlot.

IMG_0642.JPG

Rainbow’s End Cabernet Sauvignon 2015 to chyba najlepsze z trójki degustowanych win. W kolorze Cabernet Sauvignon odbiega od Merlota dając barwę idącą w kierunku ceglastym. W zapachu w tym winie dominują klasyczne nuty czarnej porzeczki oraz mocniej zaznaczone, niż w przypadku merlota, nuty beczkowe. W smaku wino owocowe, o wyższej niż merlot kwasowości i silnym, długim finiszu tanicznym. Wino mocno skoncentrowane, raczej nadające się do dekantowania, gdyż zdecydowanie długo się otwiera. Ale po dekantacji znika alkohol, a pojawia się pięknie zbalansowane i łączące się ze sobą smaki i zapachy.

Wino znakomite do wszelkich mięs pieczonych, szczególnie na zimno. W połączeniu z podsuszanymi wędlinami nieźle współgrało, ale znacznie lepiej pasowałoby do plastrów pieczonej wołowiny na zimno.

IMG_0644.JPG

Rainbow’s End Shiraz 2015 to wino, które stylistycznie lokuje się pomiędzy rodańskimi syrah, a znanymi głównie z Australii shirazami. Typowe nuty fioletowe w ty winie i nieco lżejsze ciało sugerowało wino bardziej owocowe. I rzeczywiście takie było – nuty owocowe dominują w zapachu i smaku. Wino ma średnią kwasowość zaś taniny są stosunkowo delikatne w tym winie.

Wino znakomite do picia z delikatniejszymi mięsami, np. wieprzowiną czy baraniną, ale również do serów. Znakomicie sprawdzało się podsuszanych kiełbas i szynki, ale również do serów dojrzewających i pleśniowych.

Podsumowując wina z Rainbow’s End Estate to solidnie zrobione wina, które zachowują klasyczne cechy win ze swoich szczepów. Mogły być dobrymi wzorcami na degustacjach, szczególnie w ciemno. Ale co najważniejsze są smaczne i pokazują wysoką jakość produkcji.

Wina bardzo dobre. Otrzymane do degustacji od importera KaapVino z Gdyni.

Jerzy Moskała

Wina na weekend – Rainbow’s End – tam gdzie kończy się tęcza

Château Gromel Bel Air Bordeaux 2016

Château Gromel Bel Air Bordeaux 2016 to wino pochodzące z regionu Fronsac, a zatem z tzw. prawobrzeżnego Bordeaux. Wina pochodzące z tego regionu to głównie wina zbudowane w oparciu o szczep merlot – tu występuje on z dodatkiem cabernet sauvignon.

Wino posiada głęboki, rubinowy kolor z fioletowymi refleksami. W zapachu dominują nuty ściółki leśnej, czarnej porzeczki, owoców leśnych. W tle nieco zapachów drewna, skóry i odrobina kawy – typowe nuty dla przechowywania wina w beczce.

W smaku wino owocowe – dominują owoce czerwone. Wyraźna kwasowość i taniczność wskazują na potencjał tego wina – na mój gust jest ono jeszcze za młode i spokojnie mogłoby postać jeszcze 3-4 lata w piwniczce. Wino jest przyjemnie zbalansowane i jest długie, dzięki czemu pije się je całkiem przyjemnie. Choć znacznie przyjemniejsze byłoby za kilka lat.

Wino znakomicie pasujące do mięsnych potraw. Próbowane do pieczonej szynki serwowanej na zimno w plastrach z warzywami sprawdziło się znakomicie.

Wino dobre. Wino otrzymane do degustacji z Intermarché.

Jerzy Moskała

 

Château Gromel Bel Air Bordeaux 2016

Gregoriano Roble 2015 – potęga owocowości

Wina z Aragonii stają się coraz bardziej popularne w Polsce. O ile jednak znakomita ich większość są to dość podstawowe, supermarketowe produkty, to czasem trafiają się ciekawe wina odbiegające od sztampy swych pobratymców. Gregoriano Roble 2015 z Bodega Picos to przykład win z regionu Campo de Borja, które starają się wznieść ponad standardy wyróżniając się na tle masowej produkcji. W tym przypadku wyróżnik można zamknąć w jednym słowie – owocowość.

Gregoriano Roble 2015 to wino wytworzone z trzech szczepów winnej latorośli: Garnacha , Tempranillo i Cabernet Sauvignon. Wino zebrane w trzecim tygoniu września (według zapewnień producenta) trafiło po winifikacji na 5 miesięcy do beczek z dębu francuskiego i amerykańskiego. Efekt: Kolor wina niezwykle ciemny, zbliżający się do fioletu. W nosie niezwykle intensywny (choć nie męczący) aromat ciemnych owoców, bez leśnej ściółki, raczej świeżych. W drugim nosie pojawia się wanilia i toffi (to ten amerykański dąb), ale bardzo delikatny, wycofany, tak różny od win z Rioja. W ustach wino niezwykle krągłe i aksamitne – miękkie taniny współgrają z owocowością, w tle delikatna kwasowość zachęca do skonsumowania serka lub wędlinki (wedle gustu). Finisz długi, aksamitny, bardzo przyjemny.

W sumie wino z gatunku kontemplacyjnych. Raczej ekspresywne niż wycofane – taka jest jego stylistyka. Świetne na wieczór we dwoje z lekkimi przekąskami i radością jaką niesie czerwone wino.

Wino bardzo dobre. Dostępne w Przystanek Wino/Paryska 28.

Jerzy Moskała

Gregoriano Roble 2015 – potęga owocowości

VINA ZOE czyli Carinena w formie

Wina z apelacji Carinena są dość popularne w Polsce, również w supermarketach. Ten duży region winiarski Hiszpanii dostarcza win o zróżnicowanej jakości – od podstawowych i dość przeciętnych, przez dobre, acz niespecjalnie wyróżniające się, aż po interesujące. VINA ZOE zalicza się do tej ostatniej kategorii.

VINA ZOE Gran Reserva 2010 to kupaż szczepów Tempranillo, Garnacha i Cabernet Sauvignon. Czyli zestaw dość typowy dla win z Aragonii. Rozlane przez Bodegas Paniza z Saragossy, choć trudno na ich stronach znaleźć informację o tym winie. Wino prezentuje wszystkie cechy win z Aragonii, choć na szczęście w pozytywnym kierunku. W kolorze głęboka czerwień z lekkimi, rubinowymi refleksami. W nosie mocno owocowe z nutami beczkowymi, które jednak pozostają nieco w tyle za dominującą owocowością. W ustach wino bardzo owocowe, nuty dojrzałych czerwonych owoców, miękkie taniny i stosunkowo niska kwasowość. Która jednak specjalnie nie przeszkadza, bo wino pije się bardzo przyjemnie. Naprawdę, mimo swej mocnej owocowości, bardzo przyjemnie.

Wino raczej kontemplacyjne niż degustacyjne. Degustowane do krewetek z warzywami i makaronem sprawdzało się średnio, choć nuty owocowe ciekawie współbrzmiały z dalekowschodnią ostrością sosu.

Wino dobre. Wino dostarczone przez Przystanek Wino/Paryska 28.

Jerzy Moskała

VINA ZOE czyli Carinena w formie

Poggio delle Faine – wierszem

W życia wędrówce, w drugiej już połowie,
Dotarłem do piekła pełnego goryczy,
Gdzie napój wodą jest i tak się zowie,
A nikt za milszym duszy trunkiem nie krzyczy.

Żaden tu Rzymianin nie wskazuje drogi,
By wyrwać się na trakt w przeżycia bogate,
Prędzej tu spędzić przyjdzie żywot srogi,
Lasciate ogni speranza, voi ch’entrate.

Lecz oto jest i zarys nadziei jasnej,
Przybrany w kształt butli nielekkiej,
Wyrywa duszę ze skorupy ciasnej,
Poggio delle Faine z Toskanii dalekiej.

Wino w kolorze jak krew czerwona,
Wiśni i czarnych jagód nuta w nosie,
Niesie nam radość smaku i nadzieję ona,
Niczym dla kani poranek na rosie.

Zaś w ustach mamy smak świeżych owoców,
Złączony ze smakiem onych tanin miękkich,
Solidny balans cukrów i kwasu,
Zaokrąglony w całości niecienkiej.

Jest ten toskańczyk zatem winem zacnym,
Gdzie Sangiovese i Cabernet razem,
Dojrzały w beczkach w czasie niejasnym,
Dając wino z pełnym i mocnym obrazem.

Dla Izy, Roberta, Olafa i innych, którzy czekali na moją poezję. 🙂

Jerzy Moskała

Poggio delle Faine – wierszem

Poggio delle Faine Toscana Rosso 2011

Włoskie wina w Biedronce to nieustanna ruletka. Można trafić na masową produkcję, która jest ani smaczna ani ciekawa. Ale można trafić też na wino ciekawe, jak to miało miejsce z Poggio delle Faine. Nie, nie jest to wino tanie w Biedronce – w końcu 30 zł to jak na wina w tym sklepie całkiem sporo. Ale czy warto? Nie tylko w odniesieniu do win biedronkowych, ale w ogóle do win dostępnych na rynku – zarówno tych ze sklepów specjalistycznych, jak i hipermarketów – raczej tak.

Wino wyprodukowane w 80% ze szczepu Sangiovese, 20% Cabernet Sauvignon. Wino ma bardzo czerwoną barwę i jest z lekka zawiesiste. W nosie wino o mocnym i trwałym owocu – wiśnie, ciemne owoce – oraz nuty beczkowe – czekolada i wanilia. W ustach nadal mocno owocowe, choć balans z kwasowością ładnie zachowany. Nie wiadomo, czy to zasługa beczki, czy czasu – grunt że nuty smakowe są ładnie zintegrowane, zaś taniny miękkie i nie ściągają na finiszu. Finisz dość długi i przyjemny – można by pomyśleć, że wino jest nieco zbyt miękkie, ale nie, bardzo przyjemnie wyważone.

W stylistyce Poggio delle Faine przypominało mi supertoskany, ale raczej w takiej “popowej” wersji. Dla miłośników win włoskich, szczególnie win z Toskanii, będzie miłym i łatwo przyswajalnym produktem. Choć bez większych ambicji.

Co do ceny – przypomina mi się sprzedawaną przez Biedronkę za 20 zł Ribera del Duero Roble. Nazwy nie pomnę, ale było to znakomicie zbalansowane wino ze szczepu Tempranillo, gdzie świeża owocowość łączyła się z lekkimi nutami beczki. W końcu 6 miesięcy w amerykańskim dębie gdzie indziej byłoby traktowane, jako Crianza. Niestety, wino zniknęło i już nie powróciło. Czy tak będzie też tym razem? Miejmy nadzieję że nie, ale póki co Poggio delle Faine jest w sumie smaczne i warto kupić do mniej wystawnego obiadu.

Źródło – zakup własny. W Biedronce.

Jerzy Moskała

Poggio delle Faine Toscana Rosso 2011