Don Ramón Perez Juan Campo de Borja D.O. Garnacha Imperial Roble 2014

Ta strasznie długa nazwa, nawet jak dla hiszpańskiego wina, skrywa za sobą wino producenta Don Ramón z apelacji Campo de Borja. Tym razem jest wino ze szczepu Garnacha, a zatem szczepu, który wg badaczy właśnie z tej części Hiszpanii, z Aragonii, odbył swój zwycięski marsz rozprzestrzeniając się praktycznie na całą zachodnią część basenu Morza Śródziemnego. Wina ze szczepu Garnacha są więc, jak by to ujął Robert Makłowicz “emblematyczne”, nie tylko dla tej części, ale w pewien sposób dla całej Hiszpanii w ogóle. Bo silne nuty owocowy, solidna waga wina i czasem niska kwasowość to charakterystyczne cechy win hiszpańskich, szczególnie z południa tego kraju.

Ale wracając do długich hiszpańskich nazw – tradycja pozwala im na stosowanie wielu nazwisk, nie zaś jak u nas nazwiska ojca, a z czasem u kobiet łączenia nazwisk panieńskich z nowym, przyjmowanym od męża. I tak – Hiszpanie nazwiska mogą mieć dwa – jedno po mamie, drugie po tacie. Czyli imię + nazwisko ojca + nazwisko matki. Jeśli Hiszpanka wyjdzie za mąż może odrzucić nazwisko matki i zastąpić je pierwszym nazwiskiem męża (tym po ojcu). Ich dziecko też będzie miało dwa nazwiska: jedno po dziadku od strony ojca, a drugie po dziadku od strony matki. Proste – no pewnie, że proste.

W porównaniu z nazwiskami nazwa wina Don Ramón Perez Juan Campo de Borja D.O. Garnacha Imperial Roble 2014 wydaje zupełnie oczywista. Producent region szczep i cechy wina (dojrzewające w beczce – akurat w tym przypadku zapewne ok 3 miesięcy). Wino zaś samo w sobie pokazuje cechy z nazwy – w nosie silne nuty owocowe, owoce czerwone – czereśnie, wiśnie, w ustach owoc staje się nieco bardziej dżemowaty, już nie tak świeży, pojawia się średnia kwasowość i miękkie, choć dość intensywne taniny. Wino średniej długości, nie rzuca na kolana, ale na szczęście smaczne. Ciekawe, że nieco inaczej odebrałem to wino, niż kolega z www.towinakoali.com, choć podsumowanie mieliśmy podobne.

Wino niezłe. Zakup własny w Lidlu. 14 zł – warto. Szału nie ma, ale kieliszek od czasu do czasu, po prostu dla zdrowia….

Jerzy Moskała

Don Ramón Perez Juan Campo de Borja D.O. Garnacha Imperial Roble 2014

Gregoriano Roble 2015 – potęga owocowości

Wina z Aragonii stają się coraz bardziej popularne w Polsce. O ile jednak znakomita ich większość są to dość podstawowe, supermarketowe produkty, to czasem trafiają się ciekawe wina odbiegające od sztampy swych pobratymców. Gregoriano Roble 2015 z Bodega Picos to przykład win z regionu Campo de Borja, które starają się wznieść ponad standardy wyróżniając się na tle masowej produkcji. W tym przypadku wyróżnik można zamknąć w jednym słowie – owocowość.

Gregoriano Roble 2015 to wino wytworzone z trzech szczepów winnej latorośli: Garnacha , Tempranillo i Cabernet Sauvignon. Wino zebrane w trzecim tygoniu września (według zapewnień producenta) trafiło po winifikacji na 5 miesięcy do beczek z dębu francuskiego i amerykańskiego. Efekt: Kolor wina niezwykle ciemny, zbliżający się do fioletu. W nosie niezwykle intensywny (choć nie męczący) aromat ciemnych owoców, bez leśnej ściółki, raczej świeżych. W drugim nosie pojawia się wanilia i toffi (to ten amerykański dąb), ale bardzo delikatny, wycofany, tak różny od win z Rioja. W ustach wino niezwykle krągłe i aksamitne – miękkie taniny współgrają z owocowością, w tle delikatna kwasowość zachęca do skonsumowania serka lub wędlinki (wedle gustu). Finisz długi, aksamitny, bardzo przyjemny.

W sumie wino z gatunku kontemplacyjnych. Raczej ekspresywne niż wycofane – taka jest jego stylistyka. Świetne na wieczór we dwoje z lekkimi przekąskami i radością jaką niesie czerwone wino.

Wino bardzo dobre. Dostępne w Przystanek Wino/Paryska 28.

Jerzy Moskała

Gregoriano Roble 2015 – potęga owocowości