Wino na weekend – Aurelie Vic Le Long Chemin Limoux Rouge 2017

Wygląda na to, że dobra passa win z okolic Carcassonne  trwa. I to w sumie od wieków, z krótką przerwą na wiek XX, gdy wina z Langwedocji-Roussillon (choć teraz powinniśmy nazywać ten region Oksytanią) epatowały niską jakością i masowa produkcją.

Ale to się już zmieniło i dziś wina z Oksytanii stają się coraz ciekawszą ofertą dla polskich klientów, a nazwisko Aurelie Vic stało się gwarancją jakości. O jej białym winie ze szczepu chardonnay pisałem tutaj, ale dziś na stół trafiło wino czerwone.

To mieszanka szczepów syrah 30%, grenache 30%, carignan 30% i
10% cinsault. Kolor wina jest niezwykle głęboki i intensywny. Całe piękno południa Francji zawiera się w tym kolorze. W zapachu wino intensywne, bogate. Dominują nuty ciemnych owoców, jest nieco nut słodkich, waniliowych i eukaliptusa. W smaku zbalansowane, gdzie owocowość, kwasowość i miękkie taniny są ze sobą połączone dając wino aksamitne i długie.

Zaserwowane do policzków wołowych gotowanych w wolnowarze, podanych z kaszą gryczaną i surówką z warzyw dało doskonały efekt. To wino wydaje się wymarzone do potraw z delikatnych części wołowiny lub wieprzowiny. No i oczywiście serów, ale te poczekają na następną butelkę.

Wino bardzo dobre. Otrzymane od dystrybutora – Przystanek Wino/Paryska 28.

Jerzy Moskała

Advertisements
Wino na weekend – Aurelie Vic Le Long Chemin Limoux Rouge 2017

Degustacja win z Domaine Lafage

Jakże potężny we wczesnym Średniowieczu obszar Oksytanii dziś jest ograniczony do niewielkiego regionu administracyjnego na południu Francji ze stolicą w Perpignan. Niegdyś główne miasto historycznej krainy Roussillon, dawna stolica Królestwa Majorki, ale i historyczna część Katalonii po obu stronach Pirenejów, dziś kojarzy się jedynie z produkcją tanich francuskich win. Jakże niesprawiedliwy to osąd pokazała degustacja win z Domaine Lafage.

Domaine Lafage to nie tylko stuletnie winnice na glebach łupkowych i wapiennych, to również szóste pokolenie winiarzy – Jean-Marc i Eliane Lafage. Po wędrówkach po całym świecie i pracy u różnych producentów wina, Jean-Marc powrócił do rodzinnego gniazda, gdzie dziś wytwarza wina odmienne od tradycyjnych win z Roussillon.

Degustacja w gościnnym wine-and-whisky barze WINSKY na warszawskich bulwarach nad Wisłą pozwoliła przekonać się o odmienności tych win od “klasycznych” langwedockich produktów. Widać w nich przede wszystkim rękę winemaker’a i próby zbudowania znacznie lżejszych, choć niewątpliwie ciekawych win. W sumie 5 win do degustacji pozostawiło ciekawe wrażenia.

Lafage Cuvee Centenaire 2016

Winogrona: 80% grenache blanc, 20% roussanne. Powierzchnia winnicy: 180 ha. Skład gleby: ziemia krzemionkowa.

białe.jpg

Wino w kolorze słomkowym ze złotymi pobłyskami. Dość jasne. W zapachu nuty cytrusów, brzoskwiń i żółtych śliwek. Aromaty są lekko wycofane – wino nie daje tu silnych aromatów.

W smaku wino pełne, o smakach owoców tropikalnych. Wino kremowe i okrągłe, o mocnej mineralności. Kwasowość w tym winie nie jest silna, w efekcie wino w odbiorze wydaje się dość łagodne.
Wino dość uniwersalne w łączeniu z jedzeniem – od aperitfu, przez sałatki, po risotto czy nawet kurczaka na sałacie.
Wino niezłe.

 

Lafage Miraflors 2017

Winogrona: 70% mourvèdre, 30% grenache gris. Skład gleby: wapień pokryty okrągłymi kamieniami

miraflors-2017-by-domaine-lafage.png

To wino było zdecydowanie przebojem w degustacji. Zamknięte w eleganckiej butelce i szklanym korku dawało kolory łososiowe z lekkimi nutami szarości.

W zapachu świeże truskawki, kwiaty i odrobina ziół. Nuty zapachowe na średnim poziomie, ale bardzo świeże i przyjemne.

W smaku ponownie nuty truskawkowe, jeżyny,  maliny i lekkie cytrusy. Wino o świetnej kwasowości, z długim mineralnym finiszem. 
Wino przede wszystkim jako aperitif, ale świetnie sprawdzi się w połączeniu z potrawami – wszelkiego rodzaju sałatkami z łososiem lub innymi tłustymi rybami.

Wino bardzo dobre.

Lafage Nicolas 2016

Winogrona: 100% grenache noir. Powierzchnia winnicy: 180 ha. Skład gleby: łupek i marmur.

Nicolas.jpg

Wino dość niespodziewane, jak na południe Francji, lekkie, o dość jasny, rubinowym kolorze, z charakterystycznym pierścieniem pokazującym młodość wina. W zapachu silne aromaty czerwonych i ciemnych owoców – porzeczka, malina, jeżyna. Z lekka przebijają się również nuty zielone, jakby wino było produkowane z owoców wcześniej zebranych

Na smaku wino jest lekkie, ale jednocześnie o sporej koncentracji smaków – silne nuty jeżyny, czarnej porzeczki i maliny. Całkiem niezła kwasowość i silne nuty taniczne dające długi finisz. Wino zdecydowanie ciepłe, jeszcze nie do końca ułożone.

To wino potrzebuje jeszcze dwóch-trzech lat na osiągnięcie swojej optymalności. Już dziś można je pić do grillowanych czy smażonych mięs, np. z wieprzowiny.

Wino dobre

Lafage Narassa 2015

Winogrona: grenache (70%), syrah (30%). Specyfikacja winnicy: Winorośl ma ponad 60 lat, winnice znajdują się w Vallée de l’Agly, a gleba składa się z czarnego łupku.

lieu_dit_narassa.jpg

Grenache dla “lieu dit Narassa” są zbierane, gdy są przejrzałe, a nawet trochę wyschły. Jest to również technika zwana “appassimento” we Włoszech, lekko wysuszone winogrona, które dają dużo bogactwa i słodyczy dla wina.

W kolorze mocne, ciemne wino o bogatej konsystencji. W zapachu nieco wycofane – dominują jeżyny, liście, nuty jesieni. Ale takiej bardziej wrzesniowo-październikowej, niż listopadowej.

W smaku wino zdecydowanie dojrzałe i pełne. Taniny sa wtopione w strukturę, alkohol zniknął, wino zdecydowanie zintegrowane. Długie, dające niezły finisz.

Przysuszanie winogron dało w smaku niezłą koncentrację, dzięki temu wino jest silnie skoncentrowane. To zdecydowanie jego zaleta. Dodatkowo nuty smakozdecydowanie stały się dojrzałe.

Łącząc z potrawami warto byłoby się zastanowić nad serwowaniem do gulaszu lub mięs pieczonych.

Wino dobre.

 

 

Lafage La Caumette 2015

Winogrona: 80% mourvèdre, 10% grenache noir, 10% carignan. Skład gleby oraz opis terroir: w Vale Agly, w pobliżu wsi Maury, winorośl sadzi się u podnóża słynnego zamku katarów Queribus, około 40 km od morza. Winnica jest bardzo dobrze wystawiona na działanie słońca. Gleba składa się z czarnych łupków i z czarnej gliny.

Caumette.jpg

Kometa to wino ze zbieranych ręcznie owoców. Jest najlepszym i oczywiście najdroższym ze wszystkich win czerwonych prezentowanych na degustacji.

W kolorze wino prezentuje się głębokim rubinowym kolorem, wino ładnie zintegrowane o sporej gęstości.

W zapachu do minują dojrzałe czerwone owoce, nuty korzeni i tytoniu. Zapach jest wielowymiarowy i wraz z degustacją pojawiają się nutki kakao, drewna.

W smaku pojawiają się na początku nuty ciemnych owoców, nuty wanilli, przypraw i lukrecji. Zintegrowana kwasowość i taniny dają długi, bardzo przyjemny finisz dojrzałego wina.

Wino zdecydowanie do mięsnych potraw, acz nie do steków, lecz mięs pieczonych, ewentualnie wieprzowiny z rusztu. Sprawdziłoby się również warzyw serwowanych z rusztu czy zestawów serów.

Wino bardzo dobre.

Degustacja zorganizowany w WINSKY przez dystrybutora win Paryska 28 pokazała, jaki potencjał drzemie jeszcze w winach południa Francji.

Jerzy Moskała

Zdjęcia powyżej ze strony producenta. Poniżej – w trakcie degustacji w WINSKY.

 

 

Degustacja win z Domaine Lafage

Tautavel Côtes du Roussillon Villages

Wino to jakoś mi się zawieruszyło od czasu festiwalu win w Auchan, gdzie je kupiłem. Niesiony zainteresowaniem dla prostych, langwedockich win wybrałem butelkę z etykietą imitującą rysunki skalne. I muszę przyznać, ze wino, choć proste, wcale nie jest prymitywne.

Kupaż Grenache, Syrah i Carignan dał wino o silnej strukturze, w kolorze ciemnego rubinu z lekkimi połyskami.W nosie dojrzałem owoce kojarzące się z końcem lata i z lekkimi pieprznymi nutami. W ustach równie owocowe i soczyste, choć owocowość nie przytłumiła kwasowości tego wina. Wino taniczne, choć o dziwo taniny nie wychodzą na pierwszy plan dając wino smaczne w piciu i do potraw.

Właśnie – potrawy. O ile producent zaleca wino do filet mignon lub steku wołowego z morelami zaserwowałem je do spaghetti alla bolognese i też się sprawdziło. Smak wina ładnie skomponował się z ciężkim pomidorowym mięsnym sosem.

Wino polecane. Zakup własny w Auchan.

Jerzy Moskała

Tautavel Côtes du Roussillon Villages

Monfort Village Carignan 2015 – wino koszerne

Zawsze musi być ten pierwszy raz. I chyba właśnie wtedy się zdarzył – całkiem świadomie z półki Auchan wybrałem wino izraelskie i do tego koszerne. A co to takiego wino koszerne? To takie, które według religijnych Żydów nie jest trefne, nieczyste. I choć koszerność odnosi się do wielu produktów spożywczych, to w przypadku wina, przynajmniej w założeniu, powinno przynieść efekty jakościowe.

No bo jeśli wino spełnia następujące warunki:

  • cały proces produkcji wina, od dbania o winne krzewy, aż po butelkowanie, był wykonywany przez Żydów religijnych,
  • winogrona można zbierać z krzaków od czwartego roku ich owocowania,
  • pomiędzy krzewami nie można uprawiać nic innego,
  • pewną, małą porcję wina należy wylać,
  • co siódmy rok winnica powinna odpoczywać,
  • wszystkie urządzenia do produkcji wina powinny być używane jedynie do win koszernych.

to pomijając pierwszy warunek o charakterze religijnym pozostałe powinny winu jedynie pomóc.

Monfort Village Carignan 2015 to wino bardzo świeże i bardzo owocowe. W kolorze głębokiego rubinu i niezbyt skoncentrowane daje w kieliszku bardzo silne nuty owocowe, głównie ciemnych owoców leśnych, choć pojawia się również korzenna wiśnia. W ustach zaokrąglone z zaskakująco wysoką kwasowości. Finał średni, głównie kwasowy – tanin nie dużo i są one wyjątkowo miękkie.

Wino bardzo przyjemne do picia, choć kwasowość wymaga towarzystwa jakiejś potrawy. Zdecydowanie będą pasowały potrawy bliskowschodnie, np. zapiekany bakłażan z serem w sosie pomidorowym.

Źródło: zakup własny w Auchan na Ursynowie. Wino polecane.

Jerzy Moskała

Monfort Village Carignan 2015 – wino koszerne

Puente de Piedra Reserva 2009

Puente de Piedra to siedmiołukowy most nad rzeką Ebro w Aragonii. Jest to jednocześnie nazwa serii win sprzedawanych m.in. przez francuska sieć Auchan w Polsce. Nie jest to pierwsze wino z tego regionu, które piłem, ale pierwsze na tyle ciekawe w odniesieniu relacji cena/jakość, że warto na nie zwrócić uwagę.

Puente de Piedra Reserva Carinena 2009 to szczepów Garnacha, Tempranillo i Carignan. Kolor ma głęboko czerwony z poblaskami rubinów. W nosie dominują owoce, głównie ciemne owoce leśne – jeżyna i jagoda. Lekkie aromaty przypraw ładnie dopełniają całość. W ustach, mimo, że wino jest z rocznika 2009 dominuje owoc, choć już skłaniający się ku nutom dżemowym. Wyraźnie zaokrąglone, taniny wycofane. Nie ma za dużo kwasowości w tym winie. Wino zdecydowanie do gulaszu z wieprzowiny, ratatuj lub innych dań na bazie mięsa i warzyw.

Wino jeszcze się trzyma, warte do wypicia, szczególnie w cenie niewiele przekraczającej 20 zł.

Źródło: zakup własny w Auchan Ursynów.

Jerzy Moskała

 

Puente de Piedra Reserva 2009