Wino na weekend – Origen Chardonnay 2015

Ostatnio zauważyłem, że coraz częściej wina stają się nieodłącznym elementem weekendowych posiłków. Zdecydowanie bardziej obiadów czy kolacji, niż śniadań czy lunchów – nie bardzo wiem, dlaczego – ;). A i wina same stają się jakieś takie staranniej dobrane, może nie zawsze zdecydowanie lepsze, ale coraz częściej ciekawsze.

Origen Chardonnay 2015 Central Valley Valley del Loncomilla to wino zakupione w darwina.pl w Warszawie, na Wróbla 2.  No w promocji. Bo darwina.pl ma taki system, co pewien czas obniża ceny wybranych win i przesyła informację o promocji na newsletter. No i można zdecydować się, albo i nie. Ja się zdecydowałem, bo na obiad miała być ryba, dokładnie Dorada, zapiekana, lekko na sposób azjatycki przyrządzona, no i byłem ciekaw, jak to nowo-światowe chardonnay się sprawdzi.

Origen Chardonnay 2015 to wino o dość jasnym kolorze, z zielonymi refleksami. Dość solidne ciało wskazuje, że to wino nie jest popularnym cienkuszem. W zapachu mocne nuty owocowe – brzoskwinie, gruszki, jabłka i lekkie nuty mleczne i waniliowe. Zupełnie, jak mocno owocowe lody śmietankowe. W smaku już znacznie lepiej – jest nadal owoc z gruszką i jabłkiem, ale pojawia się niezła struktura i kwasowość, przez co wino w smaku staje się całkiem niezłym wyborem do jedzenia.

A jak się sprawdziło do obiadu? W sumie całkiem nieźle. Mocne, owocowe nuty i kwasowość nieźle współgrały z rybą mocno przyprawioną cytryną, lekko imbirem i ostrą papryczką. Gdzieś te smaki zaczęły się uzupełniać i współgrać.

W sumie ten “nowy świat” staje się całkiem ciekawy do kuchni czerpiącej inspirację z potraw Dalekiego Wschodu. Szczególnie, jeśli wino z 35 zł zjechało w promocji do 20 zł.

Wino dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Origen Chardonnay 2015

Degustacja win z winnicy Backsberg

W zeszły czwartek w restauracji Winosfera na Chłodnej 31 odbyła się degustacja win z winnicy Backsberg. Ta  winnica założona w 1916 roku, a zlokalizowana na zboczach góry Simonsberg, nidaleko od Franschjoek, Paarl i Stellenbosch w RPA aspiruje do produkcji win, łączących cechy Starego i Nowego Świata. I choć w trakcie degustacji głównie widziałem cechy nowoświatowe, to degustowane wina prezentowały wysoki poziom jakościowy. W pamięci głównie zapisały się trzy wina: dwa białe (o dziwo – nie jestem wielkim admiratorem win białych) i jedno czerwone.

Sauvignon Blanc 2015 to wino na wskroś nowoczesne, gdzie nie tylko nie tylko niebieska etykieta wskazywała na te tendencje. Wino ciało ma lekkie, choć kolorystyka słomkowa. W nosie mocna owocowość – głównie cytrusy – oraz nuty mineralne. W ustach pojawia się kwasowość, dobrze zbalansowana z owocowością i ponownie nuty mineralne. Finisz kwasowy. Wino bardzo świeże i orzeźwiające – znakomite na aperitif i do wiosennych sałatek.

Chardonnay 2013 to wino wytworzone z gron 40-letnich krzaków. Wino w kolorze słomkowym i ciele nieco cięższym niż w przypadku Sauvignon Blanc. W nosie delikatne nuty owocowe, pojawia się zielone jabłuszko, w tle nuty kwiatowe. W ustach delikatne, owocowe, z lekka kwasowością i lekkim finiszem. Wino na tyle delikatne, że raczej do popijania solo lub jako aperitif.

Backsberg Klein Babylons Toren 2012 to kupaż dwóch szczepów – Merlot i Cabernet Sauvignon. Wino w kolorze głębokiej czerwieni, w nosie prezentuje olbrzymią gamę nut owocowych – porzeczki, ciemnej wiśni i nut śliwkowych, wanilin. W ustach ekstraktywne, obok owocowości pojawia się kwasowość, a na długim finiszu delikatne taniny. Wino bardzo ekspresyjne, choć może się wydawać, ze najlepsze czasy ma jeszcze przed sobą.

Poza wymienionymi pozostałe wina były bardzo interesujące, świadczące o wysokim poziomie jakościowym produktów winnicy Backsberg. Co w połączeniu z miłą obsługą na miejscu dało bardzo przyjemną degustację.

Jerzy Moskała

 

Degustacja win z winnicy Backsberg