Wino na weekend – Abadal Pla de Bages Picapoll 2014

Kolejnym winem, z jakim miałem szansę zapoznać się na zorganizowanej przez Ambasadę Królestwa Hiszpanii degustacji win “Białe szaleństwo” (w ramach cyklu Degusta Espagna), to wino ze szczepu picapoll rocznik 2014 od producenta Bodegas Abadal.

Picapoll, szczep we Francji noszący nazwę piquepoul czy picpoul, to stosunkowo mało znany szczep winnej latorośli, pochodzący oryginalnie z Doliny Loary, z Prowansji, ale za to mocno rozpowszechniony w Langwedocji i po drugiej stronie Pirenejów, w Katalonii. Co ciekawe dostępne są również jego odmiany czerwona i szara, niemniej najpopularniejsza, jeśli w ogóle można mówić o popularności trochę zapomnianego szczepu, jest wersja biała.

Bodegas Abadal, producent wina, został założony wprawdzie w 1983 roku, ale tradycje uprawy winogron sięgają 9 wieków. Położona w małej miejscowości Santa Maria de Horta de Avinyo, na północny-wschód od Manresa i na północ od Barcelony. W winnicy Roqueta Origin, dostarczającej grona do bodegi, uprawiane są zarówno szczepy miejscowe, jak rzeczony picapoll czy macabeo, ale również ogólnoświatowe, jak chardonnay. Oprócz białych win produkowane są również różowe i czerwone. Winnica należy do mało znanej – niewielkiej apelacji Pla de Bages.

Abadal Picapoll 2014 to dojrzałe wino, w którym widać już efekty ewolucji w butelce. W kolorze mocno żółte, w zapachu lekko wycofane, ale pięknie otwierające się w kieliszku. Temu winu trzeba po prostu dać czas. Dominują nuty dojrzałych białych owoców, kwiatów i ziół. W smaku pojawiają się świeże owoce, średnia kwasowość oraz lekkie nuty kremowe. Pełne i ładnie ułożone wino daje bardzo długi smak w ustach.

To wino pokazuje potencjał, jaki tkwi w lokalnych szczepach winorośli. Przyzwyczajeni do wszechogarniającego sauvignon blanc czy chardonnay zapominamy o lokalnych odmianach niosących często niezwykle interesujące doznania. I taki jest właśnie Abadal Piapoll.

Wino znakomite do sałatek czy lżejszych potraw jarskich. Sałatka z kurczakiem czy rybą też byłaby niezła. Zatem wino zdecydowanie na lato.

Wino bardzo dobre. Wino nie ma sprzedawców w Polsce.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Abadal Pla de Bages Picapoll 2014

Wino na weekend – Pagos de Hibera Gamberro DO Terra Alta Garnacha Blanca 2013

Letnie weekendy to nie tylko czas na odpoczynek, ale również czas na gotowanie oraz picie wina. Bo w końcu kiedy, jak nie w weekend. Oczywiście można się wtedy pokusić na lepsze wino, niż to codzienne, a szczególnie próbować lepiej dopasować do jedzenia.

A przecież przecież można na odwrót – jedzenie do wina. Pomysł mi przyszedł na ostatnim Degusta Espagna, gdy w Ambasadzie Królestwa Hiszpanii testowaliśmy wina z różnych regionów. Hasło “Białe szaleństwo” odnosiło się na szczęście do jakości wina, nie do objętości wypitego alkoholu. A wina, oczywiście białe, stały na bardzo dobrym i równym poziomie.

No oczywiście były i wyjątki. Na plus. Takim było Gamberro 2013, wino z mało znanego w Polsce szczepu garnacha blanca (garnatxa blanca), wyprodukowane w regionie DO Terra Alta przez Pagos de Hibera.

Wino już mocno dojrzałe, o ewolucji i utlenieniu nut owocowych w zapachu i smaku dało niezwykle interesujące nuty dojrzałego wina. W kolorze dojrzałe nuty słomy z lekkim zielonym poblaskiem. W zapachu dominują nuty owoców tropikalnych, nieco anyżu i nuty pochodzące od beczki. Wanilia, nieco kokosu. W ustach nuty smakowe beczki pięknie komponowały się z nutami owocowymi, całość zaś była otulona kwasowym posmakiem idealnym do kolacji na koniec letniego dnia. Wspaniały, wieloaspektowy długi smak.Wino pełne, ciepłe, dojrzałe.

To nie jest wino do sałatek, ryb lub ciężkich potraw. Raczej do kawałków melona opiętych plastrami dojrzałego jamon. No i jeszcze noc gwiaździsta nad głową….

Wino bardzo dobre. Degustowane na Degusta Espagna 26 lipca 2017.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Pagos de Hibera Gamberro DO Terra Alta Garnacha Blanca 2013

Priorat raz jeszcze

W gościnnej restauracji Mojo Picon entuzjaści win z hiszpańskiego regionu Priorat mieli szansę na zdegustowanie tamtejszych win w ramach imprezy organizowanej przez Degusta Espagna. Wcześniejsza degustacja, przeprowadzona trzy tygodnie wcześniej (opis tutaj), odbyła się tradycyjnie w ambasadzie Królestwa Hiszpanii. Tym razem degustacja miała miejsce w restauracji, pełnej ludzi i zapachów świeżo przygotowywanych potraw. Stanowiła więc nie lada wyzwanie dla prowadzącego Julio Cezara Sobrino oraz uczestników.

Degustowano mniejszą liczbę etykiet, niż przy poprzedniej degustacji, ale i tak stwarzało to niepowtarzalną możliwość, bo po stosunkowo długim czasie spróbować i ocenić ponownie te wina. A wyniki okazały się co najmniej zaskakujące:

Llicorella Classic 2010 nadal uwodziło swym ładnym, czerwonym kolorem i zapachem mocnych owoców, nut balsamicznych i długim finiszem. Cruor, 2012 wcześniej jedno  najsłabszych win degustacji, okazał się tym razem niezwykle interesujące walcząć o palmę pierszeństwa. Ciekawy owoc, sporo mineralności i solidne taniny. Czy to efekt innej butelki, dekantacji czy degustowania wina w warunkach restauracyjnych – trudno powiedzieć. Równie interesujące okazało się wino Porrera 2012 – znów ten sam przyjemny owocowy smak, zaokrąglony i delikatny, ale całość znacznie lepiej była odbierana niż na degustacji sprzed trzech tygodni. Zaskakujące były te metamorfozy win, już wcześniej przecież degustowanych i ocenianych.

Winom towarzyszyły przekąski przygotowane przez zespół Mojo Picon, które znakomicie dopełniły degustacji znakomitych win.

Jerzy Moskała

Priorat raz jeszcze

Eviva España

Warsztaty Degusta Espagna zorganizowane w ostatnią środę przez Ambasadę Hiszpanii w Polsce dały możliwość zapoznania się z winami hiszpańskimi autochtonicznych szczepów Garnacha i Graciano. I co ważne – win, które albo będą, albo są już dostępne w Polsce.

6 win z wymienionych szczepów, nazwanych “Załogą G” (G- jak Garnacha – 4 szt. czy Graciano – 2 szt.) pochodziło z różnych apelacji Hiszpanii i prezentowało przekrój różnych typów win jednoszczepowych. Wina począwszy od podstawowych Joven aż po beczkowe Crianza. Z palety win warte zapamiętania były dwa wina – jedno ze szczepu Garnacha, drugie ze szczepu Graciano:

espelt Old Vines Garnacha od Viticultors de l’Empordato wino z winogron ze starych krzewów Garnacha. Degustowany rocznik 2014 dał wino niezbyt mocne, jak na wina z południa (13,5%) o pięknym ciemnoczerwonym rubinowym kolorze i lekkich łzach alkoholu. W nosie lekki owoc, wyraźnie wyczuwalna malina – gdzieś w tle skóra. W smaku nadal owoc otwierający się wolniej, ale pełny z taniczną końcówką lekko ściągającą. Wino eleganckie.

Buen Barrio Crianza Graciano to z kolei wino z Bodegas Navajas z Rioja. Wino w kolorze mocnej, głębokiej czerwieni. W nosie owoce czarne i czerwone, nuty pieprzne. Zapachy lekko wycofane ale pięknie rozwijające się wraz  otwieraniem się samego wina. Pojawiają się też nuty redukcji. W smaku znakomite połączenie owocu z nutami beczkowymi, bardzo smaczne i pijalne. Końcówka taniczna i pieprzna.

O ile espelt wręcz prosi się serwowanie do przekąsek (tapas), a nawest może być, ze względu na swoją lekkość i elegancję serwowane solo, o tyle Buen Barrio jest świetnym winem do bogatych potraw typu pieczyste, choć mięsa nie powinny być ani za ciężkie ani za pikantne. Może się znaleźć również z zapiekanymi bakłażanami z mięsem.

Buen Barrio mnie zdecydowanie zauroczyło. Świetne wino.

IMG_20160127_092816.jpg

Eviva España