Lajver Szekszárdi Kékfrankos 2017

Jeśli dziś środa to …

… ale nie będzie wina z Portugalii – okazało się korkowe. Zamiast niego wino z Węgier, które wprawdzie dość często się pojawiają na moim blogu, ale cóż, miało szczęście. Było pod ręką. No i po prostu warto.

O odmianie kékfrankos pisałem zarówno ja, jak i wielu innych blogerów. Jest to w końcu jedna z najpopularniejszych odmian węgierskich, popularna i w kupażach i w winach jedno-odmianowych. Z kolei Szekszárd to region coraz popularniejszy i aktualnie świetnie się prezentujący w relacjach ceny do jakości. A więc warto wracać do win z tego regionu.

Lajver Szekszárdi Kékfrankos 2017

Lajver Szekszárdi Kékfrankos 2017 to wino wyprodukowane w 100% z tego szczepu. Zbiór winogron ręczny, fermentacja w stalowych tankach. A następnie dojrzewanie przez 8 miesięcy w dębowych beczkach. Efekt?

Wino na oko średniej budowy o ciemnej, czerwonej barwie. W zapachu dominują nuty dojrzałej wiśni, ale pojawiają się również lekko przyprawowe nuty. Po chwili również aromaty wanilii, kokosu i goździka. W smaku mocna struktura, spora dawka owocowości i kwasowości. Mimo trzech lat jeszcze nie do końca zintegrowane, ma potencjał starzenia. Na finiszu wino lekko pikantne, tanin niezbyt wiele, drobne.

To wino raczej nie do gulaszu, raczej do pieczonej szynki serwowanej z ziemniaczkami i buraczkami z grilla. Choć wino dobrze zrobione chyba lepiej czuje się w wiejskiej, domowej kuchni niż na francuskim dworze.

Wino dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Lajver Szekszárdi Kékfrankos 2017

Takler Kékfrankos Premium Szekszárd 2016

… a jeśli piątek to wino z Węgier.

Dziś ponownie wino z Szekszárd, regionu, który stara się produkować coraz lepsze wina. W tym z odmiany kékfrankos, węgierskiej klasyki, która powoli zaczyna być podstawa coraz ciekawszych win. Zarówno czerwonych, jak i różowych. Tym razem kékfrankos od Taklera, producenta wina w tym regionie już od 8 pokoleń. Ze swoimi 58 ha jest całkiem poważnym producentem, a jego wina można znaleźć zarówno na półkach supermarketów, jak i sklepów specjalistycznych.

Takler Kékfrankos Premium Szekszárd 2016

Takler Kékfrankos Premium Szekszárd 2016 to wybór producenta ze szczególnie udanego rocznika 2016. Wino oczywiście w 100% ze szczepu kékfrankos, ze starych nasadzeń, dojrzewało 12 miesięcy w nowych 500-litrowych beczkach z dębu węgierskiego i francuskiego. W efekcie otrzymano wino o ciemnym, lekko brunatnym kolorze, o silnych aromatach dojrzałych wiśni, nieco zapachów ściółki leśnej i ziemi w tle, przyjemnym balansie owocowości z kwasowością, oraz nieźle zintegrowanymi taninami. Wino eleganckie i bardzo smaczne – balans, subtelność i lekki pazur dają w sumie przyjemną kombinację. Degustowane do zapieczonego bakłażana sprawdziło się znakomicie pokazując, że wina węgierskie świetnie sprawdzają się z potrawami wegetariańskimi.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Takler Kékfrankos Premium Szekszárd 2016

Wino na weekend – Bősz Adrián Adrián Classic Szekszárdi Vörös Cuvée 2015

O ile w poprzednim tygodniu winem na weekend stało się dość klasyczne bordeaux, to tym razem wybór z przeciwległego bieguna. Nie, żaden burgund, ale wino zdecydowanie lżejsze, mniej poważne, dużo radośniejsze. Bo to wino z Szekszárd jest powabne, nieco zabawne i bardzo przyjemne.

Adrián Classic Szekszárdi Vörös Cuvée 2015

Bősz Adrián Adrián Classic Szekszárdi Vörös Cuvée 2015 to kupaż aż pięciu szczepów – kékfrankos, portugieser, kadarka, merlot i cabernet franc. W kieliszku wino prezentuje się lekko i zgrabnie – intensywnie czerwony kolor, ale jednak światło przez nie prześwituje. W zapachu emanuje nutami malin, wiśni śliwki. W smaku owoc już zintegrowany z kwasowością, drobne taniny są absolutnie nienarzucające się. Delikatna pikanteria przydaje smaku na koniec butelki, która bardzo szybko znika. A szkoda.

To niezwykle urocze wino, znakomicie sprawdziło się do niezwykle prozaicznej polskiej potrawy, jaką był kotlet schabowy z ziemniakami i młoda kapustą.

Wino polecane. Zakup własny w Auchan na Węgrzech. Więc jeśli będziecie na Węgrzech – poszukajcie tego wina.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Bősz Adrián Adrián Classic Szekszárdi Vörös Cuvée 2015

Takler Trio Cuvée Szekszárd 2016

Ferenc Takler to znany producent węgierski. Jego wina docierają wprawdzie do Polski, ale jak to często bywa, nie są one specjalnie dostępne na półkach supermarketów czy dyskontów. A szkoda, bo wina te są ciekawe nawet na poziomie podstawowym, za jaki niewatpliwie należy uznać Trio.

Jako się rzekło wino to kupaż wielu szczepów – kékfrankos, cabernet sauvignon, merlot, cabernet franc oraz pinot noir. Mamy więc szeroki przekrój szczepów czerwonych uprawianych w Szekszárd. No może poza kadarką.

W efekcie otrzymujemy wino o silnych aromatach wiśni oraz lekko skórzanych (to od dojrzewania w beczkach) – miękkie i owocowe w smaku o przyjemnym wykończeniu.

Wino raczej na codzień dla tych, którzy uwielbiają lżejsze dania z mięsem czy makaronem lub miękkie sery.

Wino dobre. Zakup własny w Auchan w Miskolcu.

Jerzy Moskała

Takler Trio Cuvée Szekszárd 2016

Wino na weekend – Heimann Pince Szekszárd Kékfrankos 2016

Choć Węgry jest jednym z najbliższych Polsce krajów winnych – zarówno ze względów geograficznych, jak i historycznych – to wiedza przeciętnego Polaka w odniesieniu do win węgierskich ogranicza się często do tokaju i egri bikavera. A przecież bogactwo i różnorodność win wegierskich daje winopijcom nie tylko możliwości doboru rodzaju wina według własnych preferencji, ale po zbudowaniu tychże możliwość eksploracji i poszukiwania następnych win. Takie podejście powinno służyć nam do oderwania się od najbliżej nam połozonych regionów – Eger i Tokaj – i skierowaniu naszego wzroku na południe Węgier, w tym przypadku do Szekszárd.

To bodaj najstarszy region winiarski na Węgrzech, gdzie uprawę winnych krzewów i produkcję wina prowadzili jeszcze Celtowie i to przed rzymskim podbojem, a zatem prawie 2000 lat temu. Po latach zawieruch region odżył i stał się ważny dla całych Węgier dopiero po zrzuceniu jarzma tureckiego w XVIII wieku. Wtedy to osadnicy z Niemiec sprowadzili sadzonki i techniki winiarskie powoli odtwarzając produkcję wina w tym regionie. Stąd uprawa nie tylko autochtonicznych odmian jak kadarka czy kékfrankos, ale również szczepów międzynarodowych jak cabernet sauvignon, cabernet franc,  merlot, syrah. Co ciekawe jest drugim obok Egeru regionem z prawem do używania nazwy “bycza krew” (Szekszárdi Bikavér), choć w przypadku tych win są one oparte głównie na kadarce.

Heimann Pince Szekszárd Kékfrankos 2016 to podstawowe, choć całkiem przyjemne wino od tego producenta. W kolorze ciemna czerwień z nutami granatu. W zapachu przyjemne nuty owoców – wiśnie i jezyny – oraz ziół. W smaku lekkie, choć jednocześnie skoncentrowane, dojrzałe owoce współgrają ze średnia kwasowościa i miękkimi taninami. Całość zaskakująco lekka, choć skoncentrowana, całkiem przyjemna w smaku.

Wino dobre. Zakup własny w cenie ok 27 zł. W Auchan. W Miskolcu.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Heimann Pince Szekszárd Kékfrankos 2016

Eszterbauer Tanyamacska Kékfrankos 2015

Eszterbauer to producent z miasta Szekszárd w południowo-zachodniej części Węgier. W jego portofolio znajduje się szereg win białych, różowych i czerwonych, głównie z lokalnych szczepów. Obok kadarki i bikaverów można znaleźć wino w 100% wykonane ze szczepu kékfrankos, występującego w środkowej Europie pod różnymi nazwami – blaufränkisch w Austrii, lemberger lub limberger w Nieczech, frankovka w Czechach czy frankovka modrá na Słowacji. Jest to zatem wino silnie kojarzące się z CK i cesarzem Franciszkiem Józefem, wojakiem Szwejkiem (choć ten pijał głównie piwo) no i zdecydowanie kuchnią węgierską. A jak na cenę promocyjną 15 zł okazało się winem całkiem niezłym.

Wino w kolorze jasnej czerwieni. W zapachu nuty czerwonych owoców – czereśni i wiśni, lekko pieprzne. W ustach wino lekkie, owocowe, ale z zaznaczoną kwasowością i średnimi taninami. Końcówka znów lekko pieprzna. Niezbyt długie w smaku ale dość przyjemne i jak na tak tanie wina nie pozostawiające żadnych nieprzyjemnych posmaków.

Wino w sam raz na letni dzień dla tych, którzy nie preferują win białych czy różowych. Ale znakomicie łączyć się może z jedzeniem i kłania nam się kuchnia węgierska. Może nie koniecznie gulasz, ale leczo czy sałatki z papryką, a wreszcie też i kiełbasy węgierskiej jak znalazł.

Wino niezłe. Zakup własny w Lidlu.

Jerzy Moskała

 

Eszterbauer Tanyamacska Kékfrankos 2015