Laposa Kőkövön Badacsony Furmint 2017

Ci, którzy mieli szansę spędzić swój czas nad Balatonem mogli zapamiętać charakterystyczny kształt spłaszczonej góry wznoszącej się 300 metrów ponad poziom jeziora. To Badacsony – powulkaniczna bazaltowa góra, a jednocześnie jeden z bardziej znanych regionów winiarskich Węgier. Choć uprawiany jest tu głównie olaszriesling oraz szürkebarát (pinot gris) zawędrował tu również furmint. I on właśnie jest bohaterem dzisiejszego wpisu.

Laposa to jedna z popularniejszych winnic w Badacsony obejmująca też parcele w Szent György-hegyen, Csobáncon oraz Köves-hegyen. Przedsiębiorstwo rodzinne gospodaruje na w sumie 30 akrach, można więc śmiało rzec, że jest to przedsięwzięcie butikowe. Ale jak pisał mistrz Makłowicz: “Bo tu o smak chodzi…” (cytat z pamięci) więc skala przedsięwzięcia ma dużo mniejsze znaczenie wobec jakości wina.

Laposa Kőkövön Badacsony Furmint 2017

Nazwa Kőkövön to w bezpośrednim tłumaczeniu “kamień z kamienia” i ma prezentować cechy siedliska oraz jak zostało ono przekazane winu. A wino to niezwykle interesujące – klasyczny dla szczepu furmint balans mocnej owocowości i silnej kwasowości połączył się z nutami mineralnymi. Okres dojrzewania mocno całość wygładził, dając nadal nuty silne, ale jednocześnie eleganckie, prawie wytworne. Dominują aromaty cytrusowe, ale mineralność nie jest na pierwszym planie ani w zapachu ani w smaku. Tak charakterystycznymi dla gleb bazaltowych efekt zimnych, prawie stalowych nut tu jest bardzo wycofane, gdzieś w tle jedynie. Ale najważniejsze, że po 3 latach od produkcji wino jest nadal świeże i przyjemne w piciu.

Wino świetnie sprawdziło się do pieczonego pstrąga w warzywach.

Wino dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Laposa Kőkövön Badacsony Furmint 2017