Wina na weekend – trzech muszkieterów od Villiera

Trudno uwierzyć w to, że wino w południowej części Afryki wytwarzane jest już od 1652 roku,  kiedy to Jan van Riebeeck postanowił rozpocząć produkcję wina, żeby móc w nie zaopatrywać statki Kompanii Wschodnioindyjskiej słynące na wschód. Przemysł winny w południowej Afryce rozrastał się nie tylko dzięki takim interesom, ale też wyniku ucieczki przed prześladowaniami wielu producentów wina z Francji, a znakomite możliwości lokalnych terroir pozwalały na produkcję znakomitych win.

Dziś produkcja win w RPA jest skierowana tradycyjnie na eksport i obecna na rynkach Europy i całego świata. Nazwy regionów takie jak Stellenbosch czy CapeTown to wizytówki dobrych lub bardzo dobrych win. Dzięki KaapVino na rynku polskim dostępne są wina od producenta Villiera. Dysponując 180 ha upraw Villiera dostarcza wina białe i czerwone, produkowane ze szczepów międzynarodowych.

Na weekendowy obiad do wyboru jedno (lub wszystkie trzy) wina – muszkieterowie od Villiera. Tak ich nazwałem, gdyż mimo znacznych podobieństw różnią się te wina tak, jak różnili się między sobą Atos, Portos i Aramis. D’Artagnan może się jeszcze pojawi, ale być może w następnym odcinku winnej powieści. A zatem bohaterów czas przedstawić:

Portos

IMG_9411.JPGJak wiadomo Portos był opojem i obżartuchem, ale jednocześnie ekspresyjnym obieżyświatem i walecznym żołnierzem. Czy lubił ryby? Jeśli tak, to raczej te nieco tłustsze, cięższe, a być może po prostu ostro przyprawionej. Portosem wybrałem Villiera Sauvignon Blanc 2016, serwowany do obiadu składającego się z dorady pieczonej z papryką (na ostro) . To podstawowe wino od Villiera, w 100% wytworzone z gron szczepu Sauvignon Blanc. Wino o jasnożółtym kolorze z silnymi, zielonkawymi blaskami w zapachu charakteryzuje się bogactwem aromatów. Na wstępie są to aromaty zielone, które powoli przechodzą w aromaty owocowe – agrestu i figi. W smaku wino podtrzymuje nuty owocowe, dochodzi do nich świetna kwasowość i z lekka mineralny finał. Wino bardzo smaczne, w smaku zielone w sposób charakterystyczny dla tego szczepu, jak na poziom podstawowy nad podziw poprawne.

Atos

IMG_9409.JPG

Atos był muszkieterem niezwykle honorowym, ale skrytym, ukrywającym mroczną tajemnicę z przeszłości. Atosem wybrałem Bush vine Sauvignon Blanc 2015. Wino to produkowane jest z pojedynczej winnicy i ze starych krzewów. Zbiór winogron ręczny. Wino masywniejsze od swego poprzednika, w zapachu nieco bardziej wycofane i mniej oczywiste. Mniej cytrusów, więcej nut zielonych i pieprznych. Po pewnym czasie pojawiają się nuty dymne i lekko beczkowe. W smaku wino mocno zbudowane, ale zrównoważone i pełne. Serwowane do krewetek z patelni na makaronie znakomicie podnosiło jakość potrawy.

 

 

Aramis

IMG_9407.JPG

Powieściowy Aramis był nie tylko mistrzem walki na szpady, ale przede wszystkim dyplomatą i osobą epatującą swoją pobożnością, Chyba najbardziej złożona postać z całej czwórki o cechach wręcz przeciwstawnych, a jednocześnie głębokich. Villiera Chenin Blanc 2015 to właśnie takie wino.

To wino o nieco ciemniejszym odcieniu żółci od poprzedników w zapachu daje bogactwo aromatów owoców tropikalnych – cytrusy, ananas – nuty miodu i beczki. 30% wina dojrzewało w beczkach dębowych, zaś reszta sur lie – na osadzie. W smaku wino mocno zbudowane, silne nuty owocowe towarzyszą kwasowości i kończą się długim finiszem. Wino towarzyszyło paskom indyka smażonego na patelni na oliwie w przyprawach dalekowschodnich z orzeszkami ziemnymi oraz z makaronem ryżowym.

Trzej winni muszkieterowie nie tylko sprawdzają się w walce przy stole, ale też pokazują cechy swoich pierwowzorów: ekspresję w zapachu, pewność w smaku i trochę taką fanfaronadę. Wszystkie wina warte polecania. Otrzymano od dystrybutora – KaapVino Sp. z o.o. – www.kaapvino.pl

Jerzy Moskała

 

 

Wina na weekend – trzech muszkieterów od Villiera

Degustacja win z winnicy Backsberg

W zeszły czwartek w restauracji Winosfera na Chłodnej 31 odbyła się degustacja win z winnicy Backsberg. Ta  winnica założona w 1916 roku, a zlokalizowana na zboczach góry Simonsberg, nidaleko od Franschjoek, Paarl i Stellenbosch w RPA aspiruje do produkcji win, łączących cechy Starego i Nowego Świata. I choć w trakcie degustacji głównie widziałem cechy nowoświatowe, to degustowane wina prezentowały wysoki poziom jakościowy. W pamięci głównie zapisały się trzy wina: dwa białe (o dziwo – nie jestem wielkim admiratorem win białych) i jedno czerwone.

Sauvignon Blanc 2015 to wino na wskroś nowoczesne, gdzie nie tylko nie tylko niebieska etykieta wskazywała na te tendencje. Wino ciało ma lekkie, choć kolorystyka słomkowa. W nosie mocna owocowość – głównie cytrusy – oraz nuty mineralne. W ustach pojawia się kwasowość, dobrze zbalansowana z owocowością i ponownie nuty mineralne. Finisz kwasowy. Wino bardzo świeże i orzeźwiające – znakomite na aperitif i do wiosennych sałatek.

Chardonnay 2013 to wino wytworzone z gron 40-letnich krzaków. Wino w kolorze słomkowym i ciele nieco cięższym niż w przypadku Sauvignon Blanc. W nosie delikatne nuty owocowe, pojawia się zielone jabłuszko, w tle nuty kwiatowe. W ustach delikatne, owocowe, z lekka kwasowością i lekkim finiszem. Wino na tyle delikatne, że raczej do popijania solo lub jako aperitif.

Backsberg Klein Babylons Toren 2012 to kupaż dwóch szczepów – Merlot i Cabernet Sauvignon. Wino w kolorze głębokiej czerwieni, w nosie prezentuje olbrzymią gamę nut owocowych – porzeczki, ciemnej wiśni i nut śliwkowych, wanilin. W ustach ekstraktywne, obok owocowości pojawia się kwasowość, a na długim finiszu delikatne taniny. Wino bardzo ekspresyjne, choć może się wydawać, ze najlepsze czasy ma jeszcze przed sobą.

Poza wymienionymi pozostałe wina były bardzo interesujące, świadczące o wysokim poziomie jakościowym produktów winnicy Backsberg. Co w połączeniu z miłą obsługą na miejscu dało bardzo przyjemną degustację.

Jerzy Moskała

 

Degustacja win z winnicy Backsberg

Les Caracteres Touraine Sauvignon 2014 czyli charakterek znad Loary

Czy zdarza Wam się natknąć na dobre wino w supermarketach? Pewnie tak. A na dobre i tanie? O – to już raczej rzadkość. A ursynowski Leclerc potrafi zaskoczyć, szczególnie, jeśli kupujący kieruje się karteczkami z oznaczeniem win dla klientów Leclerca.

Tym sposobem natknąłem się na Les Caracteres – Sauvignon Blanc znad Loary. Nie będąc wielkim fanem win białych, acz postawiony w sytuacji doboru wina do ryby, wybrałem właśnie to wino. I nie zawiodłem się. Wino ma lekkie ciało, nieco blady, prawie przeźroczysty kolor. W nosie pojawiają się przyjemne nuty owocowe i kwiatowe, w ustach dużo kwasowości, choć nie jest ona na tyle silna, by zniechęcić do picia wina solo. Natomiast znakomicie sprawdza się w połączeniu z rybą – pstrągiem, czy nawet tłustszym halibutem.

Na nadchodzące ciepłe dni warto przerzucić się na lżejsze, rybne potrawy i pasujące do nich wina.

Źródło – zakup własny.

Les Caracteres Touraine Sauvignon 2014 czyli charakterek znad Loary

Świeży smak win z Nowej Zelandii

Zeszłotygodniowa degustacja win z Nowej Zelandii dała okazję do zapoznania się z ofertą tego mało znanego w Polsce regionu winiarskiego. I ja tam byłem Sauvignon Blanc i Pinot Noir piłem, a wnioskami z tej degustacji z chęcią się z Państwem podzielę.

Niewątpliwą wadą oferty nowozelandzkiej jest stosunkowa jednorodność produktów. Szatandarowymi produktami są wina ze szczepów Sauvignon Blanc i Pinot Noir. Rzadziej dostępne są wina innych szczepów jak Cabernet Sauvignon, Chardonnay czy Pinot Gris, jeszcze rzadziej kupaże. W efekcie wina jednoszczepowe winny zainteresować miłośników win z tych szczepów – trudno tu szukać włoskiej różnorodności czy portugalskich kupaży.

Z drugiej strony nawet z wiodących szczepów wina okazywały się całkiem różnorodne, choć na niezmiennie wysokim poziomie, Może za wyjątkiem jednego producenta, którego nazwy przez grzeczność nie wymienię, wszystkie wina utrzymywały wyjątkowo wysoki poziom, nęcąc świeżością bukietów i wysublinowanym smakiem. Z wielu win szczególną uwagę zwróciłem na dwa – jedno białe, drugie czerwone.

Lawson Dry Hills Sauvignon Blanc 2013 Reserve to niezwykle aromatyczne wino pełne dojrzałych aromatów i pięknie zaokrąglone. W zapachu dominuje owocowość oraz aromaty ziół. W smaku wyraźniej jeszcze czuć owoce tropikalne, wśród których znawcy rozpoznają smak marakui. Podniebienie ma doskonałą intensywność, masę i konsystencję. Wino było znakomite, co mnie tym bardziej ucieszyło, że dotąd nie byłem wielkim zwolennikiem Sauvignon Blanc.

Drugie wino to Kim Crawford Pinot Noir 2013 to wino z małej parceli w Central Otago (mniej znanej, niż Pinot Noir z Marlborough). Barwa wina jest rubinowo-czerwona, jego aromat to truskawka i wiśnia z nutą trawiastą. W smaku pojawiają się także nuty skóry i fiołków. Wino znakomicie ułożone i zaokrąglone.

Wina nowozelandzkie są pewnym odkryciem, ze względu na odmienne od europejskich nuty smakowe i zapachowe. Niedmiennie kojarzą się z latem, sałatkami (szczególnie z udziałem owoców), owocami morza oraz grilowanymi mięsami i warzywami. W sumie świetny wybór na nadchodzący sezon.

Świeży smak win z Nowej Zelandii