Wino do karpia – Villiera Chenin Blanc 2015

To jest dylemat, który co roku wraca i powoduje “hamletyzowanie” w środowisku winopijców – jakie wino zaserwować do karpia na Wigilię? Sprawa wydaje sie jedynie z pozoru prosta, bo i karp prostą ryba nie jest. Występuje po prostu w wielu wersjach i w zależności od rodzaju potrawy można zaserwować do niego zupełnie inne wina.

Przykładowo tradycyjna węgierska zupa rybna halászlé jest podawana z kadarką. Czerwone wino do ryby? W tym przypadku decyduje sam wywar, który jest silnie papryczany (jak to u Węgrów) i aż kusi zaserwowaniem niezbyt ciężkiego, jednak czerwonego wina.

Karp po żydowsku – tradycyjna polska potrawa wigilijna – aż się prosi o wino biale, ale raczej półsłodkie. Nigdy nie próbowałem połączenia, ale z chęcia spróbowałbym do takiego danie półsłodkiego tokaja tak, by połączyć te wszystkie słodko-kwasne nuty potrawy w jeden wyśmienity smak.

Karp w piwie to znowu zupa rybna, przygotowana na bazie piwa. Czy warto do takiego dania serwować wino? Czy nie lepiej jednak skusić się na szklaneczkę “mocno bezalkoholowego” z pianką?

Na szczęście u mnie tradycyjnie serwowany jest bardzo zwyczajny karp smażony w panierce na oleju. Do tego ziemniaczki i kapusta z grzybami. Prosta potrawa, gdzie jednak to własnie ryba wysuwa się na pierwsze miejsce, ona jest “twarzą” dania, ona ma dać smak i aromat.

A co do takiego karpia? Może Villiera Chenin Blanc 2015, wino o średniej budowie, pełne aromatów cytrusów, anasów i przypraw. W smaku mocno owocowe, ale też o sporej kwasowości i silnych nutach mineralnych. Finisz lekko pieprzny na pewno podbije kubki smakowe na kolejne kęsy tej wspaniałej, tłustej ryby, z niewiadomych powodów serwowanej tylko w okresie bożonarodzeniowym.

Wino dobre, dostępne u dystrybutora Kaap Vino.

Jerzy Moskała

4.villiera-chenin-blanc-2015.png

  • Zdjęcie ze strony dystrybutora
Advertisements
Wino do karpia – Villiera Chenin Blanc 2015

Wina na weekend – trzech muszkieterów od Villiera

Trudno uwierzyć w to, że wino w południowej części Afryki wytwarzane jest już od 1652 roku,  kiedy to Jan van Riebeeck postanowił rozpocząć produkcję wina, żeby móc w nie zaopatrywać statki Kompanii Wschodnioindyjskiej słynące na wschód. Przemysł winny w południowej Afryce rozrastał się nie tylko dzięki takim interesom, ale też wyniku ucieczki przed prześladowaniami wielu producentów wina z Francji, a znakomite możliwości lokalnych terroir pozwalały na produkcję znakomitych win.

Dziś produkcja win w RPA jest skierowana tradycyjnie na eksport i obecna na rynkach Europy i całego świata. Nazwy regionów takie jak Stellenbosch czy CapeTown to wizytówki dobrych lub bardzo dobrych win. Dzięki KaapVino na rynku polskim dostępne są wina od producenta Villiera. Dysponując 180 ha upraw Villiera dostarcza wina białe i czerwone, produkowane ze szczepów międzynarodowych.

Na weekendowy obiad do wyboru jedno (lub wszystkie trzy) wina – muszkieterowie od Villiera. Tak ich nazwałem, gdyż mimo znacznych podobieństw różnią się te wina tak, jak różnili się między sobą Atos, Portos i Aramis. D’Artagnan może się jeszcze pojawi, ale być może w następnym odcinku winnej powieści. A zatem bohaterów czas przedstawić:

Portos

IMG_9411.JPGJak wiadomo Portos był opojem i obżartuchem, ale jednocześnie ekspresyjnym obieżyświatem i walecznym żołnierzem. Czy lubił ryby? Jeśli tak, to raczej te nieco tłustsze, cięższe, a być może po prostu ostro przyprawionej. Portosem wybrałem Villiera Sauvignon Blanc 2016, serwowany do obiadu składającego się z dorady pieczonej z papryką (na ostro) . To podstawowe wino od Villiera, w 100% wytworzone z gron szczepu Sauvignon Blanc. Wino o jasnożółtym kolorze z silnymi, zielonkawymi blaskami w zapachu charakteryzuje się bogactwem aromatów. Na wstępie są to aromaty zielone, które powoli przechodzą w aromaty owocowe – agrestu i figi. W smaku wino podtrzymuje nuty owocowe, dochodzi do nich świetna kwasowość i z lekka mineralny finał. Wino bardzo smaczne, w smaku zielone w sposób charakterystyczny dla tego szczepu, jak na poziom podstawowy nad podziw poprawne.

Atos

IMG_9409.JPG

Atos był muszkieterem niezwykle honorowym, ale skrytym, ukrywającym mroczną tajemnicę z przeszłości. Atosem wybrałem Bush vine Sauvignon Blanc 2015. Wino to produkowane jest z pojedynczej winnicy i ze starych krzewów. Zbiór winogron ręczny. Wino masywniejsze od swego poprzednika, w zapachu nieco bardziej wycofane i mniej oczywiste. Mniej cytrusów, więcej nut zielonych i pieprznych. Po pewnym czasie pojawiają się nuty dymne i lekko beczkowe. W smaku wino mocno zbudowane, ale zrównoważone i pełne. Serwowane do krewetek z patelni na makaronie znakomicie podnosiło jakość potrawy.

 

 

Aramis

IMG_9407.JPG

Powieściowy Aramis był nie tylko mistrzem walki na szpady, ale przede wszystkim dyplomatą i osobą epatującą swoją pobożnością, Chyba najbardziej złożona postać z całej czwórki o cechach wręcz przeciwstawnych, a jednocześnie głębokich. Villiera Chenin Blanc 2015 to właśnie takie wino.

To wino o nieco ciemniejszym odcieniu żółci od poprzedników w zapachu daje bogactwo aromatów owoców tropikalnych – cytrusy, ananas – nuty miodu i beczki. 30% wina dojrzewało w beczkach dębowych, zaś reszta sur lie – na osadzie. W smaku wino mocno zbudowane, silne nuty owocowe towarzyszą kwasowości i kończą się długim finiszem. Wino towarzyszyło paskom indyka smażonego na patelni na oliwie w przyprawach dalekowschodnich z orzeszkami ziemnymi oraz z makaronem ryżowym.

Trzej winni muszkieterowie nie tylko sprawdzają się w walce przy stole, ale też pokazują cechy swoich pierwowzorów: ekspresję w zapachu, pewność w smaku i trochę taką fanfaronadę. Wszystkie wina warte polecania. Otrzymano od dystrybutora – KaapVino Sp. z o.o. – www.kaapvino.pl

Jerzy Moskała

 

 

Wina na weekend – trzech muszkieterów od Villiera