Arnaud de Villeneuve Côtes Catalanes Gris de Grenache 2017

Między Pirenejami a Morzem Śródziemnym, tuż przy granicy z Hiszpanią, znajduje się najbardziej wysunięta na południe część Francji – francuska Katalonia. Tak Katalonia, szczególnie po ostatnich wydarzeniach politycznych, kojarzy nam się głównie z Hiszpanią, ale część północna tego regionu znalazła się pod władzą francuską po Pokoju Pirenejskim w 1659 roku. Jednak uprawa winnej latorośli z rzadka dostosowuje się do politycznych decyzji królów, premierów czy pierwszych sekretarzy i mimo setek lat podległości Paryżowi we francuskiej części Katalonii uprawia się dokładnie te same szczepy, co po stronie hiszpańskiej, produkuje się podobne wino. Ten region wchodzi w skład większego regionu winiarskiego Roussillon, ale jest on tak dużym obszarem winiarskim, że produkowane są tam wina bardzo zróżnicowane. Dlatego w 2003 roku powstało Le Côtes Catalanes lub côtes-catalanes apelacja i oznaczenie win z tego regionu w klasie IGP.

Arnaud de Villeneuve to marka od 1909 roku – spółdzielnia winiarska obejmująca dziś prawie 300 udziałowców. W odróżnieniu od nie najlepszych doświadczeń ze spółdzielczością w Polsce, kraje takie jak Włochy, Hiszpania czy Francja właśnie w dziedzinie produktów rolnych, w tym wina, osiągnęły ciekawe rezultaty w organizacjach spółdzielczych. Arnaud de Villeneuve to właśnie taka organizacja w południowej Francji.

Arnaud de Villeneuve Côtes Catalanes Gris de Grenache 2017 to wino wytworzone w 100% ze szczepu grenache. W kolorze wino charakteryzuje bardzo delikatny kolor różowy, jasno przypominający produkty Côtes De Provence. W zapachu dominują nuty egzotycznych owoców i owoców cytrusowych. W smaku wino jest bardzo delikatne i oferuje świeżość owoców cytrusowych – głównie aromaty różowego grejpfruta. Ale obok mocnej owocowości jest również kwasowość i lekki pieprzyk na końcu smaku. Coś co lubię w winach różowych, szczególnie pod kątem konsumpcyjnym.

Wino mocno schłodzone (jakieś 9 stopni) zaserwowałem do pieczonej dorady z warzywami. Dorada przyprawiona m.in. ostrą papryczką – czuszką – całkiem zgrabnie łączyła się z tym winem.

Wino bardzo dobre. Zakup własny w Przystanek Wino/Paryska 28.

Jerzy Moskała

Advertisements
Arnaud de Villeneuve Côtes Catalanes Gris de Grenache 2017

Tastin’ France 2018

Jak naprawdę smakuje Francja? Poza tymi, którzy publicznie deklarują, że francuskich win nie pijają (he, he, he – akurat w to uwierzę), smak Francji jest równie, a nawet może bardziej różnorodny niż większości innych krajów, w których produkuje się wino. Poszczególne regiony, apelacje – ba – wręcz konkretni producenci tworzą wina różnorodne i dla różnych gustów. Stąd przegląd win francuskich w Ambasadzie Republiki Francji przedstawił różnorodność stylistyki od Alzacji po Sud Ouest, od Prowansji po Dolinę Loary, od szampanów przez wina białe, różowe, czerwone po koniaki. Siedemnastu wystawców i kilkadziesiąt etykiet pozwoliło się zapoznać z próbką win francuskich, reprezentatywną oczywiście tylko przy tej skali.

Z tego sporego wyboru kilka win szczególnie zwróciło moją uwagę:

Champagne Derouillat Fanett 2012

IMG_20180409_131523.jpg
Derouillat Fanett 2012

Biały szampan ze szczepu chardonnay o klasycznym wręcz wykonaniu i do tego rocznikowy. Uwodzi znakomitym zapachem kwaskowo-tostowym. Bąbelki znakomicie układają się w kieliszku ślicznie grając w eleganckim w kolorze wina.

W smaku bardzo dostojny trunek – zrobiony w starym stylu – ale tu właśnie tradycja pokazuje swoją moc. Pije się go wyśmienicie i jedynym problemem jest to, że jak każda butelka również ta kiedyś się kończy. A szkoda.

Oczywiście szampan zwykle jest do picia jako aperitif bądź solo, ale też można go połączyć z owocami morza, szczególnie pasuje do ostryg, łososia i innych ryb morskich. Ja bym go jednak z chęcią zaserwował do jakiś ciekawych sałatek lub tartinek, z lekkimi przekąskami, które zaostrzą jedynie apetyt przed daniem głównym przyjęcia.

Bardzo dobre wino.

Astrolabe Loin de l’Oeil AOP Gaillac 2016 

IMG_20180409_134426.jpg
Astrolabe Loin de l’Oeil

To jedno z kilku interesujących win dostarczonych do prezentacji przez eksportera firmę VINOVALIE. Produkowane z gron szczepu Loin de l’Oeil (pol. “z dala od oka”). To endemiczny szczep występujący już prawie jedynie na terenie apelacji Gaillac. Wino wytwarza się z lekko podsuszanych jeszcze na krzewach owoców, co w efekcie daje wina o sporej koncentracji, ciekawej nucie smakowej i niezłej kwasowości. Wino specyficzne, choć jednocześnie bardzo smaczne.

Astrolabe Loin de l’Oeil AOP Gaillac 2016  ma piękny bladożółty kolor z zielonymi refleksami. W zapachu dominują aromaty białych kwiatów, nuty mineralne i cytrusowe. Wysoka koncentracja aromatów w  smaku daje poczucie obfitości i wina i jakby jego tłustości. Wino długie z przyjemnym finiszem.

To wino do ryb, np halibuta czy nawet kurczaka w białym sosie.

Wino bardzo dobre.

La Cave du Vieil Armand Médaille Pinot Gris 2016

IMG_20180409_135542.jpg
La Cave du Vieil Armand Médaille Pinot Gris

AOC Alsace reprezentowało La Cave du Vieil Armand – producent znany już z półek w Polsce. Obok niezwykle ciekawego cremant zaprezentowany został alzacki pinot noir – znakomity przyczynek do dyskusji, gdzie zaczyna się, a gdzie kończy wino różowe. To pole do popisu dla Elizabeth Gabay, niezmordowanej propagatorki win różowych, ale dla mnie najciekawsze okazało się wino ze szczepu pinot gris.

Wina z tego szczepu zaczynają mieć niezłą passę, i to po obu stronach granicy francusko-niemieckiej. La Cave du Vieil Armand Médaille Pinot Gris 2016 to wino o niezłej konsystencji, całkiem przyjemnym, kwiatowym bukiecie, który jednak daje silną, choć nie nużącą mineralność.

Również w smaku kobinacja przyjemnej owocowości i nut mineralnych dało wino bardzo przyjemne, całkiem gotowe do picia, a przede wszystkim znakomite do degustowania i picia solo.

Wino dobre.

Astrolabe Fronton i Astrolabe Cahor – oba 2014

IMG_20180409_142843.jpg
Astrolabe Fronton i Astrolabe Cahor

Astrolabe Fronton i Astrolabe Cahor 2014 to dwa czerwone wina od VINOVALIE.

Astrolabe Fronton 2014 to wino wytworzone ze szczepu Négrette. Wino o barwie ciemnoczerwonej daje ciekawe aromaty mocno dojrzałych czerwonych owoców, przypraw i lukrecji. W smaku silnie skoncentrowane, ale jednocześnie jedwabiste, o przyjemnym balansie i długim finiszu miękkich tanin.
Astrolabe Cahor 2014 to klasyczne “czarne” wino z Cahor. W zapachu dominują nuty ciemnych owoców, głównie jeżyny. W smaku pojawiają się również ciemne owoce, ale także nuty lukrecji i kakao. Długi taniczny finisz przechodzi w lekko pikantne nuty.

Oba wina niezwykle ciekawe i efektowne do wysublimowanych potraw na bazie czerwonych mięs – od kaczki, przez wieprzowinę aż po, w szczególności Cahor, wołowinę.

Wina bardzo dobre.

Le Cellier Des Princes Châteauneuf-du-Pape 2013

IMG_20180409_145128.jpg
Le Cellier Des Princes Châteauneuf-du-Pape 2013

Apelacja Châteauneuf-du-Pape to znana na całym świecie apelacja z południowej części Doliny Rodanu dająca wiekowe wina o niezwykłej koncentracji i wyrazistości.

Le Cellier Des Princes Châteauneuf-du-Pape 2013 to wino wypuszczone przez producenta na rynek na jesieni 2017. Wyprodukowane w miejscowości Courthezon jest kupażem szczepów grenache 90%, mourvèdre 5% i syrah 5%. Co ciekawe wino dojrzewało w betonowych kadziach, co dało wino interesujące i skoncentrowane.

Wino w kolorze ciemno-czerwonym, na oko o dużej koncentracji. W zapachu wino daje aromaty ciemnych owoców, ziół i nieco pieprzyku. W smaku wino o dużej koncentracji, dojrzałym owocu, niezłej kwasowości i jedwabistych taninach dających wino niezwykle długie.

Wino do serów, zapiekanego mięsa z warzywami czy wreszcie pieczeni. Ale również do samodzielnego picia i delektowania się.

Wino bardzo dobre.

 

Oprócz win Tastin’ France to również możliwość zapoznania się i skosztowania koniaków. Produkty takich firm jak Delpech Fougerat czy Deau można było skosztować na masterclass oraz bezpośrednio na sali degustacyjnej. To znakomite koniaki, których bogactwo smaków i aromatów można porównywać nie tylko z winami, ale również z takimi trunkami jak single malt whisky. Ten świat jest wprawdzie nie całkiem nowy, dla podpisanego poniżej, ale równie interesujący. O czym już wkrótce.

Jerzy Moskała

 

 

 

Tastin’ France 2018

Wino na weekend – Domaine Martin Madalle Saint-Chinian Le Sang du Schiste 2016

U stóp francuskiego Masywu Centralnego, na płaskowyżu Espinouse, położona jest jedna z bardziej znanych apelacji regionu Langwedocja-Roussillon – Saint-Chinian AOC. Znana jeszcze z czasów rzymskich daje wina charakterystyczne dla tego regionu – głębokie i silne, często też alkoholowe, wytwarzane z gron winnych najczęściej szczepów grenache i syrah, mocno wygrzanych na słońcu pełnych słodyczy i smaków. Są to wina miłe wszystkim tym, którzy szukają win o mniejszej kwasowości, za to cięższych i bardziej owocowych.

Domaine Martin Madalle Saint-Chinian Le Sang du Schiste 2016 to wino zapakowane w elegancką butelkę typu burgundzikiego. W zapachu silne nuty wiśniowe i porzeczkowe wraz z czasem zamieniają się w lekkie nuty dymne. W smaku wino niezwykle owocowe, choć są to nuty dojrzałych owoców końcówki lata, ładnie zaokrąglone i pełne. Średnio kwasowe z lekkimi taninami jest winem eleganckim i całkiem łatwo przyswajalnym nawet dla niewyrobionych degustatorów wina. Wraz z czasem ładnie się otwiera, alkohol wcześniej widoczny gdzieś wkomponowuje się w smaki wina, które łagodnieją jeszcze bardziej zaokrąglają się.

To francuskie wino niesie te wszystkie cechy win południa Francji, które tak lubimy: mocne owoce, łagodność, delikatność i elegancję. Proporcje grenache do syrah 60:40 wydają się w tym przypadku idealne. To naprawdę przyjemne wino, choć warto dać mu czas, by nieco się po otwarciu napowietrzyło. Może warto je po prostu otworzyć na 2-3 godziny przed smakowaniem?

Wino znakomicie nadaje się do picia solo. Choć równie dobrze wypadło by jako podsumowanie kolacji do miękkich serów.

Wino dobre. Cena 25 zł. Wino otrzymane do degustacji od Intermarché.

Jerzy Moskała

 

Wino na weekend – Domaine Martin Madalle Saint-Chinian Le Sang du Schiste 2016

Wino na weekend – Château Pesquié Quintessence Côtes du Ventoux 2011

Z północnych stoków masywu Ventoux, tego przekleństwa kolarzy uczestniczących w Tour de France, pochodzi jedno z najciekawszych win południa Côtes du Rhône – La Quintessence. Wino wykonane w 80% z gron szczepu syrah i 20% z grenache było w 50% leżakowane w beczkach z francuskiego dębu przez 12 miesięcy. Po 6 latach od produkcji jest dziś znakomite do picia i cieszenia się – jest jednym z ciekawszych win francuskich, z jakimi miałem okazję sie zapoznać. Cały niezwykle interesujące jest to wino, ktore nie tylko specjaliści, ale i zwykli “winopijcy” ocenią niezwykle wysoko.

Wino skoncentrowane i niezwykle ciemne. W zapachu dominują nuty owocowe i ziołowe – malina, lukrecja i inne zioła. W ustach mocny, ciemny owoc, zbalansowany z kwasowością i miękkimi taninami. Wino niezwykle smaczne, długie, wręcz dostojne.

Wino znakomite do dziczyzny, choć może być też winem kontenplacyjnym. Pieczona szynka z dzika znakomicie pasowałaby do tego wina.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

 

 

Wino na weekend – Château Pesquié Quintessence Côtes du Ventoux 2011

Château de Pougelon Beaujolais-Villages 2015

Chyba nie ma w historii winiarstwa większego sukcesu marketingowego od wprowadzenia Beaujolais nouveau. Nakręcanie ekscytacji punktualnym dostarczeniem i otwarciem o tej samej godzinie (12:01) młodego wina w każdy trzeci czwartek listopada, każdego roku, jest nie tylko genialnym przedsięwzięciem sprzedażowym, ale i ciekawym z logistycznego punktu widzenia. Choć już może mniej ciekawym, z punktu widzeniami samego wina.

Niżej podpisany czasem uczestniczy w tym przedsięwzięciu szczególnie, jeśli stoją za nim mali producenci, niezależni importerze. Bo warto patrzeć na młode wina z Beaujolais również pod kątem ich przydatności już jako “stare” A mogą być niezwykle ciekawe.

Rok 2015 dla Beaujolais można nazwać “…o roku ów…” – doskonałe warunki pozwoliły na produkcję naprawdę ciekawych win w tym regionie. Warto przypomnieć opis win prezentowanych przez Skład Win Fort Okęcie (opis tutaj i tutaj), ale choć Château de Pougelon Beaujolais-Villages 2015 to zupełnie inna liga, to również interesujące wino.

Wino w nosie i w smaku rześkie, mocno owocowe, o nutach świeżych czerwonych owoców. Niski poziom tanin i niezła kwasowość predestynuje je do łączenia z potrawami, choć akurat to wino można poić solo. Degustowane do wieprzowych polędwiczek pieczonych z rozmarynem sprawdziło się znakomicie.

Warto pamiętać, że wina ze szczepu Gamay, z regionu Beaujolais, choć nie tylko, to wina które powinne być pite przez osoby uczulone na taniny (objawy: bóle głowy, czasem wypieki). Dają cechy win czerwonych, jednocześnie bez występujących skutków ubocznych.

Wino niezłe. Zakup własny w Auchan w promocji za 19,90. Warte tej ceny.

Jerzy Moskała

Château de Pougelon Beaujolais-Villages 2015

Francuski róż na lato! Masterclass na Vinifolies 2017

W trakcie Vinifolies 2017 pod hasłem “Francuski róż na lato!” Wojciech Bońkowski przeprowadził degustację komentowaną win różowych. Wina różowe we Francji mają rosnący udział w rynku krajowym, prześcigając w tym roku 20% udział win białych. W Polsce wina różowe to jedynie 2% sprzedaży, ale, co Wojciech Bońkowski podkreślał, należy spodziewać się wzrostu sprzedaży tego rodzaju win przewyższającego już 8% wzrost sprzedaży wina w Polsce.

Różowe wina francuskie są wzorcem dla win tego rodzaju na całym świecie. Choć ich różnorodność, o której można było przekonać się w trakcie degustacji, pokazuje, że trudno mówić o jednej stylistyce tego wina, to właśnie dzięki temu mogą te wina trafiać w gusty najróżnorodniejszych konsumentów. Uczestnicy degustacji mieli szansę zapoznać się z 9 winami różowymi z różnych regionów Francji.

Château Camparnaud, AOC Côtes de Provence, 2015, to klasyczne wino różowe z Prowansji, niezwykle popularny i masowy produkt w tej części Francji. Wino wytworzone ze szczepów grenache, cinsault, tibouren, rolle i syrah jest w niezwykle bladym, łososiowym kolorze, bardzo charakterystycznym dla win z tej apelacji. W zapachu wina dominują owoce – cytrusy, truskawki i poziomki. W smaku niezwykle delikatne, owocowe – truskawki i maliny – ze średnią kwasowością i lekko pieprznym finiszem. Wino znakomite jako aperitif.

Réserve de Monrouby, IGP Côtes de Thau, 2015 to wino z regionu Langwedocja Rousillion wyprodukowane z winogron szczepów carignan noir, grenache, cinsault i syrah. W kolorze znacznie bardziej różowe od prowansalskiego różu, choć w kolorze nadal bardzo jasne. W zapachu wino niezwykle wyraziste, świeże i orzeźwiające o nutach wiśni i malin. W smaku wino dużo bardziej kwasowe z nutami tanicznymi. Kasowość predestynuje to wino nie tylko jako aperitif, ale również do sałatek i grillowanych ryb.

Jako trzecie wino degustowane było Francois Franceschi Cuvée Séduction, AOC Corse 2015, wino ze wschodniego wybrzeża Korsyki. Wino mocno już różowym kolorze wyprodukowane z winogron szczepów niellucciu (znanego we Włoszech jako san giovese) oraz sciaccarellu (mamolo toscano). Zapach wina niezwykle elegancki, lekko owocowy. W smaku wino owocowe, lekko kwasowe i taniczne w finiszu. Wino znakomicie komponujące się z owocami morza, a nawet wędlinami.

Czwartym winem w degustacji był VIPink, AOC Bergerac, 2016. Wino najpewniej wyprodukowane ze szczepu merlot w kolorze mocno różowe z nutami wpadającymi w amarant. W zapachu wino wytrawne, odświeżające, w smaku spora kwasowość i taniczny finisz. Wino zdecydowanie do picia w towarzystwie potraw, jak delikatne sałatki lub lekkie wędliny.

Piątym winem było SAS Richard Prieuré de Montézargues, AOC Tavel, 2016 – wino z apelacji, która jest jedną z najbardziej znanych we Francji. Apelacja słynie jedynie z win różowych, a wino zostało wytworzone z winogron szczepów grenache, cinsault, clairette (winogrona białe), syrah i mourvèdre. Wino zaprezentowało się pięknym kolorem głębokiego różu, w zapachu aromaty truskawki i malin, w ustach niezwykle świeże, mocno owocowe wiśniowo-cytrusowe, z tanicznym finiszem. Wino niezwykle intensywne i bardzo smaczne.

Domain du Plessis Glain Le Beauchene, IGP Vin de pays de la Loire, 2016, to szóste wino degustowane na Masterclass, reprezentujące wina różowe z doliny Loary. Wytworzone w 70% ze szczepu gamay i 30% ze szczepu pinot noir charakteryzowało się wyższym poziomem cukru i półwytrawnością. Mocny kolor różu przechodził w nuty ceglaste, w zapachu wino mocno owocowe, w smaku dominowały nuty mocnej truskawki, ale też malin i porzeczki. Wino raczej jako aperitif lub do picia solo.

Domaine de la Gonorderie La Délicatesse, 2016, to z kolei wino wytworzone z winogron szczepu cabernet franc. W kolorze niezwykle blade, w kolorze morelowym. W zapachu dominują nuty owocowe, słodkawe i kwiatowe. W smaku intensywnie owocowe o wyczuwalnej słodyczy. Wino półwytrawne o zaznaczonej słodyczy – raczej do picia solo.

Na koniec kolejne wino z Anjou – Ackerman AOC Cabernet d’Anjou, 2016, wytworzone z winogron szczepu cabernet franc. W kolorze wino intensywne, w zapachu dominują nuty truskawek i malin, podobnie w smaku. Wyższa kwasowość niweluje nuty słodkawe, choć całość nadal ma stylistykę półwytrawną. Wino raczej do potraw kuchni dalekowschodniej.

Masterclass pokazał nie tylko różnorodność win różowych z Francji, ale również ich spore możliwości, nie tylko na lato, zarówno jako aperitif, do lekkich potraw czy picia solo. Wydaje się, że obok wina z Tavel zarówno klasyczne wina z Prowansji, jak i Langwedocji, stanowią znakomite wino na rozpoczęcie wieczoru czy do lekkich, dietetycznych potraw np. z ryb. Ale warto również zwrócić uwagę na różowe wina z Korsyki czy z Bergerac – na pewno mniej znane, za to oferujące ciekawe doznania smakowe.

Jerzy Moskała

Francuski róż na lato! Masterclass na Vinifolies 2017