Winne wtorki: riesling week – Weingut Tagwerker Riesling 2016

To wino, które na piątkowej degustacji specjalnie przypadło mi do smaku. Weingut Tagwerker zlokalizowana jest w Wein Viertel – apelacji w północno-wschodniej Austrii, ciągnącej się aż do granicy z Czechami. Dokładnie z Morawami, gdzie jak wiadomo wino również jest produkowane. W sumie produkcja win z obu stron granicy jest całkiem zbliżona do siebie, bo warunki klimatyczne i geologiczne są w gruncie rzeczy bardzo podobne.

Ale jeśli chodzi o samego Rieslinga od Markusa Tagwerkera to wino, które po prostu świetnie się pije. I nie oczekujcie tu naftowych i dostojnych aromatów i smaków – w miejsce nich jest feeria świeżości i owocowości – taki riesling z linii radosnych. Owszem, za kilka lat może dorosnąć, dojrzeć, ale póki co czaruje młodym jeszcze kolorytem.

Wino ma 13% alkoholu, jednak umiejętnie schowanego. Ciekawe, ze zaledwie 2,7 gr cukru resztkowego przy 5,3 gr kwasowości daje jednak wino przyjemnie zbalansowane w smaku. Dominują nuty cytrusów, lekko wchodzących w pigwę oraz nuty mineralne w smaku – ciekawostka, jak na wino z tej części Austrii. Wino świetnie zrobione – idealne na lato.

Jerzy Moskała

Winne wtorki – linki:

http://www.winiacz.com/2018/05/winne-wtorki-riesling.html

http://www.powinowaci.pl/2018/05/winne-wtorki-riesling-2017-srebrna-gora_8.html

https://zwinemdokina.pl/2018/05/08/winne-wtorki-krol-riesling/

 

Advertisement
Winne wtorki: riesling week – Weingut Tagwerker Riesling 2016

Winne wtorki – walentykowy musiak od Puklavec & friends

To w zasadzie stało się standardem obchodzenie Walentynek przez zakochanych. Oczywiście pozostaje im jeszcze 364, a czasem 365 pozostałych dni w roku, kiedy moga wyznawac sobie milość, ale co ma zrobić on lub ona, gdy świat, szczególnie ten medialny, zewsząd atakuje, że koniecznie, że zakochani, że walentynki…. A jak nie zareaguje to sobie już ta druga połówka może pomyśleć, że może jednak kocha, albo nie tak do końca….

… i ulegając temu szantażowi moralnemu koniecznie trzeba coś kupić, coś zorganizować, zatroszczyć, wykazać zapał i inicjatywa. I jak co roku pojawia się pytanie: CO? Odpowiedź niby prosta – szampana, ale jak już wejdziemy w szczegóły to okaże się, że wcale nie aż taka prosta. Bo tak – szampan tani nie jest, a przy tańszych to nuż się trafi “kwach”. Przy droższych to zaraz on/ona powie, że rozrzutny/rozrzutna. Prosecco jest przereklamowane i pije to już każdy, prawie, że na śniadanie. Zaprosić ją/jego na Cavę, to nie zrozumie. Cremant brzmi bardzo niedietetycznie. Cóż czynić?

Rozwiązaniem jest Puklavec & friends z jego winem musującym wyprodukowanym metodą Charmata. Czyli dokładnie tak, jak Prosecco. Winko w eleganckiej buteleczce z niekonwencjonalnym designem. No i koszt – 28 zł w Auchan. Któż nie da rady.

Ale najwazniejsze jest, że to wino smakuje znakomicie orzeźwia. A przecież to gorący dzień, Świętego Walentego. Przyjemne nuty cytrusowe i agrestowe wprowadzą ją/jego w przyjemny nastrój, a smak – delikatny, świetnie zbalansowany – zapewni dobry nastrój. No i takie wino do wszystkiego pasuje – jako aperitif, do modnego teraz sushi czy do czekolady – zawsze się sprawdzi. Więc na wszelki wypadek najlepiej mieć dwa musiaki. Jednego dla niej – drugiego dla niego.

Jerzy Moskała

Chcesz poczytać o Winnych Wtorkach – zajrzyj tu:

http://www.winiacz.com/2018/02/winne-wtorki-na-walentynki.html

http://wine-trip-into-your-soul.blogspot.com/2018/02/winne-wtorki-cay-ten-walenty.html?m=1

http://blurppp.com/blog/florio-terre-arse-marsala-vergine-2002/

Winne wtorki – walentykowy musiak od Puklavec & friends