Les Vignerons Ardéchois Terre Amandier Chardonnay 2018

To wino w wersji z roku 2016 miałem okazję opisać tutaj. Dwa roczniki dzielą te wina, ale jakże olbrzymia między nimi jest różnica stylistyczna. Domyślam się, że intencją producentów była diametralna zmiana w koncepcji tego wina nastawiona, chyba tak mi się wydaje, bardziej na klienta nowoświatowego. No dobra – nie bójmy się wskazać – amerykańskiego.

Bo o ile wino z 2016 koncepcyjnie przypominało lżejsze i bardziej owocowe chardonnay z północnej części Francji tu mamy powrót do win o zdecydowanie wyraźniejszych aromatach od-beczkowych.

Les Vignerons Ardéchois Terre Amandier Chardonnay 2018

Les Vignerons Ardéchois Terre Amandier Chardonnay 2018 to wino o mocnym, żółtym kolorze i nieco oleistej strukturze. W zapachu dominują nuty wanilii i kokosa, ale już po pewnej chwili pojawiają się aromaty gruszki i nieco jabłka. W smaku wino zdecydowanie wytrawne, o ładnym balansie średnio mocnych aromatów owocowych i kwasowości z długim, eleganckim finałem. Wino absolutnie różne od swego poprzednika sprzed dwóch lat.

To wino do potraw – białych mięs z sosem maślanym, ciężkich ryb. Wino, które spokojnie poradziłoby sobie nawet z wieprzową polędwiczką z borowikami w sosie śmietanowym. Ja degustowałem do przyziemnej sałatki z serami i mówiąc szczerze – wino zdominowało potrawę.

Można dyskutować o stylistyce. Jednym wina ciężkie, z silnymi aromatami wanilii, kokosa może nie odpowiadać. Ale to wino naprawdę jest dobre i do tego w świetnej relacji jakość-cena. No i zdecydowanie się sprawdzi gastronomicznie – szczególnie, że już za tydzień restauracje będą otwarte.

Zakup własny w winnice.eu, ale wino jest również dostępne w Białe czy Czerwone w Wola Park, Blue City czy Galeria Młociny.

Jerzy Moskała

Advertisement
Les Vignerons Ardéchois Terre Amandier Chardonnay 2018

Wino na weekend – Château L’Heyrisson Frank’s Reserve Bordeaux 2017

Region Bordeaux dostarcza miłośnikom win produkty o najróżnorodniejszym poziomie cenowym. O ile te dostępne na masową skalę w supermarketach i dyskontach są najczęściej niewiele warte, o tyle w sklepach specjalistycznych można dostać ciekawe wina już w cenach nieco wyższych.


Château L’Heyrisson Frank’s Reserve Bordeaux 2017 – © Jerzy Moskała

Château L’Heyrisson Frank’s Reserve Bordeaux 2017 to kolejny rocznik wina opisanego przeze mnie tutaj. Podobny jest zestaw szczepów w tym winie, identyczny czas dojrzewania w beczkach. Wino nieco różni się od poprzednika – aromaty w zapachu nieco bardziej emanują wiśnia niż czarną porzeczką, silne są aromaty wanilii i skóry. W smaku wino dojrzale, zrównoważone, wcale nie pokazujące, że rocznikowo jest jeszcze stosunkowo świeże. Tylko może taniny jeszcze pokazują swoją moc na finiszu tego wina, co oznacza, ze kilka lat spędzonych w butelce w piwniczce pozwoliłoby temu winu mocniej się zintegrować.

Wino dobre. Otrzymane do degustacji ze Składu Wina Fort Okęcie/winnice.eu.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Château L’Heyrisson Frank’s Reserve Bordeaux 2017

Wino na weekend – Côtes du Rhône Villages Valleon Saint-Pantaléon-les-Vignes Reserve 2015

W trakcie moich spotkań z winiarzami z Francji wątek jakości wina z poszczególnych lat jest bardzo często poruszany. Chętnie więc pytam ich o oceny poszczególnych roczników i bardzo często dostaję z lekka różniące się, ale ogólnie całkiem zgodne informacje. W przypadku roku 2015 i winiarzy z Doliny Rodanu te opinie były zawsze jednolite – rok znakomity.

Dlatego z takim zadowoleniem przyjąłem szansę degustacji wina właśnie z tego rocznika od producenta, który staje się coraz bardziej znany również w Polsce. Podstawową wersję opisałem wcześniej tutaj, teraz nadszedł czas na wersję reserva. Wino ma klasyczny kolor ciemnej czerwieni z pięknym, z głębokim, niezwykłym połyskiem. W zapachu dominują nuty czerwonych owoców, delikatnie pieprzu i drewna. Ten pieprz w zapachu zapewne wynikał z faktu, że w tym winie dominuje szczep syrah. Zaś nuty drewniane przypominają o tym, że w Dolinie Rodanu winiarze też wykorzystują dębowe beczki, ale o większych rozmiarach niż barrique w Bordeaux, a samo wino inaczej dojrzewa.

W smaku wino daje bardzo przyjemny balans między owocowością i kwasowością. Do tego drobne taniny, które wraz z pieprznym finiszem dopełniają to wino. To naprawdę wino bardzo przyjemne w piciu i nawet osoby nie znające się specjalnie na winie doceniały jego elegancję i jakość.

Wino serwowane do klasycznych polskich dań: befsztyka tatarskiego i pieczonego w papryce kurczaka odnalazło się znakomicie. I z niby prostych dań zrobiła się uczta.

Wino bardzo dobre. Wino dostępne w Skład Wina Fort Okęcie/winnice.eu.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Côtes du Rhône Villages Valleon Saint-Pantaléon-les-Vignes Reserve 2015

Wino na weekend Valléon Saint Pantaléon les Vignes Côtes du Rhône Villages Rouge 2016

Niezwykła wręcz popularność win z apelacji Côtes du Rhône i wynikający z tego faktu ostatni wzrost ich ceny jest jak najbardziej zrozumiały wobec faktu, że ta stosunkowo rozległa apelcja oferuje nawet w supermarketch całkiem przyzwoite wina. Jakość ta rośnie, gdy w miejsce win masowych z Doliny Rodanu poszukamy win z apelacji Côtes du Rhône Villages, czy z wielu sub-apelacji z tego regionu. Wokół miejscowości Saint Pantaléon les Vignes ulokowanej w sercu regionu La Drôme, na rozległych stokach wapiennych i piaszczystych znalazła winna latorośl znakomite warunki do wegetacji. Stamtąd też pochodzą mniej znane niż np. z Vacluse wina o wysokiej jakości, choć nie najwyższych jeszcze cenach.

Valléon Saint Pantaléon les Vignes Côtes du Rhône Villages Rouge 2016 to najświeższy produkt lokalnego producenta Valléon, który obok win z apelacji z Doliny Loary produkuje szereg całkiem udanych win klasy IGP Drome. Wino ma klasyczny kolor ciemnej czerwieni z pięknym, rubinowym połyskiem. W zapachu przyjemne i intensywne nuty dojrzałych czerwonych owoców, po chwili z lekka przechodzące w nuty leśne i ściółkowe. W smaku świeżość owoców łączy się z całkiem niezłą kwasowością. Taniny nie są szczególnie intensywne, ale wyczuwalne i z lekka wysuszające. Lekko pieprzny finisz.

Wino wyprodukowano z klasycznych szczepów: syrah i grenache. Dojrzewało w tradycyjnych dużych dębowych beczkach 9 miesięcy, choć potencjał starzenia dla tego wina to jeszcze spokojnie jakieś 3-5 lat. Ciekawe, jak to stosunkowo młode wino zintegruje się w takim czasie.

Wino spożywane do pulpetów z indyka i buraczków wydało się bardzo przyjemne. Również połączenie z sosem grzybowym wypadło nadzwyczaj udanie. To dość uniwersalne wino sprawdza się zarówno dla dań jarskich, lekkich mięsnych, a nawet pieczonej wieprzowiny.

Wino bardzo dobre. Wino dostępne w Skład Wina Fort Okęcie/winnice.eu.

Jerzy Moskała

Wino na weekend Valléon Saint Pantaléon les Vignes Côtes du Rhône Villages Rouge 2016

Degustacja win z Vignerons Ardéchois

Kolacje blogerskie organizowane wspólnie przez blogerów winnych i foodowych mają niezwykły potencjał łączenia potraw i wina według standardowych, a czasem niestandardowych zasad food pairingu. Są również znakomitą okazją zapoznania się z nowymi winami, których struktury smaku i aromatu zazwyczaj wcześniej nie były znane, a łączenie ich z potrawami może stanowić formę wyzwania, zabawy, albo jednego i drugiego. Taka kolacja łącząca potrawy z winami z Vignerons Ardéchois miała miejsce w ostatnią sobotę z udziałem przedstawiciela Powinowatych (www.powinowaci.pl) oraz Dominiki Bień – autorki bloga Nóż i Widelec

Vignerons Ardéchois to spółdzielnia z mniej znanego winiarsko regionu Ardèche. A szkoda, bo region leżący na pograniczu Côtes du Rhône może zaooferować coś więcej niż tylko proste wina do codziennej konsumpcji (bo i takie posiada). Wykorzystując zbocza Masywu Centralnego na wydzielonych działkach uprawy winnej latorośli dają wina o wyższych parametrach jakościowych od win codziennych, które mogą trafiać na stoły przy okazji uroczystych spotkań. Kilka z takich win trafiło do degustacji na wieczór blogerski.

Les Vignerons Ardéchois Terre d’Amandier Chardonnay 2016

IMG_1927.JPG
Les Vignerons Ardéchois Terre d’Amandier Chardonnay 2016

Chardonnay to znany na świecie szczep winny, bardzo popularny w tej części Francji. Jego światowa kariera przyniosła nie tylko rozpropagowanie tego szczepu, ale również zróżnicowanie na wiele wersji win – od lekkich, świeżych i stosunkowo prostych, po złożone, mogące leżakować latami; – od win ze stalowych tanków emanujących świeżością i owocowością po wina z silnymi akcentami dojrzewania w beczce, charakterystycznych dla win z Kalifornii, czy szerzej z Nowego Świata.

Les Vignerons Ardéchois Terre d’Amandier Chardonnay 2016 to wino, które częściowo dojrzewało w dębowych beczkach. Wino zdecydowanie powinno być dekantowane, gdyż ciekawie zmienia się od stosunkowo prostego wina zaraz po otwarciu, po bardziej złożone już w kieliszku.

Dość jasne w kolorze w zapachu prezentuje lekkie nuty owocowe, kwiatowe, nuty tostów, nieco wanilli i mięty. W smaku elegancki balans między owcowością i kwasowością łączy te nuty z długim, mineralnym smakiem. Mineralność ślicznie współgra z kwasowością do serwowanego dania.

IMG_5911.jpg
Sałatka caprese – blog Nóż i Widelec © Dominika Bień

A do tego wina pojawiła się sałatka caprese, a raczej wariacja na jej temat, gdzie obok kuleczek mozarelli, żółtego pomidora, koktajlowych pomidorków, pesto z bazylii oraz przypraw pojawiły się między innymi orzeszki pinii – intensywnie podbijające smak potrawy. Zarówno serek, jak i pomidory znakomicie współgrały z białym winem dając wspaniały przykład połączenia w nowoczesnej kuchnii włoskiej rodem przystawki z francuskim winem.

Całość wypadła znakomicie, ale Les Vignerons Ardéchois Terre d’Amandier Chardonnay 2016 czerpiąc z tradycji francuskiego winiarstwa pokazuje jak współczesne białe wino może nieść aromatów i smaków, przy jednoczesnym balansie i pewnym wysublimowaniu.

 

Côtes du Vivarais Grande Cuvée Rosé 2016

IMG_1932.JPG
Côtes du Vivarais Grande Cuvée Rosé 2016

Zbyt często różowe wina są traktowane jedynie jako wersja aperitifu lub w wersji półsłodkiej jako wino deserowe. Współczesne wina różowe znajdują swoje miejsca na stołach na równi z winami białymi czy czerwonymi. Szczególnie w gorącym letnim okresie warto łączyć je z potrawami.

Côtes du Vivarais to południowa część regionu Ardèche z charakterystycznymi kamieniami pokrywającymi glebę. Mają one świetny wpływa na uprawy – w czasie gorących godzin chronią przed palącym słońcem, w czasie chłodniejszych oddają nagromadzoną energię. Rosną tam obok winorośli drzewa oliwne oraz skalne dęby.

Côtes du Vivarais Grande Cuvée Rosé 2016 to wino ze szczepów grenache i syrah. W odróżnieniu od win z nieodległego Côtes de Provence wino ma mocny, różowy kolor. W zapachu wino niezwykle ekspresyjne – silne nuty owocowe dojrzałych brzoskwiń, zaś w smaku zaskakująco gładkie, choć podbite niezłą kwasowością z długim smakiem i lekko pieprznym finałem. Wino wprawdzie można zastosować jako aperitif, ale w mojej opinii zdecydowanie lepsze do łączenia z potrawami.

IMG_1960.JPG
Côtes du Vivarais Grande Cuvée Rosé 2016 z baba ganoush

Baba ganush – tu w wersji z bakłażana, pasty tahini i czosnku (co oczywiste), ale i soku z granatów, udekorowane owococami granatów.

To danie bardziej kojarzące się z kuchnią arabską, serwowane z opieczonymi kawałkami bagietki, znakomicie połączyło się z tym winem różowym. To pyszna i prosta kombinacja na upalne dni, np. jako lunch czy lekka przekąska.

Côtes du Vivarais Grande Cuvée Red 2016

IMG_1936.JPG
Côtes du Vivarais Grande Cuvée Red 2016

Côtes du Vivarais Grande Cuvée Red 2016 wygląda trochę jak starszy brat rose – te same geny (grenache i syrah), ten sam region, ale już wino całkiem inne. Silny wiśniowy kolor pokazuje głębię tego wina. W zapachu dominują nuty czerwonych owoców, lukrecji i przypraw. Warto więc nieco wino zdekantować, bo na poczatku pojawia się lekki alkohol, który na szczęście po jakimś czasie ulatuje. Zastępują go nuty kokosu i cynamonu. W smaku wino niezwykle eleganckie i zaskakująco lekkie – ładna owocowość czerwonych owoców w połączeniu w kwasowością i drobnymi taninami. Długie, z klasycznym pieprznym finiszem syrah. Ale mimo wszystko wino łagodne, no i ta elegancja…

 

IMG_5950.jpg

Jagnięce kofty z ziołowym kuskus – blog Nóż i Widelec © Dominika Bień

Wprawdzie w sposób naturalny wino takie łączy się z lokalnym, prowansalskim gulaszem czy serami w trakcie obiadu daniem towarzyszącym temu winu był kolejny produkt o korzeniach kuchni arabskiej – jagnięce kofty z ziołowym kuskusem. To kotleciki z mielonej jagnięciny, ze świężą miętą, kuminem i kolendrą. Wonne kwałki mięsa są pieczone lub grillowane, serwowane razem z ziołowym kuskus i tzatzikami.

To niezwykle ciekawe połączenie, bo wprawdzie jagnięcina znakomicie czuje sie z winami ze szczepu syrah, ale za to Grande Cuvée Red było dużo pełniejsze i bardziej złożone od prostego, pasterskiego syrah. Niemniej tu potrawa znalazła znakomitego towarzysza – danie i wino znakomicie uzupełniały się łącząc smaki i aromaty. Zdecydowanie najlepsza para tego wieczoru.

Ardèche Mûrier Merlot 2016

IMG_1934.JPG

Czy Merlot już jest passe? Chyba jednak nie i to wino jest jego najlepszym przykładem. Pochodzi z okolic miejscowości Cruzières i pokazuje charakter szczepu. Głęboki, ciemno fioletowy kolor kojarzy się z siłą i koncentracją. W zapachu nuty ciemnych owoców – głównie czarnej porzeczki – oraz wanilli. W smaku mocne, skoncetrowane wino, z przyjemną owocowością ciemnych owoców, niezłą kwasowością i dużą ilością drobnych tanin. Niezła integracja – całości daje poczucie mocnego wina.

Wino było serwowane do deseru – musu czekoladowego z kruszonką i cantucci. To świetne połączenie pod warunkiem, że mus będzie z gorzkiej czekolady, a wino będzie o mocnej strukturze. Taka kombinacja jest nie tylko bardzo ciekawa – jest również bardzo smaczna.

Wina z Vignerons Ardéchois znakomicie sprawdziły się do nowoczesnej kuchni łączącej elementy kuchni śródziemnomorskiej. Wysublimowane i dobrze ułożone wina stanowią znakomite towarzystwo do potraw bazujących na prostych, znanych przepisach, często o arabskich korzeniach, ale rozwiniętych i potraktowanych autorsko. Możemy mieć nadzieję, że wina te wkrótce będa dostępne w Polsce w Skład Wina Fort Okęcie.

Jerzy Moskała

Degustacja win z Vignerons Ardéchois

Château L’Heyrisson Frank’s Reserve Bordeaux 2016

Julio Cezar Sobrino, ambasador win hiszpańskich w Polsce, zawsze przywoływał cztery główne kategorie win hiszpańskich: joven, roble, crianza i reserva. Na pytanie, która z nich jest najlepsza odpowiadał: każda ma inny styl, trudno je porównywać.

Na targach Food Expo 2018 degustując wino Hepok Mostar Vranac stwierdziłem, że wino musiało dojrzewać w stalowych tankach. Zaniepokojony producent spytał, czy to źle? Nie, odpowiedziałem, taki styl ma to wino.

Traf chciał, że następnego dnia miałem okazję zdegustować wino z przeciwstawnej szali winiarskiej. Wino, w którego wytworzeniu dojrzewanie w beczce miało olbrzymie znaczenie. Wręcz więcej – to właśnie dojrzewanie w beczce dało temu winu odpowiedni styl. A zatem:

Château L’Heyrisson Frank’s Reserve Bordeaux 2016 to wino z regionu Entre-Deux-Mers, czyli tej części Bordeaux, która leży w widłach rzek Garonne i Dordogne. Wino spędziło 12 miesięcy dojrzewając w beczkach, co dla wszystkich potrafiących w miarę liczyć miesiące powinno dać informację, że dopiero co zostało zabutelkowane. A zatem świeżaczek. Tylko to wino okazało się nad wyraz dojrzałe…

Dla tych, ktorzy obawiają się kolejnego, “przebeczkowanego” Bordeaux dobra informacja – winemaker odrobił swoją lekcję. Wino o głębokiej ciemnej barwie daje na wstępie z lekka wycofane aromaty czarnej porzeczki i wiśni, które z czasem się znakomicie rozwijają. Do tego dochodzi silna nuta wanilii – jest ona wyraźna, acz nie dominująca. Daje przyjemną, wręcz urokliwą kombinację zapachów z owocem. Na koniec pojawiają się lekkie nuty leśne.

W smaku powtarzają się owoce, które przechodzą w niezłą kwasowość, zaś finał to miękkie garbniki. Całość jest już ułożona, praktycznie gotowa do picia. Mimo tak młodego wina. Wino naprawdę zaskakująco zaokrąglone w smaku i mocno zniewalające w zapachu.

Wino miałem okazję degustować do karkówki z grilla, gdzie sprawdziło się znakomicie. Tym bardziej, że mięso było odpowiednio potraktowane przyprawami z miodem.

Wino dobre. Otrzymane do degustacji ze Składu Wina Fort Okęcie/winnice.eu.

Jerzy Moskała

Château L’Heyrisson Frank’s Reserve Bordeaux 2016

Vignerons Ardéchois Frigoule Syrah 2015

Ardéche to region Francji leżący nieco na uboczu znanego wszystkim miłośnikom wina Côtes du Rhône. Położony nad rzekami Rodan i Ardéche jest postrzegany głównie jako kierunek turystyczny, ze względu na park narodowy Monts d’Ardèche. Ale jest to również obszar tradycyjnych upraw winnej latorośli, notowanych od czasów rzymskich, zaś bliskość rzek i zbocza Masywu Centralnego dają ciekawe możliwości produkcji wina.

Vignerons Ardéchois to spółdzielnia winiarska, która powstała na początku XX wieku i dziś obejmuje ponad 6,5 tys ha upraw winnej latorośli. Skala niebagatelna, a wina produkowane przez tę spółdzielnie są zróżnicowane – od podstawowych win na codzień, aż po wina z mniejszych parceli, wydzielonych do specjalnych upraw Tam liczy się głównie jakość, a nie ilość produkowanego wina.

Vignerons Ardéchois Frigoule Syrah 2015 to wino powstałe właśnie z wydzielonej parceli. Dodając do lokalnego terroir rygorstyczną selekcję gron w procesie produkcji otrzymano wino bardzo interesujące. Mimo swojej młodości – wino nawet w kolorze pokazuje silne nuty granatowe – jest to zdecydowanie wino już gotowe do picia. W zapachu domiują nuty pieprzne i ziołowe – gałka muszkatułowa, migdały, tytoń. Nuty owocowe zmierzają w kierunku ciemnych, leśnych owoców. W smaku wino bardzo przyjemne – nadal na wstępie pojawiają się nuty owocow leśnych – zaraz potem przyjemna średnia kwasowość i klasyczny finisz syrah z miękkimi taninami i ostrą papryczaną końcówką. Ta końcowka mówi nam: Serwuj jedzenie! I rzeczywiście – to wino zdecydowanie gastronomiczne, do pieczonej kaczki, może wieprzowiny. Miłośnicy warzyw połączą je z grillowanymi warzywami – papryką, pomidorem, cukinią z czosnkiem – zaś miłośnicy serów z serami średnio dojrzałymi i twardymi, humusem, pitą lub chlebkiem gruzińskim. No i oliwki, rzecz jasna. Wino ewidentnie przypomina syrah z Doliny Rodanu, trochę jak dalszy kuzyn, ale wcale nie przez to gorszy.

Wino degustowałem do potraw azjatyckich i sprawdziło się średnio. Z tym winem raczej powinno iść się w kierunku nieco cięższych, choc nie za ciężkich potraw – pieczonej szynki czy udek kaczych. Naprawdę warto przemyśleć towarzystwo średnio dojrzałych serów – wino stanie się wtedy naprawdę świetnym zwieńczeniem letniej kolacji.

Wino dobre. Dostępne w Skład Wina Fort Okęcie/winnice.eu.

Jerzy Moskała

Vignerons Ardéchois Frigoule Syrah 2015

Wino na lato – Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016

Nie wiem jak u innych, ale w tym roku różowe wino staje się moim wyborem na lato. Ten sam róż, dotychczas pogardliwie traktowany jako wino “środka”, co to jeszcze nie czerwone, ale już nie białe, i do tego zachowuje swoją świeżość jedynie na kilka miesięcy, a jego półwytrawni lub półsłodcy reprezentanci wciskali się na każdą imprezę “po taniości”. A przecież dobre i wcale nie drogie wino różowe może być znakomitym wyborem jako towarzysz lekkich potraw letnich – sałatek, ryb, warzyw, lekkich mięs i dipów – gdzie czerwone wino okazuje się zbyt ciężkie. No i zawsze można je serwować jako aperitif, bo dzięki umiejętnej kombinacji nut zapachowych i smakowych w tym winie – owocowości, kwasowości i lekkiej pieprzności na finiszu, staje się w piciu wręcz przyjacielskie.

Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016 to nie tylko wino o nieco przydługiej nazwie, ale również dość nietypowa kombinacja szczepów grenache i merlot. W trakcie zorganizowanej w winnice.eu degustacji Sandrine Delgado, – Export Manager producenta wina – tłumaczyła, że to wino to próba połączenia owocowości win ze szczepu grenache z krzepą i pełnym ciałem merlot. Wbrew obawom wyszło wino ciekawe, które znajduje gdzieś środek między winami orzeźwiającymi na aperitif, a winami do towarzyszenia potrawom.

Wino w kolorze dość ciemne, jak na wino różowe – żadne tam łososiowe nuty. I to mimo, jak Sandrine zapewniała, bardzo krótkiego kontaktu tłoczonego soku ze skórkami owoców. W zapachu wino zdecydowanie owocowe, z nutami w kierunku czerwonych owoców i malin. W smaku ponownie owoc, średnia kwasowości, średnio długi smak z przyjemnie zaznaczonym finiszem. Nie, nie jest to pieprzny finisz syrah – raczej nuty przedłużające smak wina, ale i tak bardzo przyjemny.

Nazwa Les Terrasses d’Ardeche to wskazanie, że winogrona były uprawiane na zboczach gór Masywu Centralnego, który zajmuje północną część regionu będą mekką dla turystów głównie kajakarzy. Ale położone do 400 m npm. uprawy dają bardzo ciekawe owoce, a w efekcie  wina. Tak,  Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016 to oprócz klasycznego orzeźwienia w gorące letnie dni, to również znakomity towarzysz sałatek.

Wino dostępne w Składzie Wina Fort Okęcie/winnice.eu. I koniecznie trzeba serwować schłodzone, nawet do 8 stopni Celsjusza.

Jerzy Moskała

 

Wino na lato – Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016

Wino na weekend – Gál Tibor Egri Bikavér TiTi 2012

W zasadzie najlepszą oceną tego wina może być fakt, że jest to ulubione wino mojej żony. Niestety, ostatnia butelka z rocznika 2012 opuściła piwniczkę i została spożyta przy wielkanocnym stole. Obok polskich win wina z Węgier to jeden z lepszych wyborów do potraw świątecznych, a spośród win Egri Bikavér wina od Tibora Gala są jednym z lepszych. I co ważne za całkiem rozsądną cenę.

W roczniku 2012 TiTi to był kupaż szczepów kékfrankos, kadarka, cabernet franc, syrah i portugieser. Wino dojrzewało 18 miesięcy w dębowych beczkach, zaś resztę czasu w butelkach. Sześć lat to sporo – wino okazało się całkiem dojrzałe.

Wino w kolorze ciemnej cegły, dość gęste, jak na wino egerskie. W nosie silne aromaty wiśni, acz już mocno dojrzałej i lekko korzennej. Poza tym nuty ziołowe i trochę ściółki leśnej. W smaku znakomicie zbalansowane, owocowe, choć owoc dojrzały, średnio kwasowe z długim finiszem tanicznym. Taniny są już wkomponowane w wino – znak, ze najwyższy czas na spożycie. Wino przez to bardzo smaczne, zdecydowanie dojrzałe.

Winu towarzyszyła klasyczna pieczona kaczka z jabłkami. Zdecydowanie wino pasowało do potrawy, choć pewnie i gąska byłaby tu niezłym towarzyszem.

Wino bardzo dobre. Zakup własny w winnice.eu, choć według mojej wiedzy rocznik ten nie jest już tam dostępny.

Jerzy Moskała

Wino na weekend – Gál Tibor Egri Bikavér TiTi 2012

POTRAWY I WINA NA ZIMĘ – PIĄTA DEGUSTACJA BLOGERSKA

Można by rzec – do pięciu razy sztuka. Udało mi się wziąć udział w piątej degustacji blogerskiej, organizowanej przez Dominikę Bień, prowadzącą na codzień blog Nóż i Widelec. Degustacja z udziałem warszawskiej śmietanki winno-blogerskiej (w tej części, która akurat była obecna w mieście). Degustacja miała na celu nie tylko celebrację znakomitych dań gospodyni, ale również dobór win. No i oczywiście delektowanie się smakiem. Na ucztę złożyło się pięć dań i 18 win. Nie miejsce tu by opisywać wszystkie z nich – być może do niektórych jeszcze wrócę, ale warto przynajmniej  te wina, które najlepiej w ocenie niżej podpisanego wypadły do znakomitych potraw przygotowanych własnoręczni przez Dominikę.

IMG_0779.JPG

Na start zaserwowano Prosecco Superiore DOCG La Manzanne  Le Barbatelle, od Win Co – bardzo przyjemne wino musujące, znakomicie orzeźwiające i pasujące jako aperitif dla całości biesiady. W zapachu przyjemne nuty tostowe (bardziej typowe dla szampana, niż dla prosecco), w smaku lekka owocowość, silna wytrawność połączona z nutkami mineralnymi. Wino niezwykle przyjemnie otwierało kubki smakowe na pierwsze dania serwowane przez gospodynię jednocześnie pozwalając na swobodną dyskusję przed serwowaniem pierwszego dania.

A pierwsze danie to było:

 

 

AMUSE BOUCHE – wędzony łosoś ze śmietaną na chrupiącym ciasteczku.

IMG_0780.JPG

Do tej lekkiej, ale niezwykle przyjemnej “przegryzki”, testowane były trzy wina musujące. Najciekawszym połączeniem był szampan Lamiable Gran Cru Rose od Wine Bureau – w zapachu lekkie nuty malinowe, truskawkowe i tostowe, w smaku bardzo przyjemna owocowość połączona z wysoką kwasowością i długim mineralnym finiszem. Wino to znakomicie podkreślało nuty łososiowe na ciasteczku, a słoność czipsa współgrała z mineralnością wina.

Kolejne danie to:

SAŁATA – burak – kozi ser – granat

Sancerre 1.jpg

To bardzo interesujące połączenie nut czerwonego i białego buraka w plasterkach, połączonego z kozim serkiem i obsypanego owocami granatu. To niezwykle delikatne danie, znakomite jako przystawka nie tylko zaostrzająca apetyt, ale i wprowadzająca element subtelności w serwowanych daniach.

Wyborem wina do tego dania był Domaine Bally Reverdy Sancerre La Mercy-Dieu Blanc 2016 od Mielżyńskiego – wino o delikatnych owocowo-zielonych nutach w zapachu, w smaku nutach owocowych, ale głównie trawiastych, sporej kwasowości i mineralności i długim, lekko goryczkowym finale przywodzącym na myśl nuty grejpfrutowe.

Wino znakomicie łączące się z potrawą, pozwalające na wydobycie subtelności smaków warzywa, owocu i słoności koziego serka.

Wino o tyle ciekawe, że o sporej jak na Sancerre budowie, która jednak nie przytłoczyła dania.

Kolejne danie to:

Risotto z brukselką, kiszoną cytryną i szałwią

IMG_0786.JPG

Pierwsze danie to risotto warzywne, przyrządzone w tradycyjny sposób z masłem i parmezanem i nie w tradycyjny sposób łączone z brukselką i kiszonymi cytrynami (co jest bardziej typowe dla kuchni marokańskiej). Nuty cytrynowo – serowe dania zostały połączone z winami środkowo-europejskimi, gdzie dwa z nich okazały się znakomicie pasujące (choć same wina dość różniące się między sobą):

IMG_0754.JPG

Riesling Feinherb 2016, Rheingau, Stefan Breuer od Winetellers.pl to wino dość powoli otwierające się w zapachu, ale dając znakomite nuty nafty i cytrusów, w smaku silny, ale przyjemny balans mocnej słodyczy i wysokiej kwasowości, w interesujący sposób współgrający z potrawą – wino przyjemnie długie i mineralne;

oraz

Domaines Vinsmoselle Rivaner Premier Cru 2016 Cotes de Remich od Paryska 28 – wino z drugiej strony Mozeli, z mniej znanego wśród winiarzy Luxemburga, wino o miłym cytrusowym aromacie, wysokiej kwasowości połączonej z całkiem sporą dozą cukru resztkowego (w odbiorze wręcz wino półwytrawne), sporą mineralnością i długim, lekko pieprznym finiszem.

Wino ciekawie współgrało z potrawą dając ciekawy balans dla cytrynowej kwasowości.

Kolejna potrawa to:

Kaczka confit z pomarańczami i musem ziemniaczano-dyniowym

IMG_0792.JPG

Kaczka długo pieczona we własnym tłuszczu nabrała z jednej strony (czyli od skórki) niebywałej chrupkości, zaś z drugiej strony (mięsa) olbrzymiej delikatności. Wszystko w sosie z pomarańczy.

O dziwo do tej potrawy najciekawszy wydał się Achaval Ferrer Malbec 2014 od Wino Vinci – wino teoretycznie pasujące raczej do steków, acz tu aromaty ciemnych owoców, tytoniu, nieco leśnych nut znakomicie pasowały do dania.

Jeżynowe smaki wina współgrały z nieco dymnymi nutami skórki kaczki dopełniając smak potrawy w sposób znakomity.

 

 

Przed deserem pojawiły się na stole sery, które dostarczyło Tesco w ramach swojej linii produktów Tesco Finest.

IMG_0793.JPG

To był niezwykły dobór serów – obok znakomitego cheddara pojawił się niezwykły comte, zaś chaource sąsiadowało z gorgonzolą.

Do serów przypasowało – o dziwo – również wino z Tesco – Tuella Douro 2014 – wino o ciekawym balansie owocowości, kwasowości i tanin, przyjemnie współgrające z różnorodnymi serami.

Na koniec deser, czyli:

Sernik z palonym masłem

Danie w żaden sposób nie przypominające polskich serników, gdzie nuty palonego masła zdominowały smak, zaś konsystencję uczyniły spójną. Do deseru niespodzianka – słoweński żółty muscat late harvest, półsłodki, choć o sporej kwasowości i pysznym balansie. Znakomity nie tylko z sernikiem, ale również jako zwieńczenie imprezy. Wino z piwniczki Pawła Grotowskiego – Powinowaci.

Oprócz powyższych win możliwe było do zdegustowania szereg następujących win:

Franciacorta Barone dell’Isola Brut DOCG z Lidla – wino musujące wytwarzane metodą szampańską ze szczepów chardnnay i pinot noir w północnych Włoszech. Jak na wino z regionu konkurującego w szampanami w korzystnej cenie 44,99 – wino o przyjemnych aromatach kwiatowych.

Leval-Clement Grande REserve Brut Champagne AOC również z Lidla – wino wytworzone w 60% z pinot meunier, 30% z chardonnay i 10% z pinot noir – w cenie 89,99, ale dużo lepsze jakościowo od wyżej wspomnianej Franciacorta, niezwykle przyjemne nuty ciastek maślanych w zapachu, w smaku przyjemna wytrawność połączona z nutami tostów maślanych, całkiem dobrze łączące się z łososiem.

Marble Leaf Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii/ Marlborough – wino od winetellers.pl w cenie 71,95, bardzo przyjemny sauvignon blanc o silnym owocowym zapachu, w smaku niezwykle przyjemnie ułożone i zaokrąglone, lekko trawiaste. Dominujące nuty owoców cytrusowych i tropikalnych z delikatnym akcentem liczi. Wino nieco stonowane i subtelne, co nie zawsze można powiedzieć o sauvignon blanc z Nowej Zelandii.

Zohrer Sand 1 Lossterrassen Riesling Kremser Sandgrube 2015 – wino z Dolnej Austrii, Kremstal, otrzymane od Win Co. W zapachu klasyczne nuty nafty i owocowości, w smaku przyjemny balans cukru i kwasowości. Świetny przykład rieslinga austriackiego.

Pinot Noir Tibor Gal 2014 – wino z Egeru od znanego w Polsce producenta – Tibora Gala. Wino dostarczone przez winnice.eu, importera win z Francji i Węgier. Pinot noir wytworzony w stylistyce bardziej przypominającej wina burgundzkie niż z południa Europy, wino bardzo przyjemne i przyjazne w piciu, opisywane wcześniej tutaj.

Forte Masso Barbera D’Alba 2013 – wino od Wine Solution/Mąka i Woda – klasyczne wino ze szczepu barbera z Piemontu, z silnymi aromatami wiśni w zapachu. Dodatkowo przyjemne nuty ściółki leśnej, w smaku zaś mocny owoc i taniny. Zaś finisz wina lekko pieprzny. Przyjemne, wyraziste wino.

Laplace ode D’Aydie 2014 – wino ze szczepów tannat i cabernet franc dostarczone przez Mielżyńskiego – bardzo ciekawe wino o aromatach ciemnych owoców – korzennej wiśni, jeżyn i czarnej porzeczki. W smaku mocno owocowe, z przyjemną nutką wanilii, silnie taniczne z pieprznym finiszem. Wino raczej do solidnych steków, niż delikatnej kuchni.

Forte Masso Nebbiolo 2015 – ciekawie zrobione wino ze znanego szczepu nebbiolo, dostarczone przez dystrybutora Wine Solution/Mąka i Woda. WIno delikatne, o mocnych owocowych aromatach z dominującą truskawką.

Znakomity, nieco hedonistyczny wieczór pokazał, jak wspaniale potrawy mogą łączyć się z winami dając niesamowite efekty smakowe. Sztuka kulinarna gospodyni – Dominiki Bień – połączyła się ze sztuką winiarzy z różnych krajów dając znakomity efekt finalny.

Jerzy Moskała

POTRAWY I WINA NA ZIMĘ – PIĄTA DEGUSTACJA BLOGERSKA