Bacalhôa Catarina Setúbal 2021

Wina z Setúbal jakoś rzadziej goszczą na moim blogu, ale to niedopatrzenie powinienem skorygować. Dziś wino z Bacalhôa, firmy założonej w 1922 roku, wówczas pod nazwą João Pires & Sons. Dziś to w pełni nowoczesne przedsiębiorstwo produkujące rocznie ok 20 milionów litrów wina, dysponujące 15 000 dębowych beczek i powierzchnią upraw ​winorośli około 1000 hektarów. Imponujące czyż nie? Ale co ważne oprócz produkcji masowej można w ich portfolio znaleźć wina o dobrej jakości, które z czystym sumieniem można postawić na stole do niedzielnego obiadu.

Bacalhôa Catarina Setúbal 2021 to wino wyprodukowane z odmian fernão pires, chardonnay oraz arinto. Winemakerem jest kobieta, Filipa Tomaz da Costa, pokazująca, że wina z Setúbal potrafią być eleganckie. Grona do win zbierano ręcznie, fernão pires i arinto fermentowały w tankach ze stali nierdzewnej, chardonnay zaś fermentowało i dojrzewało przez 6 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego. Niestety producent nie podał w jakich proporcjach poszczególne odmiany złożyły się na wino.

Niemniej efekt wyszedł bardzo ciekawy. Wino w kolorze jasnej słomy. W zapachu aromaty kwiatowe, nieco owoców tropikalnych i nut mineralnych. W smaku pojawiają się brzoskwinie, owoce tropikalne, żywa kwasowość. Finisz oparty o nuty mineralne jest dość długi i przyjemny.

Wino niezwykle udane, z wyraźną stylizacją na białe burgundy, choć raczej te z południa. Połączone z sałatką z tuńczykiem okazało się bardzo udane. Warto byłoby je wykorzystać do lekkich ryb jak pstrąg czy szczupak.

Wino dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Advertisement
Bacalhôa Catarina Setúbal 2021

Mont´Alegre Tinta Amarela Trás-os-Montes 2017

Mont´Alegreto projekt związany z dwoma nazwiskami: Francisco Gonçalves oraz Paulo Gonçalves. Pierwszy z nich to enolog i winemaker, drugi to manager, który mimo relatywnie młodego wieku zdobył doświadczenie kierując firmami poza regionem. Obaj zobaczyli szansę w winach z Trás-os-Montes, a ich produkty pokazują z jednej strony tradycję lokalnych win, z drugiej nowoczesność.

Tinta Amarela to odmiana znana również jako trincadeira. Wykorzystywana jest do produkcji porto, ale pojawia się również w winach niewzmacnianych, najczęściej w kupażach. Co ciekawe w okolicach Lizbony, Tinta Amarela znana jest jako espadeiro, która to nazwa w regionie Minho i leżącej po drugiej stronie granicy Galicji oznacza jeszcze inną odmianę. No cóż – portugalski świat odmian jest nieco złożony.

Tinta Amarela to winogrono o fioletowej skórce, dość trudna w uprawie, z tendencją do chorowania i krótkim “oknem czasowym” na zbiór. Ale trafione w punkt potrafi się wspaniale odwzajemnić. Uprawia się ją głównie w regionach winiarskich Douro, Dão oraz Alentejo. No i jak widać również w Trás-os-Montes.

Mont´Alegre Tinta Amarela Trás-os-Montes 2017

Mont´Alegre Tinta Amarela Trás-os-Montes 2017 to wino wytworzone z gron zebranych z działek ulokowanych ok. 700 m. n.p.m. Parcele mają charakterystyczne dla regionu podłoże granitowe, co daje nuty mineralne odczuwalne również w smaku. Zbiór rzecz jasna ręczny. Wino w kolorze ciemnego amarantu, nieco lśni i błyszczy w świetle, co daje bardzo ciekawe efekty w kieliszku. W zapachu mocne aromaty dojrzałych owoców, dominacją owoców ciemnych nad czerwonymi. Bardzo świeże te owoce mimo rocznika 2017. W smaku nadal dominuje owocowość, ale świetnie balansowana przez żywą jeszcze kwasowość oraz nuty mineralne. Długi i bardzo przyjemny finisz oparty o taniny z lekkim pieprznym posmakiem. Alkohol umiejętnie ukryty.

To wino niezwykle mi się spodobało żywiołową owocowością, choć można je już ocenić jako w pełni dojrzałe. Degustowane do pieczonej szynki sprawdziło się znakomicie, choć i zwolennicy dań wegetariańskich znajdą w nim szansę na udane połączenia z daniami z papryką, bakłażanem czy pomidorami.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Mont´Alegre Tinta Amarela Trás-os-Montes 2017

Casa da Passarella Somontes Reserve Serra da Estrela Dão Tinto 2013

Obecnie Casa da Passarella obejmuje 60 hektarów winnic zlokalizowanych na wysokości od 600 do 800 metrów nad poziomem morza. Co ciekawe winnice rosną na stosunkowo ubogich ubogich glebach granitowych, co jednak nie przeszkadza uzyskiwaniu dobrych plonów. Główną białą odmianą uprawianą na tych terenach jest encruzado (wino opisałem tutaj), zaś z czerwonych to te odmiany, które złożyły się kupaż tego wina.

Touriga nacional to najbardziej znana i uważana za najszlachetniejszą z odmian portugalskich. Stanowi podstawę wielu win produkowanych w całej Portugalii, a ostatnio zaczyna być sadzone również w Bordeaux. Tinta roriz to z kolei nic innego jak znane na terenie całego Półwyspu Iberyjskiego tempranillo. Alfrocheiro to odmiana głównie odpowiedzialna za głęboki kolor wina, zaś jaen to nic innego, jak znana z hiszpańskiej Galicji mencia, dająca winu lekkość i kwasowość. Całość połączona daje, co w przypadku win portugalskich jest bardzo popularne, wino o zaplanowanej przez winemakera budowie. A w tym przypadku winemakerem był Paulo Nunes.

Casa da Passarella Somontes Reserve Serra da Estrela Dão Tinto 2013

Grona do wina zbierane były ręcznie, a następnie podlegały one selekcji. Po odszypułkowaniu każda odmiana użyta do produkcji wina podlegała osobnej winifikacji w zbiornikach ze stali nierdzewnej, a następnie wino dojrzewało w beczkach z dębu francuskiego (w 50% nowych) przez 12 miesięcy, a po zabutelkowaniu w butelkach.

W efekcie uzyskano wino o dojrzałym rubinowym kolorze, o sporej koncentracji. W zapachu wino emanuje aromatami czerwonych oraz leśnych owoców, fiołka, goździków, lukrecji, jałowca i gałki muszkatułowej oraz czekolady, jak również mineralne. W smaku dojrzałe owoce świetnie zbalansowane ze świeżą kwasowością i zintegrowanymi taninami. W winie pojawiają się nuty ziołowe, zaś finisz jest długi i bardzo przyjemny.

Warto zwrócić uwagę, że wino świetnie dojrzało, a te dziesięć lat od daty produkcji dodało winu klasy. To pokazuje, jak znakomicie potrafią się starzeć wina od tego producenta i warto zastanawiać się nad zakupem również pod kątem dojrzewania win we własnych piwniczkach. Obecnie sprzedawany przez producenta rocznik 2020 ma potencjał co najmniej 8 lat na dojrzewanie.

Wino połączone z zestawem dojrzewających wędlin i serów. Sprawdziło się znakomicie.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Casa da Passarella Somontes Reserve Serra da Estrela Dão Tinto 2013

Hímesudvar Tokaji Kövérszőlő 2020

O wcześniejszym roczniku tego wina miałem okazję napisać tutaj, ale warto wracać do tych samych win w różnych rocznikach. Szczególnie z odmian, które nie tylko w Polsce, ale w ogóle poza Tokajem są mało znane. Kövérszőlő to odmiana, która na Węgry przywędrowała najpewniej z terenów współczesnej Rumunii, dokładnie z Cotnari, w okręgu Iași, gdzie jest uprawiana od czasów panowania księcia Stefana Wielkiego, czyli II połowy XV wieku. Znana tam jest do dziś jako grasă de cotnari, czyli “tłusta” z Cotnari, a na Węgrzech ma podobne znaczenie. Historycznie kövérszőlő prawie całkiem wyginęło w Tokaju w czasie epidemii filoksery, ale odmiana powoli odtwarzana trafia coraz częściej do kupaży oraz win jednoszczepowych.

Hímesudvar Tokaji Kövérszőlő 2020

Mimo swojej nazwy wino nie jest aż tak gęste, tłuste. Raczej lżejsze z lekka opalizującymi poblaskami. W zapachu dominują nuty cytrusowe i kwiatowe. W smaku spora dawka kwasowości, pojawiają się nuty owoców pestkowych. Lekkie, bardzo świeże – rzekłbym za świeże. To wino potrzebuje jeszcze czasu i te dwa lata od roku produkcji to zdecydowanie za wcześnie. Trzeba mu dać nieco dojrzeć.

Powoli zaczynam się przyzwyczajać do faktu, że tak wiele win białych swoje optimum osiąga dopiero pewnym czasie leżakowania. Na pewno tak jest w rieslingami, tokajami czy szerzej z winami o sporej dawce kwasowości. Na szczęście mam jeszcze drugą butelkę – poczekam z nią kolejne dwa lata.

Wino (pewnie będzie) bardzo dobre.

Jerzy Moskała

Hímesudvar Tokaji Kövérszőlő 2020

Casa da Passarella Somontes Encruzado Dão Branco 2021

To, że Portugalczycy lubują się we własnych, lokalnych odmianach, nie jest nowością. Dla poszukiwaczy nowych smaków Portugalia jest więc niczym sklep z cukierkami dla dzieci – wciąż można szukać nowych i nowych smaków. Do takich mniej znanych odmian można zaliczyć encruzado – odmianę typową dla regionu Dão, choć spotykaną również w innych regionach północnej Portugalii, najczęściej w kupażach.

Encruzado to odmiana dająca wina o wyjątkowej jakości. Zarówno w wersji świeżej, jak i starzonej w dębowych beczkach, daje wina chrupkie o wyraźnej łupkowej mineralności. Zapewne wina z tej odmiany spodobały by się miłośnikom białych burgundów, gdyż wina z tej odmiany w odbiorze kojarzą się właśnie z tymi słynnymi winami.

Casa da Passarella Somontes Encruzado Dão Branco 2021

Przykładem wina z tej odmiany jest Casa da Passarella Somontes Encruzado Dão Branco 2021. Wino z regionu Dão, od producenta, który w tej formule funkcjonuje od 11 lat, ale tradycje produkcji wina sięgają lat 150. Za produkcję wina odpowiada Paulo Nunes, a samo wino zostało wytworzone w 100% z gron odmiany encruzado zbieranych ręcznie. Maceracja i winifikacja odbywała się w drewnianych kadziach, zaś wino leżakowało na osadzie przez 6 miesięcy.

Wino w kolorze jasnej słomy. W zapachu dominują nuty cytrusowe i mineralne. W smaku wino bardzo świeże, chrupkie, zbalansowane choć z silnym akcentem kwasowości i długim, bazującym na mineralności finiszu.

Wino bardzo świeże, żywe, niezwykle przyjemne w odbiorze. degustowane do sałatek sprawdziło sie znakomicie.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Casa da Passarella Somontes Encruzado Dão Branco 2021

Ultreia Saint Jacques DO Bierzo Mencia 2020

Choć apelacja DO Bierzo powstała w 1989 roku dopiero w ostatnich latach stało się o niej głośniej. Ten winiarski region położony wprawdzie w Kastylii y León, ale o charakterystyce bardziej zbliżonej do pobliskiego galicyjskiego D.O. Valdeorras niż do apelacji wzdłuż rzeki Duero, leży na pograniczu ścierających się mas powietrza znad Atlantyku oraz kontynentalnego. Kluczowe znaczenie dla uprawy winorośli mają pasma górskie Sierra de Caruel, Sierra de Ancares na zachodzie oraz Kordyliery Kantabryjskiej na północy, które ograniczają wpływ Atlantyku na rzecz cieplejszych mas powietrza. Jeśli dodać do tego lokalizację winnic w Bierzo na pagórkowatym terenie na sporej wysokościach 450-1 000 m n.p.m. to warunki klimatyczne wydają się znakomite. Również podłoża piaszczyste, acz ze sporą obecnością łupków i kwarcytów sprzyjają nasadom winorośli. Wśród uprawianych odmian winorośli dominuje czerwona mencía (około 70% wszystkich uprawianych krzewów), ale pojawia się również tradycyjna doña blanca (10%), oraz coraz popularniejsze godello. Całość tworzy więc potencjał dla win lżejszych, o sporej kwasowości, zbliżonej do win z Galicji, przy jednoczesnym wysokim wysłonecznieniu.

Ultreia Saint Jacques DO Bierzo Mencia 2020

Choć godello staje się coraz popularniejsze w regionie to króluje mencía. Odmiana wymagająca, ale bardzo plastyczna, daje lżejsze, ale złożone wina. Takim jest Ultreia Saint Jacques DO Bierzo Mencia 2020 wyprodukowane przez winemakera Raúla Péreza. Wino w 100% z odmiany mencía po ręcznych zbiorach, a następnie winifikacji winogron z łodygami w używanych beczkach o pojemności 5 tys litrów dojrzewało w używanych beczkach z dębu francuskiego o pojemności 1,5 tys. litrów przez 12 miesięcy.

W efekcie uzyskano wino o ciemnym rubinowym kolorze. W zapachu dominują czerwone owoce, fiołki, przyprawy i nuty mineralne. W smaku pojawiają się mocne aromaty czerwonych owoców, ale również nieco poziomek, pomarańczy, delikatne nuty kawy i przypraw. Bardzo świeże o zrównoważonej kwasowości i długim, niezwykle przyjemnym finiszu opartym o zintegrowane taniny. Wraz z rozwojem wina w kieliszku staje się ono bardziej złożone, a taniny coraz wyraźniejsze.

Wino degustowane do pieczonych piersi kurczaka sprawdziło się znakomicie podobnie jak do dojrzałych serów. Wino potrafi oczarować swoją elegancją i niezwykła przystępnością nawet dla mniej wprawnych osób.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Ultreia Saint Jacques DO Bierzo Mencia 2020

Pagos del Moncayo Prados Coleccion Garnacha 2019

Aragonia wraz z regionem Campo de Borja znana jest z win z odmiany garnacha. To właśnie stąd pochodzi ten szczep, który był do niedawna znany głównie z win popularnych, a staje się coraz bardziej uznana jako wina jakościowe. Winnica Pagos del Moncayo mieści się u stóp gór Sierra del Moncayo, na wysokości 600 m. n.p.m., zaś dominujący jest tu klimat kontynentalny z gorącymi dniami, ale i zimnymi nocami. Winnica nie jest duża, bo to zaledwie 7 hektarów, ale może poszczycić się 80-letnimi krzewami winorośli.

Bodega Pagos del Moncayo została założona w 2006 przez rodzinę Aibar, która bazuje na tradycyjnej produkcji wina. A zatem zbiór winogron jest ręczny, grona dostarczane są w tradycyjnych 20-kg koszach, ugniatanie winogron odbywa się w ręcznych prasach, maceracja przebiega w otwartych kadziach. Całość ma na celu zachowanie jak najwyższej jakości produktu przy tradycyjnych metodach wytwarzania. Jeśli do tego dodać ideę zrównoważonego rozwoju, jaki przyświeca twórcom winnicy, to mamy szansę na wysokiej jakości wino wytworzone z zgodnie z duchem tradycji.

Pagos del Moncayo Prados Coleccion Garnacha 2019

Obok właściciela Pedro Aibara pierwsze skrzypce gra enolog Gonzalo Marchant. Wytworzone wino leżakuje dziesięć miesięcy w dębowych beczkach, a następnie w butelkach. W efekcie uzyskano świetne wino o głębokim, rubinowym kolorze, niezwykle głębokich i świeżych aromatach czerwonych owoców, średniej kwasowości i długim finiszu. Wino pełne i dojrzałe pokazuje całą ekspresję odmiany garnacha. Po prostu piękne.

Wino degustowane do pieczeni z jelenia i wieprzowiny sprawdziło się znakomicie. Miłośnicy win z odmiany garnacha/grenache powinni je koniecznie spróbować. Wino bardzo dobre, dostępne m.in w Republika Wina.

Jerzy Moskała

Pagos del Moncayo Prados Coleccion Garnacha 2019

Finca de Villatuerta Legardeta Chivite Navarra DO Syrah 2018

Grupo Chivite wywodzi się z Bodegas Julián Chivite, winnicy z tradycjami, której początki sięgają 1647 roku. Współcześnie to nadal firma rodzinna, którą kieruje czterech braci. Rodzina produkuje wino na ponad czterystu hektarach, co jest może wielkością imponującą jak na środkową część Europy, ale całkiem naturalną w Hiszpanii. Ponad sto pięćdziesiąt hektarów jest obsadzonych tempranillo, ale reszta poświęcona jest garnacha oraz odmianom międzynarodowym jak syrah, cabernet sauvignon, chardonnay oraz merlot.

Wykorzystując położone w pobliżu Atlantyku winnice Corella, Marcilla oraz Cintruénigo i bazując głównie na odmianach międzynarodowych tworzone są wina jednoparcelowe, o wyższej jakości. Właśnie z tej ostatniej winnicy, leżącej w miejscowości Legardeta, pochodzi wino z odmiany syrah, które pokazuje, że odmiana ta może dawać świetne wina nie tylko południa Francji, Australii czy RPA, ale również w Hiszpanii

Finca de Villatuerta Legardeta Chivite Navarra DO Syrah 2018

Tak naprawdę w tym winie syrah ma charakter dominujący, w 85%, pozostała część należy już dla tradycyjnej dla Navarry odmiany garnacha. Wino dojrzewało przez 14 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego, a następnie w butelkach. Rocznik 2018 wydaje się aktualnie optymalny do wypicia.

Wino w kolorze niezwykle ciemne prezentuje aromaty czerwonych i czarnych owoców z nutami korzennymi. W smaku niezwykle świeża owocowość jest balansowana przez dawkę świeżej kwasowości. Całość zamyka długi finisz oparty na drobnych miękkich taninach. Wino niezwykle harmonijne, bardzo eleganckie, które można z przyjemnością łączyć z potrawami. W moim przypadku był to udziec jagnięcy, gdzie wino z syrah, jak wiadomo, świetnie współgra.

Wino bardzo dobre dostępne w sprzedaży w sieci marketów Auchan. Polecane do pieczeni, szczególnie baraniny.

Jerzy Moskała.

Finca de Villatuerta Legardeta Chivite Navarra DO Syrah 2018

Vininova Portfolio Tasting 2022

Czas końca roku to czas podsumowań, wychwytywania trendów, występujących zmian lub wręcz przeciwnie – ich braku. Rok 2022 był w branży winiarskiej rokiem sporych zmian – kończącej się pandemii, wojny na Ukrainie, które to zdarzenia siłą rzeczy wpłynęły na rynek polski i światowy. Branża i konsumenci starali się w miarę możliwości dopasować choćby poprzez próbę powrotu do tego, co było przed pandemią. A zatem wcześniejszego rytmu pracy i konsumpcji wina.

Szczególnie pandemia silnie odbiła się na możliwości organizacji imprez winiarskich, w tym degustacji. Nawet wprowadzone na czas pandemii zdalne degustacje nie miały w sobie takiej magii jak możliwość bezpośredniego kontaktu z winiarzem czy importerem, butelką i trunkiem. Stąd w drugiej połowie roku, gdy restrykcje i psychoza nieco opadły, nastąpił prawdziwy wysyp degustacji, jakby mający udowodnić, że wraca stary świat sprzed pandemii. Nie wszystkie one były tak samo zorganizowane jak wcześniej i kilka z nich wryło się w moją pamięć pokazując, jakie być może będzie podejście importerów, producentów czy poszczególnych krajów do promocji win poprzez degustację.

Swoisty przegląd chcę zacząć od Vininovy, która zorganizowała degustację swego portfolio we wrześniu. Ani organizacja, bardzo sprawna muszę powiedzieć, ani lokalizacja w budynku Banku Polskiego w Warszawie, ani nawet tłumy obecne na degustacji nie zrobiły na mnie takiego wrażenia jak same wina. A spośród nich kilka, które mocno wryły mi się w pamięć.

Z Burgundii w wersji białej degustowałem Maison Louis Latour Puligny-Montrachet 2020 oraz Maison Louis Latour Pouilly-Fuissé 2018. O ile Pouilly-Fuissé jest regionem dającym wina o powszechnej renomie, o tyle Puligny-Montrachet dużo bardziej mi się spodobał pokazując tę klasę białych burgundów, której często szukam w winie. A to wszystko poprzez fermentację i dojrzewanie w beczkach dających aromaty moreli, migdałów, wanilii i świeżego masła. Te wina mnie po prostu oczarowały.

Z czerwonych burgundów zdecydowanie w mój gust trafiły Lucien Boillot Gevrey-Chambertin 2018 oraz Lucien Boillot Volnay 2018 pokazujące już klasę burgundzkiego pinot noir dojrzewających do 1,5 roku w używanych beczkach. Wina mające przed sobą jeszcze wiele lat, choć już dziś pokazujące klasę, przebijające klasą nawet tak znane regiony jak Pommard.

Dawno żaden Pomerol tak mnie nie zainteresował

Choć z winami z Bordeaux mam całkiem sporo do czynienia, szczególnie z tymi z prawego brzegu, to przyznam, że Chateau L’Evangile – Blason L’Evangile Pomerol 2015 jest świetnym winem z tego regionu. Zdecydowanie trafia w swój czas pokazując świetny balans, złożoność i długi finisz. Zdecydowanie wyróżnia się w portfolio Vininova i warto zwrócić na niego uwagę przy najbliższych zakupach.

Chapoutier Prestige Granilites Rouge Saint-Joseph AOP Bio 2019

Z oferty win z Doliny Rodanu moją uwagę przykuło Chapoutier Prestige Granilites Rouge Saint-Joseph AOP Bio 2019. Marka Chapoutier jest dość popularna, a w jej ofercie są bardzo rożne wina. W przypadku tego wina widać wysoki poziom i świetne pokazanie klasycznych cech odmiany syrah, z której zostało wytworzone. Mamy tu zatem i nuty czarnych owoców, i nuty mineralne, i przyjemny finisz oparty o taniny i lekką pieprzność. To wino, które z chęcią chciałbym mieć w swojej piwniczce zawsze wtedy, kiedy przyjdzie mi chęć na baraninę.

Amirault Vignerons prezentował świetne wina z Doliny Loary

Dolinę Loary, a dokładnie Saint-Nicolas-de-Bourgueil AOC reprezentował Amirault Vignerons. Choć do win z Doliny Loary mam stosunek ambiwalentny to musze przyznać, ze wina od tego producenta niezwykle mi się spodobały. Wina z odmiany cabernet franc prezentowały się lekko, ale jednocześnie dojrzale, emanując złożonymi aromatami czarnej porzeczki, papryki, ziół. Wina niezwykle pijalne i bardzo gastronomiczne ze swą świeżością pokazały mi, jak ciekawe potrafią być wina z tego regionu.

Można odnieść wrażenie, że w portfolio Vininovy dominują wina francuskie. Nic bardziej mylnego. Można znaleźć wina z różnych krajów, a moją uwagę przyciągnęło porto. Wino to nie jest już może tak popularne, jak jeszcze sto lat temu, może pokazać swoją klasę i elegancję w butelkach nie przeznaczonych do masowej sprzedaży w supermarketach. To zresztą dość dziwne, że to wino traci swoją popularność przez zawarty w nim cukier, podczas gdy masowa konsumpcja napojów gazowanych dostarcza współczesnemu konsumentowi znacznie więcej cukru, niż w kieliszkach tego szlachetnego trunku.

Niepoort Trudy jest ciekawym i stosunkowo niedrogim porto prezentującym tendencję do poszukiwania nowych kierunków dla tego trunku. Trudy pokazuje nieco lżejszą i bardziej owocową twarz porto, ale dla mnie niezwykle interesujące były porto od Kopke. Choć wina te są wyprodukowane w tradycyjnym stylu porto to urzekają złożonością i klasą. 20 letnie Tawny od Kopke to jedno z najlepszych win, jakie miałem okazję wypróbować.

Tegoroczne degustowanie portfolio firmy Vininova przyniosło mi, a jak sądzę również innym uczestnikom, wiele radości. Urządzone w tradycyjny sposób, na dużą skalę, pokazało bogactwo oferty. Jedyną łyżką dziegciu do tej beczki miodu był fakt, że trwało na tyle krótko, że ciężko było zapoznać się z całością oferty.

Jerzy Moskała

Vininova Portfolio Tasting 2022

Winnica Korol i znakomite wina z Podlasia

Uprawa winorośli i produkcja win w Polsce zazwyczaj kojarzą się z regionami położonymi na południu kraju. Podkarpacie, okolice Tarnowa oraz innych części Małopolski, Dolny Śląsk, Zielonogórskie, nawet Sandomierskie, to tereny, które geograficznie lokują się na południu kraju. Głównym argumentem dla takich wyborów jest uzasadnienie, że wiele regionów południowej Polski ma cieplejszy klimat. I choć taka argumentacja ma pewne uzasadnienie nieco na przekór temu idzie lokalizacja Winnicy Korol. Położona w miejscowości Mielnik, na Wysoczyźnie Drohiczyńskiej, a zatem pod samą białoruską granicą i już na Podlasiu, jest najdalej na wschód wysuniętą winnicą Polski.

Dlaczego akurat tam? Okazuje się, że tamtejszy mikroklimat przeważa nad innymi regionami kraju liczbą dni słonecznych. Takie są dane empiryczne i znajdują się na mapach publikowanych przez IMGW. Pozwala to nie tylko na uprawę i produkcję win białych, ale, co ciekawe, również czerwonych. Fenomenem zaś jest fakt, że wiele odmian tu uprawianych to vitis vinifera, winorośl szlachetna traktowana jako trudna w uprawie nie tylko na północy Polski, ale i na terenie całego kraju.

O tym jakie wina produkuje się w Mielniku mogliśmy się przekonać z Winiaczem i Winem w obiektywie w trakcie naszego kolejnego wypadu do polskich winnic, tym razem grudniowego.

Winnica Korol wita gości (fot. Olaf Kuziemka)

Oczywiście nawet najlepsze warunki klimatyczne nie gwarantują powodzenia w produkcji wina. Do tego potrzebna jest wiedza, wizja i ciężka praca, a tymi cechami na pewno dysponuje właściciel winnicy, enolog i winemaker w jednym, pan Mikołaj Korol. Przeze wiele lat pracując w przemyśle chemicznym chciał kontynuować pasję rodzinną i produkować wino. Zaczęło się to w 1995 roku z kilkudziesięcioma krzewami. Dziś to 6 ha nasadzeń – pół na pół odmiany vitis vinifera oraz odmiany hybrydowe. Obok hibernala, cabernet cortis czy regenta znajdziemy więc cabernet sauvignon, merlot, pinot noir, rieslinga, gewurztraminera czy chardonnay.

To, co dla innych wydaje się szaleństwem, dla pana Mikołaja jest jak najbardziej zdroworozsądkowe. W trakcie dyskusji wskazywał na takie regiony jak Chablis czy Szampania, gdzie białe, ale też i czerwone odmiany wypadają znakomicie. Warunki klimatyczne są zbliżone do polskich i to dowodzi, że winorośl nie potrzebuje 30, czy nawet 24°C. W zupełności wystarczające jest 21°C i odpowiednie nasłonecznienie. A tego akurat w Mielniku nie brakuje. I wina udają się znakomicie, a co szczególnie zaskakujące – czerwone.

Dyskusja z właścicielem. Na planie ja oraz Winiacz, pan Mikołaj w towarzystwie małżonki (fot. Olaf Kuziemka)

Dla pana Mikołaja równie ważna jak praca w winnicy jest praca w winiarni. Wizja dla win białych to świeżość i owocowość – stąd fermentacja i dojrzewanie win w stalowych zbiornikach. Zupełnie inaczej ma się rzecz z winami czerwonymi – beczka staje się jego narzędziem, które pozwala nadać winu pożądany kształt. Stąd w winiarni zestaw beczek różnej wielkości, w większości używanych, które dają często niezwykle interesujące efekty. Mieliśmy szansę to prześledzić degustując czerwone wina.

W mojej opinii dojrzewanie w beczce znakomicie wpłynęło na pierwsze wino tj. Regent 2020. Wina z tej odmiany mają bardzo często aromaty buraczkowe i nieprzyjemną kwasowość. Wino pokazało swoje owocowe oblicze, rześką kwasowość i pewną delikatność w odbiorze. W sumie bardzo przyjemne wino szczególnie w połaczeniu z lekkimi daniami, serami lub wręcz solo.

Kolejny był Cabernet cortis 2020 o aromatach czarnej porzeczki, mocnej kwasowości i solidnej strukturze. Wypadło znakomicie i ciekawiej od kolejnego wina tj. Cabernet mitos 2019. To wino o bardzo silnej taninie chyba jeszcze potrzebuje, mimo, że młodsze, nieco czasu. Powinno się jeszcze odczekać kilka lat.

Zupełnym przeciwieństwem poprzednika był Cabernet dorsa 2020 o pięknym wiśniowym zapachu i smaku, choć ze względu na delikatność mogło się nieco kojarzyć z kompocikiem. Może być ciekawym, niesłodkim dodatkiem do podwieczorku np. u cioci na imieninach. Z chęcią bym wypróbował do browne lub torciku Sachera.

Na koniec degustowaliśmy dwa najpoważniejsze wina. Cabernet sauvignon 2020 dojrzewał w beczkach z bułgarskiego dębu. To zaskakujące i pierwszy raz spotkałem się z dębiną pochodzącą z tego kraju. Efekty były znakomite, bo wino dawało wzorcowe aromaty dla tej odmiany z nutami czerwonych i czarnych porzeczek, liścia czarnej porzeczki, lekko papryczanymi w odbiorze. Taniny dobrze zintegrowane dawały przyjemny długi finisz.

Niezwykle ciekawe było Pinot Noir 2020, choć w stylistyce zgoła odmiennej od poprzedników. Zdecydowanie lżejsze, o aromatach wiśni, truskawek, czekolady, o żywej kwasowości i długim finiszu. Z chęcią wróciłbym do tego wina, bo pokazuje możliwości ewolucji.

Pan Mikołaj Korol z dumą prezentuje swoje wina prosto z beczek (fot. Olaf Kuziemka)

Powyżej to jedynie wycinek oferty Winnicy Korol, zaś sama degustacja, odbywającą się w trudnych, zimowych warunkach, nie do końca pokazała nam wszystkie możliwości nabużańskich win. Chyba będę wracał do tej winnicy starając się eksplorować miejscowe wina.

Jerzy Moskała

Winnica Korol kierunek słońce

Wino z nauki czyli z wizytą w Winnicy Korol

Winnica Korol i znakomite wina z Podlasia