Wino na lato – Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016

Nie wiem jak u innych, ale w tym roku różowe wino staje się moim wyborem na lato. Ten sam róż, dotychczas pogardliwie traktowany jako wino “środka”, co to jeszcze nie czerwone, ale już nie białe, i do tego zachowuje swoją świeżość jedynie na kilka miesięcy, a jego półwytrawni lub półsłodcy reprezentanci wciskali się na każdą imprezę “po taniości”. A przecież dobre i wcale nie drogie wino różowe może być znakomitym wyborem jako towarzysz lekkich potraw letnich – sałatek, ryb, warzyw, lekkich mięs i dipów – gdzie czerwone wino okazuje się zbyt ciężkie. No i zawsze można je serwować jako aperitif, bo dzięki umiejętnej kombinacji nut zapachowych i smakowych w tym winie – owocowości, kwasowości i lekkiej pieprzności na finiszu, staje się w piciu wręcz przyjacielskie.

Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016 to nie tylko wino o nieco przydługiej nazwie, ale również dość nietypowa kombinacja szczepów grenache i merlot. W trakcie zorganizowanej w winnice.eu degustacji Sandrine Delgado, – Export Manager producenta wina – tłumaczyła, że to wino to próba połączenia owocowości win ze szczepu grenache z krzepą i pełnym ciałem merlot. Wbrew obawom wyszło wino ciekawe, które znajduje gdzieś środek między winami orzeźwiającymi na aperitif, a winami do towarzyszenia potrawom.

Wino w kolorze dość ciemne, jak na wino różowe – żadne tam łososiowe nuty. I to mimo, jak Sandrine zapewniała, bardzo krótkiego kontaktu tłoczonego soku ze skórkami owoców. W zapachu wino zdecydowanie owocowe, z nutami w kierunku czerwonych owoców i malin. W smaku ponownie owoc, średnia kwasowości, średnio długi smak z przyjemnie zaznaczonym finiszem. Nie, nie jest to pieprzny finisz syrah – raczej nuty przedłużające smak wina, ale i tak bardzo przyjemny.

Nazwa Les Terrasses d’Ardeche to wskazanie, że winogrona były uprawiane na zboczach gór Masywu Centralnego, który zajmuje północną część regionu będą mekką dla turystów głównie kajakarzy. Ale położone do 400 m npm. uprawy dają bardzo ciekawe owoce, a w efekcie  wina. Tak,  Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016 to oprócz klasycznego orzeźwienia w gorące letnie dni, to również znakomity towarzysz sałatek.

Wino dostępne w Składzie Wina Fort Okęcie/winnice.eu. I koniecznie trzeba serwować schłodzone, nawet do 8 stopni Celsjusza.

Jerzy Moskała

 

Advertisements
Wino na lato – Vignerons Ardéchois Les Terrasses d’Ardeche Rosé Grenache – Merlot 2016

Arnaud de Villeneuve Côtes Catalanes Gris de Grenache 2017

Między Pirenejami a Morzem Śródziemnym, tuż przy granicy z Hiszpanią, znajduje się najbardziej wysunięta na południe część Francji – francuska Katalonia. Tak Katalonia, szczególnie po ostatnich wydarzeniach politycznych, kojarzy nam się głównie z Hiszpanią, ale część północna tego regionu znalazła się pod władzą francuską po Pokoju Pirenejskim w 1659 roku. Jednak uprawa winnej latorośli z rzadka dostosowuje się do politycznych decyzji królów, premierów czy pierwszych sekretarzy i mimo setek lat podległości Paryżowi we francuskiej części Katalonii uprawia się dokładnie te same szczepy, co po stronie hiszpańskiej, produkuje się podobne wino. Ten region wchodzi w skład większego regionu winiarskiego Roussillon, ale jest on tak dużym obszarem winiarskim, że produkowane są tam wina bardzo zróżnicowane. Dlatego w 2003 roku powstało Le Côtes Catalanes lub côtes-catalanes apelacja i oznaczenie win z tego regionu w klasie IGP.

Arnaud de Villeneuve to marka od 1909 roku – spółdzielnia winiarska obejmująca dziś prawie 300 udziałowców. W odróżnieniu od nie najlepszych doświadczeń ze spółdzielczością w Polsce, kraje takie jak Włochy, Hiszpania czy Francja właśnie w dziedzinie produktów rolnych, w tym wina, osiągnęły ciekawe rezultaty w organizacjach spółdzielczych. Arnaud de Villeneuve to właśnie taka organizacja w południowej Francji.

Arnaud de Villeneuve Côtes Catalanes Gris de Grenache 2017 to wino wytworzone w 100% ze szczepu grenache. W kolorze wino charakteryzuje bardzo delikatny kolor różowy, jasno przypominający produkty Côtes De Provence. W zapachu dominują nuty egzotycznych owoców i owoców cytrusowych. W smaku wino jest bardzo delikatne i oferuje świeżość owoców cytrusowych – głównie aromaty różowego grejpfruta. Ale obok mocnej owocowości jest również kwasowość i lekki pieprzyk na końcu smaku. Coś co lubię w winach różowych, szczególnie pod kątem konsumpcyjnym.

Wino mocno schłodzone (jakieś 9 stopni) zaserwowałem do pieczonej dorady z warzywami. Dorada przyprawiona m.in. ostrą papryczką – czuszką – całkiem zgrabnie łączyła się z tym winem.

Wino bardzo dobre. Zakup własny w Przystanek Wino/Paryska 28.

Jerzy Moskała

Arnaud de Villeneuve Côtes Catalanes Gris de Grenache 2017

Degustacja win z WinnicaLidla w czasie V Zlotu Blogosfery

Powoli mija tydzień od V Zlotu Blogosfery. Opada kurz pobitewny (degustacja w ciemno) i emocje związane z poznawaniem znakomitych win z Toskanii i Austrii. Dlatego warto powrócić do głównej degustacji zlotu – prawie 30 win z nowej oferty wiosennej WinniceLidla – win z Francji.

Degustacja odbyła się w lobby hotelu Mamaison Hotel Le Regina w Warszawie – miejsca zlotu. Na rozstawionych wewnątrz holu stołach stanęły butelki z degustowanymi winami – białe schłodzone, czerwone zdekantowane, obok butelki nie otwarte jeszcze. No i oczywiście oznaczenia i opisy. A wszystko po to, by każdy uczestnik miał swobodny dostęp do degustowanych win, możliwość sprawdzenia zarówno otwartych, jak i zamkniętych butelek (na życzenie były otwierane). Ku zaskoczeniu obecnych białe wina były nawet odrobinę za zimne do degustacji, co stanowiło ewenement, bo najczęściej są za ciepłe.

Z 29 degustowanych win moją uwagę zwróciło kilka z nich:

Sauvignon Blanc Val de Loire 2016

Wino bez oznaczenia producenta, jedynie szczepu, rocznika i miejsca pochodzenia. Mimo tego całkiem przyjemne – dość ładnie układające się w kieliszku, w zapachu nieco rustykalne, ale przystępne nawet dla niewyrobionego nosa. Dominujące w zapachu nuty to agrest, trawa, nieco cytrusów. W smaku ładnie zbalansowane, choć o sporej kwasowości. Ale bardzo przyjemne w piciu. Alkohol w wysokości 12% umiejętnie ukryty. Przy cenie 24,99 zł za butelkę naprawdę warto skusić się na to wino.

‘Umanu’ Chardonnay/Vementino Île de Beauté IGP 2016

To wino to ciekawostka, bo w końcu rzadkością jest możliwość picia wina z Korsyki. W apelacji Île de Beauté vermentino jest szczepem starym i osiadłym, zaś chardonnay występuje w roli nuworysza. Co zresztą jest kolejnym dowodem, jak silne są związki Korsyki z Sardynią i kontynentalnymi Włochami – na Sardynii i w Toskanii vermentino jest bardzo popularnym szczepem. Samo wino wypadło naprawdę ciekawie, dając w kieliszku nieco już cięższy i poważniejszy napój, niż w przypadku poprzednika. W zapachu pojawia się śliwka mirabelka, morela i pigwa. Wino, mimo, że jest cięższe od swego poprzednika, jest przyjemnie wytrawne, ładnie zrównoważone i długie. Tu również jest 12% alkoholu, acz nieco wyczuwalne. Za cenę 29,99 zł warto kupić.

Leon Roux Gamay Saint-Amour AOP 2016

Następne wino to już wino czerwone ze szczepu gamay. Odsądzany od czci i wiary, głównie za przyczyną popularnego Beaujolais Nouveau, szczep dawał niegdyś nie tylko popularne wina, ale i lepsze z tzw. crus. Czyli apelacji na terenie samego Beaujolais, z których pochodziły szlachetne wina. Saint-Amour jest przykładem takiej apelacji, choć raczej mniej znanej. Samo wino okazało się całkiem przyjemne, świeże, o aromatach malin, wiśni i truskawek. W smaku wytrawne, acz o stosunkowo umiarkowanej kwasowości, przyjemnie owocowe i lekko taniczne. Na tyle lekkie, że wino to spokojnie nadawałoby się do łączenia z sałatkami, np. sałatką cezara. Alkohol w wysokości 13% lekko wyczuwalny, ale nie przeszkadza. Cena 34,99 zł całkiem przyjemna.

Domaine Bergeron Gamay Julienas AOP 2016

Wino o cechach dość podobnych do poprzednika, acz mocniej rozwinięte. Ciemniejszy kolor, przechodzący w nuty purpury, świadczy o powadze tego wina. W aromatach pojawiają się maliny, ale i jeżyny. W smaku mocno owocowe na początku przechodzi następnie w sporą kwasowość z długim tanicznym finiszem. Taniny są miękkie, drobne i lekko pieprzne. Alkohol w wysokości 12,5% jest dość widoczny, ale tylko wtedy, kiedy wino jest ciepłe. Lekko schłodzone do 15-16 stopni staje się niezwykle przyjemne i pozwala na znakomite połączenie się z tak popularną w Polsce wieprzowiną. Cena 39,99 nieco do zastanowienia się, bo w Lidlu jest dostępny Morgon, równie przyjemny, w cenie 25 zł.

Vacqueyras AOP 2016

Kolejna oferta z WinnicaLidla sięga po wina z Doliny Rodanu i to całkiem poważnej półki. Wino wytworzone aż z czterech szczepów: cinsault, grenache, mourvèdre i syrah ma ciemny, czerwony kolor o przebłyskach rubinowych i solidną budowę. Daje aromaty czerwonych owoców z nutami goździków, czarnego pieprzu, tytoniu i wanilii. W smaku świetny balans pomiędzy owocowością, kwasowością i tanicznością. Na końcu niezwykle długi finisz pokazuje, że wino jest niezwykle ciekawe. Wino to jest harmonijne i bardzo przyjemne w piciu. Alkohol w wysokości 14,5% jest ładnie ukryty w winie. Cena 37,99 zł – na pewno warto.

Château Darius Saint-Émilion Grand Cru AOC 2015

Bordeaux reprezentowało w trakcie degustacji w sumie 6 win, ale na dwa z nich zwróciłem szczególną uwagę. Château Darius Saint-Émilion Grand Cru AOC 2015 to już wino a aspiracjach wyższej półki, które pokazało klasę Bordeaux. W kolorze nomen-omen bordo, w zapachu pojawiają się złożone aromaty czarnej porzeczki, suszonej śliwki, kawy, dymu, wanilii i tytoniu. W smaku niezwykle zrównoważone i długie – owocowość, kwasowość i nuty taniczne są ze sobą niezwykle zintegrowane dając razem niezwykle długą przyjemność picia. Wino ma 12,5 % alkoholu, więc klasycznie. Cena 69,99 nie odstraszy koneserów.

Château Haut de la Bécade, Pauillac AOP 2014

Ostatnie i chyba najlepsze wino z regionu Pauillac. To z tej apelacji pochodzą wina z trzech z pięciu bordoskich premier cru: Latour, Lafite Rothschild i Mouton Rothschild. Jest to więc region sławny i ceniony.

Château Haut de la Bécade, Pauillac AOP 2014 to wino o silnej koncentracji i niezwykłej elegancji. W aromatach dominuje czarna porzeczka, obok jeżyna, wiśnia oraz aromaty z beczki: cedr, kawa i wanilia. W smaku niezwykle ułożone i zintegrowane – ciemne owoce, średnia kwasowość i szorstkie taniny są znakomicie zintegrowane. Ale to oczywiście po dekantacji – tu wino powinno stać nawet kilka godzin w otwartej butelce przed konsumpcją. Alkohol, lekko wyczuwalny w winie, ma poziom 13%. Cena 99,99 zł, ale warto.

Degustacja WinniceLidla pokazała bogactwo winnych możliwości oferty. Ograniczenie do win z Francji było w sumie akceptowalne, bo trudno byłoby ocenić całość oferty tego sprzedawcy. Co ważne degustowane wina były albo niezłe, albo dobre, a niektóre wręcz bardzo dobre. To ważne, bo u wielu sprzedawców, szczególnie w przypadku supermarketów czy dyskontów, wiele win bywa częstokroć bardzo kiepska. Tu widać wyraźnie inne podejście WinnicLidla do jakości win. Ceny win, choć wyższe od tych, do których przyzwyczailiśmy się w sklepach Lidla, na pewno są wyższe. Ale to wynika z jakości win.

Jerzy Moskała

 

Degustacja win z WinnicaLidla w czasie V Zlotu Blogosfery

Wino na weekend – Château Pesquié Quintessence Côtes du Ventoux 2011

Z północnych stoków masywu Ventoux, tego przekleństwa kolarzy uczestniczących w Tour de France, pochodzi jedno z najciekawszych win południa Côtes du Rhône – La Quintessence. Wino wykonane w 80% z gron szczepu syrah i 20% z grenache było w 50% leżakowane w beczkach z francuskiego dębu przez 12 miesięcy. Po 6 latach od produkcji jest dziś znakomite do picia i cieszenia się – jest jednym z ciekawszych win francuskich, z jakimi miałem okazję sie zapoznać. Cały niezwykle interesujące jest to wino, ktore nie tylko specjaliści, ale i zwykli “winopijcy” ocenią niezwykle wysoko.

Wino skoncentrowane i niezwykle ciemne. W zapachu dominują nuty owocowe i ziołowe – malina, lukrecja i inne zioła. W ustach mocny, ciemny owoc, zbalansowany z kwasowością i miękkimi taninami. Wino niezwykle smaczne, długie, wręcz dostojne.

Wino znakomite do dziczyzny, choć może być też winem kontenplacyjnym. Pieczona szynka z dzika znakomicie pasowałaby do tego wina.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

 

 

Wino na weekend – Château Pesquié Quintessence Côtes du Ventoux 2011

Vallis Queyras IGP Vauclause 2015 Grenache/Syrah

Vallis Queyras IGP Vauclause Grenache/Syrah skusił mnie nie tylko lokalizacją apelacji na południe od Côtes du Rhône, ale i ceną. 20 zł to stosunkowo mało, jak na wina IGP Vauclause. Producentem tego wina z Vaucluse jest Famile Chavin, a zatem, jeśli ktoś się podpisuje pod winem powinno być ono co najmniej dobre.

Niestety otrzymane w butelce wino rozczarowuje. Wino o niezłym czerwonym kolorze i sporej koncentracji w zapachu przedstawia się dżemem z ciemnych owoców z jakimiś nieciekawymi przyduszonymi i sztucznymi nutami. Może wino nie otworzyło się należycie na tyle, by te zapachy umknęły, może trzeba je dekantować – nie wiem.

W smaku już trochę lepiej – mocno skoncentrowany owoc, niestety przykryty nutami beczkowymi, ale za to fajne nuty pieprzne. Ale co najgorsze – wybijający się w smaku alkohol.

To już drugie wino z Lidla i drugie rozczarowanie produktami z południa Francji. Podobnie jak w tym Côtes du Rhône alkohol zabija smak wina. Być może wina te powinno się dekantować w karafce pół godziny lub godzinę… Nie wiem. Następnym razem przy produktach Lidla tak spróbuję.

Wino nie polecane. Zakup własny w Lidlu.

Jerzy Moskała

 

Vallis Queyras IGP Vauclause 2015 Grenache/Syrah

Les Terrasess IGP Ardèche Rosè 2016 r.

Pogoda w drugiej połowie maja zdecydowanie rozpieszcza klimatami letnimi. Szybkie przejście od zimnych dni i przymrozków nocnych to nie tylko wyzwanie dla synoptyków, rolników, kreatorów mody i telewizji śniadaniowych, ale przede wszystkim wyzwanie dla entuzjastów wina. I jak młode dziewczęta zrzucają z siebie swetry i grube płaszcze na rzecz krótkich spódniczek i topów bez ramiączek, tak wino-lubnicy porzucają ciężkie prymitivo i beczkowane merloty na rzecz win lekkich i radosnych. Letnich.
Już wcześniej w moich opisach pojawiały się wina różowe – a to z Prowansji, a to z innych regionów Francji. Francuski róż znakomicie sprawdza się na pierwsze dni lata (wiosna jakoś nam umknęła w szybkim “pomiędzy”), a dziś kolejna propozycja wina różowego na aperitif lub do sałatek.

Les Terrasess IGP Ardèche Rosè rocznik 2016 to wino z mało znanego regionu Ardèche leżącego na zachód od Côtes du Rhône. Wina znacznie tańsze niż z sąsiedniej apelacji, choć jako wina podstawowe całkiem zacne. To różowe wyprodukowane zostało z winogron szczepów grenache oraz merlot i charakteryzuje się dojrzałym różowym kolorem, mocnym, owocowym zapachem z nutami kwiatowymi, świeże i orzeźwiające. W smaku ta owocowość dalej trwa w nutach czereśni i malin oraz z lekka pojawiających się poziomek. Na finiszu lekka pieprzność, choć nie tak wyrazista jak w winach różowych z udziałem gron ze szczepu syrah.

Wino zdecydowanie jako aperitif lub do lekkich, wiosennych lub letnich sałatek z serkiem lub rybami. Świetne na gorące dni, jako orzeźwienie, choć sugerowałbym podawanie dość schłodzone ok. 10-11 stopni.

Wino polecane. Otrzymane od dystrybutora Skład Win Fort Okęcie/winnice.eu.

Jerzy Moskała

Les Terrasess IGP Ardèche Rosè 2016 r.

Tautavel Côtes du Roussillon Villages

Wino to jakoś mi się zawieruszyło od czasu festiwalu win w Auchan, gdzie je kupiłem. Niesiony zainteresowaniem dla prostych, langwedockich win wybrałem butelkę z etykietą imitującą rysunki skalne. I muszę przyznać, ze wino, choć proste, wcale nie jest prymitywne.

Kupaż Grenache, Syrah i Carignan dał wino o silnej strukturze, w kolorze ciemnego rubinu z lekkimi połyskami.W nosie dojrzałem owoce kojarzące się z końcem lata i z lekkimi pieprznymi nutami. W ustach równie owocowe i soczyste, choć owocowość nie przytłumiła kwasowości tego wina. Wino taniczne, choć o dziwo taniny nie wychodzą na pierwszy plan dając wino smaczne w piciu i do potraw.

Właśnie – potrawy. O ile producent zaleca wino do filet mignon lub steku wołowego z morelami zaserwowałem je do spaghetti alla bolognese i też się sprawdziło. Smak wina ładnie skomponował się z ciężkim pomidorowym mięsnym sosem.

Wino polecane. Zakup własny w Auchan.

Jerzy Moskała

Tautavel Côtes du Roussillon Villages