Finca de Villatuerta Legardeta Chivite Navarra DO Syrah 2018

Grupo Chivite wywodzi się z Bodegas Julián Chivite, winnicy z tradycjami, której początki sięgają 1647 roku. Współcześnie to nadal firma rodzinna, którą kieruje czterech braci. Rodzina produkuje wino na ponad czterystu hektarach, co jest może wielkością imponującą jak na środkową część Europy, ale całkiem naturalną w Hiszpanii. Ponad sto pięćdziesiąt hektarów jest obsadzonych tempranillo, ale reszta poświęcona jest garnacha oraz odmianom międzynarodowym jak syrah, cabernet sauvignon, chardonnay oraz merlot.

Wykorzystując położone w pobliżu Atlantyku winnice Corella, Marcilla oraz Cintruénigo i bazując głównie na odmianach międzynarodowych tworzone są wina jednoparcelowe, o wyższej jakości. Właśnie z tej ostatniej winnicy, leżącej w miejscowości Legardeta, pochodzi wino z odmiany syrah, które pokazuje, że odmiana ta może dawać świetne wina nie tylko południa Francji, Australii czy RPA, ale również w Hiszpanii

Finca de Villatuerta Legardeta Chivite Navarra DO Syrah 2018

Tak naprawdę w tym winie syrah ma charakter dominujący, w 85%, pozostała część należy już dla tradycyjnej dla Navarry odmiany garnacha. Wino dojrzewało przez 14 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego, a następnie w butelkach. Rocznik 2018 wydaje się aktualnie optymalny do wypicia.

Wino w kolorze niezwykle ciemne prezentuje aromaty czerwonych i czarnych owoców z nutami korzennymi. W smaku niezwykle świeża owocowość jest balansowana przez dawkę świeżej kwasowości. Całość zamyka długi finisz oparty na drobnych miękkich taninach. Wino niezwykle harmonijne, bardzo eleganckie, które można z przyjemnością łączyć z potrawami. W moim przypadku był to udziec jagnięcy, gdzie wino z syrah, jak wiadomo, świetnie współgra.

Wino bardzo dobre dostępne w sprzedaży w sieci marketów Auchan. Polecane do pieczeni, szczególnie baraniny.

Jerzy Moskała.

Advertisement
Finca de Villatuerta Legardeta Chivite Navarra DO Syrah 2018

Vininova Portfolio Tasting 2022

Czas końca roku to czas podsumowań, wychwytywania trendów, występujących zmian lub wręcz przeciwnie – ich braku. Rok 2022 był w branży winiarskiej rokiem sporych zmian – kończącej się pandemii, wojny na Ukrainie, które to zdarzenia siłą rzeczy wpłynęły na rynek polski i światowy. Branża i konsumenci starali się w miarę możliwości dopasować choćby poprzez próbę powrotu do tego, co było przed pandemią. A zatem wcześniejszego rytmu pracy i konsumpcji wina.

Szczególnie pandemia silnie odbiła się na możliwości organizacji imprez winiarskich, w tym degustacji. Nawet wprowadzone na czas pandemii zdalne degustacje nie miały w sobie takiej magii jak możliwość bezpośredniego kontaktu z winiarzem czy importerem, butelką i trunkiem. Stąd w drugiej połowie roku, gdy restrykcje i psychoza nieco opadły, nastąpił prawdziwy wysyp degustacji, jakby mający udowodnić, że wraca stary świat sprzed pandemii. Nie wszystkie one były tak samo zorganizowane jak wcześniej i kilka z nich wryło się w moją pamięć pokazując, jakie być może będzie podejście importerów, producentów czy poszczególnych krajów do promocji win poprzez degustację.

Swoisty przegląd chcę zacząć od Vininovy, która zorganizowała degustację swego portfolio we wrześniu. Ani organizacja, bardzo sprawna muszę powiedzieć, ani lokalizacja w budynku Banku Polskiego w Warszawie, ani nawet tłumy obecne na degustacji nie zrobiły na mnie takiego wrażenia jak same wina. A spośród nich kilka, które mocno wryły mi się w pamięć.

Z Burgundii w wersji białej degustowałem Maison Louis Latour Puligny-Montrachet 2020 oraz Maison Louis Latour Pouilly-Fuissé 2018. O ile Pouilly-Fuissé jest regionem dającym wina o powszechnej renomie, o tyle Puligny-Montrachet dużo bardziej mi się spodobał pokazując tę klasę białych burgundów, której często szukam w winie. A to wszystko poprzez fermentację i dojrzewanie w beczkach dających aromaty moreli, migdałów, wanilii i świeżego masła. Te wina mnie po prostu oczarowały.

Z czerwonych burgundów zdecydowanie w mój gust trafiły Lucien Boillot Gevrey-Chambertin 2018 oraz Lucien Boillot Volnay 2018 pokazujące już klasę burgundzkiego pinot noir dojrzewających do 1,5 roku w używanych beczkach. Wina mające przed sobą jeszcze wiele lat, choć już dziś pokazujące klasę, przebijające klasą nawet tak znane regiony jak Pommard.

Dawno żaden Pomerol tak mnie nie zainteresował

Choć z winami z Bordeaux mam całkiem sporo do czynienia, szczególnie z tymi z prawego brzegu, to przyznam, że Chateau L’Evangile – Blason L’Evangile Pomerol 2015 jest świetnym winem z tego regionu. Zdecydowanie trafia w swój czas pokazując świetny balans, złożoność i długi finisz. Zdecydowanie wyróżnia się w portfolio Vininova i warto zwrócić na niego uwagę przy najbliższych zakupach.

Chapoutier Prestige Granilites Rouge Saint-Joseph AOP Bio 2019

Z oferty win z Doliny Rodanu moją uwagę przykuło Chapoutier Prestige Granilites Rouge Saint-Joseph AOP Bio 2019. Marka Chapoutier jest dość popularna, a w jej ofercie są bardzo rożne wina. W przypadku tego wina widać wysoki poziom i świetne pokazanie klasycznych cech odmiany syrah, z której zostało wytworzone. Mamy tu zatem i nuty czarnych owoców, i nuty mineralne, i przyjemny finisz oparty o taniny i lekką pieprzność. To wino, które z chęcią chciałbym mieć w swojej piwniczce zawsze wtedy, kiedy przyjdzie mi chęć na baraninę.

Amirault Vignerons prezentował świetne wina z Doliny Loary

Dolinę Loary, a dokładnie Saint-Nicolas-de-Bourgueil AOC reprezentował Amirault Vignerons. Choć do win z Doliny Loary mam stosunek ambiwalentny to musze przyznać, ze wina od tego producenta niezwykle mi się spodobały. Wina z odmiany cabernet franc prezentowały się lekko, ale jednocześnie dojrzale, emanując złożonymi aromatami czarnej porzeczki, papryki, ziół. Wina niezwykle pijalne i bardzo gastronomiczne ze swą świeżością pokazały mi, jak ciekawe potrafią być wina z tego regionu.

Można odnieść wrażenie, że w portfolio Vininovy dominują wina francuskie. Nic bardziej mylnego. Można znaleźć wina z różnych krajów, a moją uwagę przyciągnęło porto. Wino to nie jest już może tak popularne, jak jeszcze sto lat temu, może pokazać swoją klasę i elegancję w butelkach nie przeznaczonych do masowej sprzedaży w supermarketach. To zresztą dość dziwne, że to wino traci swoją popularność przez zawarty w nim cukier, podczas gdy masowa konsumpcja napojów gazowanych dostarcza współczesnemu konsumentowi znacznie więcej cukru, niż w kieliszkach tego szlachetnego trunku.

Niepoort Trudy jest ciekawym i stosunkowo niedrogim porto prezentującym tendencję do poszukiwania nowych kierunków dla tego trunku. Trudy pokazuje nieco lżejszą i bardziej owocową twarz porto, ale dla mnie niezwykle interesujące były porto od Kopke. Choć wina te są wyprodukowane w tradycyjnym stylu porto to urzekają złożonością i klasą. 20 letnie Tawny od Kopke to jedno z najlepszych win, jakie miałem okazję wypróbować.

Tegoroczne degustowanie portfolio firmy Vininova przyniosło mi, a jak sądzę również innym uczestnikom, wiele radości. Urządzone w tradycyjny sposób, na dużą skalę, pokazało bogactwo oferty. Jedyną łyżką dziegciu do tej beczki miodu był fakt, że trwało na tyle krótko, że ciężko było zapoznać się z całością oferty.

Jerzy Moskała

Vininova Portfolio Tasting 2022

Vieux Micocoulier Reserve Grignan-les-Adhémar 2020

Apelacja Côtes du Rhône to dla klientów synonim win, może nie wybitnych, ale zazwyczaj porządnych. I to mimo, że należy do najbardziej rozbudowanych dla win francuskich. Po wina z tej apelacji warto sięgać, bo dość rzadko można się natknąć na wina zwyczajnie nieudane. Warto też zwrócić uwagę na to, że wina te dość szybko trafiają na półki sklepów – zazwyczaj w drugim roku – i najczęściej są już gotowe do picia. Więc jeśli nie mamy zbyt wygórowanych wymagań, a szukamy w miarę prostego wina do obiadu, to Côtes du Rhône jest dobrym tropem.

Dość mało znane są sub-apelacje dla regionu Côtes du Rhône. Jedną z nich jest AOC Grignan-Les Adhemar (dawniej pod nazwą Côteaux du Tricastin ). To najbardziej wysunięta na północ apelacja w południowej części tego regionu. Wina są produkowane w 21 gminach w departamencie Drôme na wschodnim brzegu Rodanu w trójkącie ograniczonym przez miasta Saint-Paul-Trois-Châteaux, Montélimar oraz Grignan. Całość jest ulokowana na lewym brzegu Rodanu, a co ciekawe, po drugiej stronie rzeki znajduje się bardziej znana apelacja Côtes du Vivarais. Region, jako się rzekło, na pograniczu między północną i południową częścią winiarską doliny Rodanu, ale stylistycznie dużo mu bliżej do Południa.

Vieux Micocoulier Reserve Grignan-les-Adhémar 2020

Vieux Micocoulier Reserve Grignan-les-Adhémar 2020 to przykład całkiem niedrogiego wina z tego regionu. Zapakowane w klasyczną, rodańską butelkę wino jest w bardzo ciemnym, wiśniowym kolorze. Wytworzone z odmian syrah i grenache. W zapachu dominują aromaty dojrzałej wiśni, pojawiają się nuty lukrecji i lekko dymne. Co ciekawe alkohol w wysokości 14,5% jest prawie niezauważalny. W smaku zaskakująco silna owocowość, średnia, może nawet nieco powyżej średniej kwasowość i długi finisz oparty na drobnych taninach. I właśnie ta świeżość jest największym atutem tego wina.

Wino degustowałem do duszonych żołądków indyczych w sosie paprykowym. Sprawdziło się całkiem nieźle, ale do wieprzowiny czy baraniny pewnie pasowałoby jeszcze bardzie. Mnie raczej kojarzyło się połączenie z zapiekanym bakłażanem – to byłby świetne połączenie.

Wino dostępne w sieci Auchan w cenie ok. 30 zł. Jak na tę cenę to bardzo dobra relacja cena/jakość. Warto jednak zwrócić uwagę na rocznik i szukać wina z 2020 – wino z 2015 od tego samego producenta jest już niestety przebrzmiałe.

Wino dobre. Zakup własny w Auchan.

Jerzy Moskała

Vieux Micocoulier Reserve Grignan-les-Adhémar 2020

Domaine d’Aigues Cuvée Excellence Luberon 2021

Pamiętacie powieść i film “Najlepszy rok”? Oba te dzieła miały spore powodzenie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, ale szczególnie w książce podkreślono piękno francuskiego regionu Luberon (część Prowansji) i produkowanych tam win. Efektem powodzenia obu dzieł była moda na wina w Luberon, a w efekcie wzrost ich cen zupełnie nieproporcjonalny do jakości. To z kolei wywołało mały boom inwestycyjny w regionie, nowe nasady i zwiększenie produkcji wina. Ale moda, jak to moda, minęła i inwestorzy zostali trochę jak Himilsbach z angielskim.

Dziś, po ok. 20 latach wina z tego regionu wróciły do normalnych swoich cen, raczej średniej czy niższej półki win francuskich, choć przecież warunki klimatyczne (region jest położony na południowy wschód od Avignon) predestynuje do produkcji win co najmniej na poziomie Côtes du Rhône. Czy wina z tego regionu warto zatem kupować i degustować? W sumie tak, bo ich cena stała się korzystna i spokojnie można je znaleźć na poziomie ‘do trzech dych”.

Domaine d’Aigues Cuvée Excellence Luberon 2021

Takie właśnie wino udało mi się nabyć w czasie festiwalu win w ursynowskim Leclercu. Domaine d’Aigues Cuvée Excellence Luberon 2021 to wino wyprodukowane z odmian syrah, grenache, carignan oraz cinsault. Wino w kolorze ciemnej czerwieni wpadającej w granat, z silnymi nutami owoców leśnych, ściółki oraz nieco skóry. W smaku skoncentrowane, choć zaskakująco lżejsze niż się spodziewałem, z mocną owocowością, niezłym poziomem kwasowości i finiszu opartym na delikatnych taninach. Wino solidnie wykonane, choć bez szału. Do wina skomponowałem zestaw serów i wędlin dojrzewających, który się świetnie z nim sprawdził.

W sumie to niezłe wino, raczej na co dzień niż na niedzielny obiad, ale cena 30 zł to dobra cena za wino takiej jakości.

Wino podstawowe, ale dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Domaine d’Aigues Cuvée Excellence Luberon 2021

Bodegas Arrayán Syrah D.O. Méntrida 2017

D.O. Méntrida to region winiarski w Kastylia La Mancha z rosnącą popularnością nie tylko na rynku hiszpańskim, ale i światowym. Produkowane tu wina jakościowe znajdują coraz częściej zainteresowanie u ekspertów, również na rynku polskim. Sam region jest zlokalizowany na północ od Toledo, na stosunkowo płaskim terenie, a warunki klimatyczne nie należą do najkorzystniejszych. Winorośle poza niedoborem wody muszą walczyć z esktremalnymi upałami, które w lecie dochodzą do 45 stopni Celsjusza. Ale pomimo lub dzięki temu jakościowe wina z tego regionu są niezwykle ciekawe. Wśród nasad króluje rzecz jasna garnacha, stanowiąca 80% areału, ale pojawiają sie również odmiany międzynarodowe jak syrah czy merlot.

Bodegas Arrayán została założona w 1999 roku jako osobisty projekt przedsiębiorcy José Maríi Entrecanales i jego żony Maríi Marsans. Użyte do nasadzeń odmiany to głównie garnacha, syrah oraz merlot, ale również cabernet sauvignon oraz petit verdot. W sumie winnica obejmuje nieco ponad 10 ha, zaś parcele są zlokalizowane na wysokości między 470 a 510 m. n.p.m.

Bodegas Arrayán Syrah D.O. Méntrida 2017

Grona do produkcji wina zebrano ręcznie, oczywiście w 100% z odmiany syrah. Przed fermentacją maceracja na zimno przez dwa dni. Fermentacja spontaniczna odbyła się w drewnianych kadziach, po czym wino dojrzewało w beczkach z dębu francuskiego przez dwanaście miesięcy i tyleż w butelkach.

W efekcie uzyskano wino o ciemnej, intesywnej barwie owoców granatu. Spora koncentracja wina. W zapachu intensywne aromaty czerwonych owoców, fiołków oraz nieco przypraw korzennych. W smaku niezwykle owocowe, o średniej kwasowości, z intensywną dawką mineralności, tanin i pikantnym finiszem. Bardzo eleganckie, ale jednocześnie przyjemne w odbiorze.

Wino degustowane do jagnięciny zapiekanej z warzywami udowadnia, że wina z odmiany syrah są zapewne najlepszym wyborem do tego typu mięsa. Delikatność i prawie słodycz mięsa świetnie komponowała się z owocowością i tanicznością wina.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Bodegas Arrayán Syrah D.O. Méntrida 2017

Adega Cooperativa de Redondo Porta da Ravessa Reserve Branco 2019 oraz Porta da Ravessa Reserve Tinto 2019

Na moim blogu opisy win z Alentejo pojawiają się stosunkowo rzadko, a szkoda. Bo choć na rynku polskim jest bardzo dużo win z masowej produkcji tego regionu to rzadziej można trafić na produkty wybijające się ponad przeciętność i jeśli tylko taka szansa się pojawia warto się z nimi zapoznawać.

W Alentejo wino jest uprawiane od tysiącleci i obok oliwy oraz chleba jest najstarszym i najbardziej oczywistym produktem regionu. Warto jednak wiedzieć, że to właśnie w tym regionie Portugalii producenci wina rozpoczęli zakładanie spółdzielni by poprzez wspólne działania budować jakość i sprzedaż swoich produktów. Podobnie ma się rzecz z Adega Cooperativa de Redondo założoną w 1956 przez 14 winiarzy, obecnie zrzeszająca 200 z nich i obejmująca ponad 75% produkcji subregionu Redondo. Jest przy tym jedną z największych spółdzielni w Portugalii oferując wina od podstawowych po te z najwyższej półki. Ja miałem okazję zdegustować dwa z nich z poziomu entry level.

Adega Cooperativa de Redondo Porta da Ravessa Reserve Branco 2019 oraz Porta da Ravessa Reserve Tinto 2019

Porta da Ravessa Reserve Branco 2019 to wino białe wyprodukowane z odmian fernão pires oraz arinto przez winemakera Pedro Hipólito. Po winifikacji wino dojrzewało przez 6 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego. W efekcie uzyskano wino w kolorze ciemnej słomy. W zapachu dominują aromaty brzoskwini, cytrusów oraz kwiatów. W smaku wino pełne, z zaskakująco świeżą kwasowością balansującą owocowość i średnio-długim finiszem. Alkohol jest dość ekspresyjny w tym winie więc to raczej dla miłośników mocniejszych doznań. W sumie wino całkiem przyjemne w odbiorze jeśli serwuje się je w odpowiedniej temperaturze. Raczej do tłustych ryb lub kurczaka w białym sosie niż lekkich letnich sałatek.

Porta da Ravessa Reserve Red 2019 to z kolei wino czerwone wyprodukowane z odmian touriga nacional, alicante bouschet oraz syrah przez tego samego winemakera. Po winifikacji wino dojrzewało przez 6 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego. W efekcie uzyskano wino w kolorze ciemnej wiśni i sporej koncentracji. W zapachu dominują nuty dojrzałej śliwki, nieco nut dymnych i przypraw. W smaku wino o mocnej owocowości, dżemowe, z delikatną nutką wanilii i dużą dawką tanin.

Choć określenie reserve może być nieco mylące w przypadku obu win, bo są to w końcu wina podstawowe, to jednak nie są one przeciętne. Mocno wybijają się ponad średnią win z Alentejo i dla wszystkich, którzy są amatorami win gęstych i ekspresyjnych z południa Europy będą na pewno interesujące.

Wina dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Adega Cooperativa de Redondo Porta da Ravessa Reserve Branco 2019 oraz Porta da Ravessa Reserve Tinto 2019

Senorio de Barahonda Monastrell Syrah Organic Barrica 2019

DO Yecla to winiarska apelacja znajdująca się w regionie Murcia. Tradycje upraw winnej latorośli sięgają tu czasów Fenicjan, choć to raczej Rzymianie ponad 2000 lat temu zaczęli na masową skalę budowę winnic. Chyba tylko z tego powodu, że na tych ubogich glebach i w ekstremalnym klimacie tylko winna latorośl potrafiła dawać sensowne plony. Współcześnie Yecla to około 6500 ha winnic i wina, które są również specyficzne jak lokalny klimat.

Historia Bodegas Barahonda zaczyna się około 1850 roku, kiedy to Pedro Candela Soriano rozpoczyna produkcję i sprzedaż wina w oparciu o kupowane grona. Właściwa winnica powstaje dopiero w roku 1925 i aż do 2006 w dużej mierze funkcjonowała lokalnie. Dopiero w 2006 powstaje Bodegas Barahonda, obecnie prowadzona jest przez Antonio i Alfredo, czwarte pokolenie rodziny Candela. Głównym ich celem jest produkcja wina odzwierciedlającego tradycję i cechy lokalnego terroir. Powstają tu więc wina wyraziste, o dużej ekspresji i koncentracji aromatów.

Senorio de Barahonda Monastrell Syrah Organic Barrica 2019

Takim winem jest właśnie Senorio de Barahonda Monastrell Syrah Organic Barrica 2019 – wino dostępne na rynku polskim m.in. w sieci DarWina. Wino wyprodukowane z winogron odmian monastrell i syrah dojrzewało przez 6 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego. W efekcie uzyskano wino aksamitne i niezwykle pijalne. W zapachu aromaty czerwonych i czarnych owoców podbite nutami tytoniu i przypraw. W smaku silne aromaty owocowe, średnia kwasowość i długi finisz oparty na miękkich i drobnych taninach. Lekko pikantne zakończenie.

Wino degustowane do lekkiej zapiekanki z mięs i warzyw sprawdziło się znakomicie.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Senorio de Barahonda Monastrell Syrah Organic Barrica 2019

Panel degustacyjny w restauracji Borpince

Restauracja Borpince to jedna z bardziej znanych warszawskich restauracji oferujących potrawy i wina węgierskie. Położona w centrum Warszawy w zabytkowym budynku dysponuje niezwykle interesującymi piwnicami, w których nie tylko można przyjmować pojedynczych gości, ale również organizować imprezy dla większych grup. Jak choćby degustacje w ciemnościach, które cieszyły się przed pandemią sporą popularnością.

Zmiana karty i poszukiwanie nowych win do połączenia z potrawami była okazją do organizacji panelu degustacyjnego, na który zostali zaproszeni blogerzy winiarscy oraz inni goście. Panel odbywał się właśnie w restauracyjnych piwnicach. W trakcie panelu zaprezentowano pięć win, a do nich odpowiednie potrawy.

  1. Kreinbacher Brut Classic NV Somló Furmint Chardonnay Pinot Blanc z wytrawnym sorbetem z winogron
  2. Kreinbacher Furmint Selection Somló 2017 z ceviche z suma z zielonym jabłkiem i kaparami
  3. Vylyan Pinot Noir Villány 2017 z carpaccio z polędwiczki sous-vide z crunchem z pietruszki
  4. Vylyan Syrah Villány 2015 z mostkiem z szarego bawołu pieprzne z truflą i fioletowymi ziemniakami
  5. Apátsági Infusio Panonhalma 2018 z truflą kasztanową ze świeżą figą

Kreinbacher Brut Classic NV Somló Furmint Chardonnay Pinot Blanc z wytrawnym sorbetem z winogron

To wino musujące zostało wytworzone metodą klasyczną z winogron uprawianych w regionie Somló. To blend odmian furmint, chardonnay oraz pinot blanc, który dojrzewał na osadzie od 18 do 22 miesięcy.

W zapachu dominują aromaty cytrusów, białych kwiatów oraz lekkie nuty tostowe. Zapach świeży i bardzo przyjemny. W smaku widać dominację furminta, ale to chardonnay zapewnia elegancki wyraz, zaś pinot blanc dopełnia całości. Najpierw na podniebieniu pojawiają się aromaty cytrusów – grejpfrut, limonka, potem dołączają delikatne nuty zielonego jabłuszka, a następnie pigwa, tosty i prażony migdał. Całość elegancka i niezwykle przyjemna w odbiorze. Warto się przy tym winie zatrzymać, bo jego klasa vs cena jest niezwykle korzystna. Do wina serwowany był sorbet z winogron i w mojej opinii nie było to najlepsze połączenie, choć mocno odświeżające. Zostawiłbym to wino solo, jako aperitif.

Kreinbacher Furmint Selection Somló 2017 z ceviche z suma z zielonym jabłkiem i kaparami

Kolejne wino to wino spokojne, wyprodukowane w 100% z odmiany furmint, z winogron z wyselekcjonowanej działki. Można więc użyć określenia cru, choć w tym przypadku producent użył określenia selection. Wino fermentowało spontanicznie i dojrzewało w beczkach z dębu francuskiego i węgierskiego przez 8 miesięcy.

W zapachu aromaty owocowe – jabłko, gruszka oraz aromaty białych kwiatów. W smaku mocna owocowość łączy się ze świeżą jeszcze kwasowością. Długi finisz mineralny. Całość w sumie pięknie już zintegrowana daje wino aksamitne w odbiorze.

Do wina kawałki suma z słodkimi i słonymi akcentami jabłek i kaparów. Trzeba uznać, że potrawa świetna, niezwykle lekka, choć wyrazista w smaku. Połączenie z winem genialne zdecydowanie pokazywało najlepszą parę tej degustacji.

Vylyan Pinot Noir Villány 2017 z carpaccio z polędwiczki sous-vide z crunchem z pietruszki

Kolejne wino wytworzone z odmiany pinot noir w regionie Villány. Ten region znany jest głównie z win z odmiany cabernet franc, lecz w tym przypadku wino z mniej popularnej odmiany. I bardziej przypominało stylistycznie pinot nero z Friuli, niż klasycznego burgunda. Może taki był cel Sándora Tóth, winemakera z Vylyan.

W efekcie Pinot Noir 2017 to wciąż świeże wino o jasnym, czerwonym kolorze. W zapachu nadal świeże, owocowe, o aromatach wiśni, czereśni i truskawki. W smaku pojawia się mocna nuta dojrzałej wiśni, kwasowość, choć nie tak silna jak w winie białym, pojawiają się aromaty goździków, cynamonu i herbaty. Długi i przyjemny finisz przyjemnie współgrał z zaserwowaną polędwiczką. Choć ostatnio wydawać się by mogło to danie jako dość pospolite, to przygotowane sous-vide świetnie zachowało sporo naturalnych aromatów mięsa.

Vylyan Syrah Villány 2015 z mostkiem z szarego bawołu pieprzne z truflą i fioletowymi ziemniakami

Odmiana syrah nie jest specjalnie popularna na Węgrzech. Pojawia się czasem na południu tego kraju, gdzie klimat bardziej przypomina śródziemnomorski. Tym ciekawiej było zdegustować drugie wino od producenta Vylyan.

Wino w zapachu prezentuje bogaty aromat owocowy, głównie śliwki i owoców leśnych. Do tego lekkie aromaty kawy i anyżu świadczą o dojrzałości wina. W smaku powtarza się leśna owocowość, do tego wyraźna kwasowość i długi finisz oparty na jedwabistych taninach.

Wino świetnie współgrało z mostkiem szarego bawołu. Choć raczej spodziewałem się porcji mięsa z kością danie składało się z kawałków mięsa w sosie demi-glace i fioletowymi połówkami ziemniaków. Danie świetne, dobrze współgrało z winem. I choćby dla niego samego warto będzie wrócić do tej restauracji.

Apátsági Infusio Panonhalma 2018 z truflą kasztanową ze świeżą figą

W sumie nie tak często zdarza się serwować wina czerwone wytrawne do deserów. W tym przypadku wino było nietuzinkowe, gdyż wyprodukowane w opactwie benedyktyńskim w Panonhalma. To mieszkanka merlota (60%) i cabernet franc (40%), czyli w stylu bordoskim. Wino dojrzewało w beczkach z dębu węgierskiego i amerykańskiego przez 19 miesięcy.

W zapachu wina dominują dojrzałe jeżyny i żurawina oraz wanilia. W smaku wino poważne, dojrzałe i eleganckie. Aromaty śliwki i wiśni, a także czekolady. Długie i bardzo przyjemne. Łącząc je z potrawami z gorzkiej czekolady uzyskujemy świetne połączenie smaków. I taką było w przypadku tego deseru, gdyż trufla kasztanowa oparta na gorzkiej czekoladzie wieńczyła znakomitym food pairingiem całość panelu degustacyjnego.

Trzeba przyznać, że całość zespołu Borpince stanęła na wysokości zadania. Zarówno chef Jarosław Ogonowski, jak i sommelier Dawid Rosiński. Ten tandem pod nadzorem menadżerki restauracji i przy wsparciu zespołu przygotował świetne potrawy i wina, oraz ich połączenia. Z tego widać, że do restauracji warto zaglądać odkrywając nowe smaki potraw i win naszych bratanków.

Jerzy Moskała

Panel degustacyjny w restauracji Borpince

Winoforum seminarium cz. 2 – Portugalia

Wiele sobie obiecywałem po tegorocznym seminarium dotyczącym win z Portugalii. Nie tyle liczba, co dobór etykiet był niezwykle interesujący. Mając jednak już jakąś wiedzę o winach portugalskich nie powinno to być zaskakujące przy winach z tego małego/wielkiego kraju winiarskiego. Małego powierzchniowo, wielkiego różnorodnością i jakością oferowanych win. A ponieważ wina portugalskie lubię, często i z chęcią degustuję, tym bardziej szykowałem się na seminarium prowadzone przez Sławomira Sochaja. Sławka kojarzyłem m.in. z niezwykle interesującego seminarium o starych krzewach na Płw. Iberyjskim, gdzie wątek win portugalskich stale powracał.

Przegląd win z Portugalii obejmował następujące etykiety:

  1. Casa Santos Lima Vinho Verde Cardido Loureiro 2020
  2. Quinta de Porrais Douro Rabigato 2019
  3. Soalheiro Vinho Verde Monção e Melgaço Alvarinho 2020
  4. Anselmo Mendes Vinho Verde Monção e Melgaço Alvarinho Contacto 2019
  5. Parras Dão Evidência Reserva Encruzado 2019
  6. Luís Pato Bairrada Vinhas Velhas Branco 1999
  7. Sanguinhal Óbidos Quinta de S. Francisco 2017
  8. Casa Relvas Alentejo Segredos de São Miguel Reserva 2018
  9. Casa Santos Lima Algarve Al-Ria Reserva Tinto 2017
  10. Symington Family Estates Douro Post Scriptum de Chryseia 2019
  11. Quinta do Vale Dona Maria Douro 2018
  12. Lavradores de Feitoria Douro Três Bagos Reserva 2016
  13. Quinta da Devesa Douro Tinto Vinhas Velhas 2013
  14. Reynolds Alentejo Glória Reynolds 2009

Dobór był więc niezwykle zróżnicowany również cenowo, gdyż obok win od dość dużych producentów jak Casa Santos Lima pojawiali się wielcy jak Luís Pato, znane posiadłości jak Quinta do Vale Dona Maria czy wreszcie marki jak Symington. Porównanie wielkich z maluczkimi daje w świecie wina zawsze nieco dreszczyku emocji, a szczególnie od słynnej Degustacji Paryskiej w 1976 roku. Choć może we współczesnym zglobalizowanym świecie dużo trudniej o Wielkie Niespodzianki.

Przegląd win pokazał jak różnorodne i niedocenione są wina portugalskie. A te niedocenione również niedoszacowane. Bo rzecz jasna enfant terrible portugalskiego winiarstwa Luís Pato tworzy wina po 22 latach uginające nogi w kolanach degustującym, zaś Cristiano van Zeller oraz Sandra Tavares da Silva razem (przynajmniej formalnie) tworzą znakomite i doceniane wina w Quinta do Vale Dona Maria, których ceny przebijają 50€ za butelkę. Natomiast dużo ciekawiej jest poza głównymi reflektorami winiarskiej sceny, a kilka win szczególnie mnie spodobało i zainteresowało. Dwa z nich z, rzecz można, portugalskich antypodów, a do tego od jednego producenta, opisałem dokładniej poniżej. Co wcale nie znaczy, że do innych jeszcze nie wrócę.

Casa Santos Lima Vinho Verde Cardido Loureiro 2020

Casa Santos Lima Vinho Verde Cardido Loureiro 2020 (zdj. Winicjatywa)

Casa Santos Lima to producent produkujący wina w różnych regionach Portugalii i uznawany jako duży. Acz duży wcale nie znaczy gorszy jakościowo, bo nie są to wina z dużych areałów, lecz z wielu lokalizacji, zaś firma zyskuje na efektu synergii częściowo w produkcji, a częściowo w marketingu. Ja miałem okazję w przeszłości zapoznać się z winem z regionu Lisboa o nazwie Colossal, którego sprzedaż w Biedronce spowodowała lekkie zamieszanie rynkowe.

W regionie Vinho Verde do Casa Santos Lima należy Vila Verde, a jeden z jej produktów – Casa Santos Lima Vinho Verde Cardido Loureiro 2020 – był właśnie pierwszym degustowanym winem. Nie było to moje pierwsze spotkanie z odmianą loureiro, niemniej w tej postaci silnie zwróciło moją uwagę. Aromaty kwiatów pomarańczy, brzoskwiń oraz owoców egzotycznych w zapachu świetnie współgra z mocną budową wina w smaku, solidną dawką kwasowości oraz długim, mineralnym finiszem. Jak na wino o dość podstawowej cenie daje to znakomitą relację jakości do jego ceny. Warto więc się z tym winem bliżej zapoznać.

Casa Santos Lima Algarve Al-Ria Reserva Tinto 2017

Casa Santos Lima Algarve Al-Ria Reserva Tinto 2017 (zdj. Winicjatywa)

Kolejne wino z Casa Santos Lima wyprodukowane zostało w regionie Algarve. Ten najbardziej wysunięty na południe region Portugalii dotychczas był kojarzony głównie z turystyką i miejscowością Faro, ale dziś pojawiają się tam inicjatywy upraw winnej latorośli, choć warunki klimatyczne są tam dużo cięższe niż na północy kraju.

Wino wytworzone z odmian touriga nacional i syrah. Zbiór owoców z parceli o obniżonej intensywności upraw (4200 krzaków na ha) odbywał się w końcu września. Owoce po odszypułkowaniu przeszły proces tzw. 24-godzinnej pre-maceracji na zimno, a następnie przez 12 dni wino fermentowało w stalowych tankach w ograniczonej temperaturze do 27°C. Następnie część wina dojrzewała w dębowych beczkach przez 12 miesięcy.

Opisuję bardziej szczegółowo proces wytworzenia wina bo w efekcie uzyskano wino o bardzo ciemnym kolorze, aromatach leśnych owoców w zapachu oraz głębokim smaku pełnym dojrzałych owoców, wanilii, czekolady i przypraw. Wino długie, niezwykle przyjemne w piciu. Jak na wino wytworzone na dalekim południu niezwykle ciekawe.

Powyższe dwa opisane wina to tylko przykład niezwykle ciekawych win, które można było zdegustować. Warto będzie pochylić się nad innymi etykietami zarówno znanych jak i mniej znanych producentów. Choć wina portugalskie mają bardzo często konotacje dyskontowe jednak ich bogactwo i jakość znajdzie chętnych w każdym przedziale cenowym.

Jerzy Moskała

Winoforum seminarium cz. 2 – Portugalia

Adega Mãe Dory Tinto Lisboa 2019

Adega Mãe to winiarnia zlokalizowana na północ od miejscowości Freiria, w regionie Lisboa, Portugalia. Areał nie jest specjalnie rozbudowany – to 30 ha upraw na na łagodnych wzgórzach o glebie gliniasto-wapiennej. Nasady to w 50% odmiany białe: sauvignon blanc, chardonnay, arinto, viosinho, viognier, riesling oraz albariño, zaś z odmian czerwonych: aragonez, caladoc (krzyżówka grenache i malbec stworzona przez Paula Truela w 1958 r, znana głównie z Langwedocji), Alicante Bouschet oraz syrah. Klimat w tym regionie kształtuje głównie Atlantyk.

Można stwierdzić, że winiarnia jak wiele innych w Portugalii, zaś warunki do upraw oraz same odmiany dość klasyczne. Nawet uwzględniając obecność odmian globalnych. Niemniej nawet w takiej lokalizacji możliwe jest wyprodukowanie naprawdę dobrych win przy rozsądnych kosztach.

Adega Mãe Dory Tinto Lisboa 2019

Adega Mãe Dory Tinto Lisboa 2019 to wino w solidnej butelce i z całkiem ciekawą, wyróżniającą się etykietą. Obraz rybaka bądź wędkarza ze statkiem w tle mocno nawiązuje do pobliskiego oceanu, choć nie tylko. Poza tym wino prezentuje naprawdę piękny, rubinowy kolor i sporą koncentrację. W zapachu aromaty fiołka, jagód czarnej porzeczki i gdzieś w tle papryki. W smaku silny owoc przy całkiem niezłej kwasowości i sporej dawce miękkich, drobnych tanin. Finisz to głównie te taniny, które zostają na języku całkiem długo.

Wino wytworzone z odmian touriga nacional, aragonez, syrah i pinot noir przez winemakerów Anselmo Mendes oraz Diogo Lopes. Fermentacja odbywała się w stalowych tankach – część wina dojrzewała w używanych beczkach z dębu francuskiego. Zapewne dość krótko, gdyż nie ma w smakach i aromatach beczkowych odwołań. Choć klasycznym partnerem dla tego typu win jest pieczone mięso, ale producenci sugerują serwowanie do ryb, szczególnie w warzywach. Sprawdziłem to z potrawką z okonia nilowego z brokułami i mogę stwierdzić, że wyszło całkiem ciekawie. Głównym moim zastrzeżeniem do tego wina jest silny fiołkowy aromat, który na szczęście zmniejsza się po dekantacji.

Wino dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

Adega Mãe Dory Tinto Lisboa 2019