Degustacja win z Domaine Lafage

Jakże potężny we wczesnym Średniowieczu obszar Oksytanii dziś jest ograniczony do niewielkiego regionu administracyjnego na południu Francji ze stolicą w Perpignan. Niegdyś główne miasto historycznej krainy Roussillon, dawna stolica Królestwa Majorki, ale i historyczna część Katalonii po obu stronach Pirenejów, dziś kojarzy się jedynie z produkcją tanich francuskich win. Jakże niesprawiedliwy to osąd pokazała degustacja win z Domaine Lafage.

Domaine Lafage to nie tylko stuletnie winnice na glebach łupkowych i wapiennych, to również szóste pokolenie winiarzy – Jean-Marc i Eliane Lafage. Po wędrówkach po całym świecie i pracy u różnych producentów wina, Jean-Marc powrócił do rodzinnego gniazda, gdzie dziś wytwarza wina odmienne od tradycyjnych win z Roussillon.

Degustacja w gościnnym wine-and-whisky barze WINSKY na warszawskich bulwarach nad Wisłą pozwoliła przekonać się o odmienności tych win od “klasycznych” langwedockich produktów. Widać w nich przede wszystkim rękę winemaker’a i próby zbudowania znacznie lżejszych, choć niewątpliwie ciekawych win. W sumie 5 win do degustacji pozostawiło ciekawe wrażenia.

Lafage Cuvee Centenaire 2016

Winogrona: 80% grenache blanc, 20% roussanne. Powierzchnia winnicy: 180 ha. Skład gleby: ziemia krzemionkowa.

białe.jpg

Wino w kolorze słomkowym ze złotymi pobłyskami. Dość jasne. W zapachu nuty cytrusów, brzoskwiń i żółtych śliwek. Aromaty są lekko wycofane – wino nie daje tu silnych aromatów.

W smaku wino pełne, o smakach owoców tropikalnych. Wino kremowe i okrągłe, o mocnej mineralności. Kwasowość w tym winie nie jest silna, w efekcie wino w odbiorze wydaje się dość łagodne.
Wino dość uniwersalne w łączeniu z jedzeniem – od aperitfu, przez sałatki, po risotto czy nawet kurczaka na sałacie.
Wino niezłe.

 

Lafage Miraflors 2017

Winogrona: 70% mourvèdre, 30% grenache gris. Skład gleby: wapień pokryty okrągłymi kamieniami

miraflors-2017-by-domaine-lafage.png

To wino było zdecydowanie przebojem w degustacji. Zamknięte w eleganckiej butelce i szklanym korku dawało kolory łososiowe z lekkimi nutami szarości.

W zapachu świeże truskawki, kwiaty i odrobina ziół. Nuty zapachowe na średnim poziomie, ale bardzo świeże i przyjemne.

W smaku ponownie nuty truskawkowe, jeżyny,  maliny i lekkie cytrusy. Wino o świetnej kwasowości, z długim mineralnym finiszem. 
Wino przede wszystkim jako aperitif, ale świetnie sprawdzi się w połączeniu z potrawami – wszelkiego rodzaju sałatkami z łososiem lub innymi tłustymi rybami.

Wino bardzo dobre.

Lafage Nicolas 2016

Winogrona: 100% grenache noir. Powierzchnia winnicy: 180 ha. Skład gleby: łupek i marmur.

Nicolas.jpg

Wino dość niespodziewane, jak na południe Francji, lekkie, o dość jasny, rubinowym kolorze, z charakterystycznym pierścieniem pokazującym młodość wina. W zapachu silne aromaty czerwonych i ciemnych owoców – porzeczka, malina, jeżyna. Z lekka przebijają się również nuty zielone, jakby wino było produkowane z owoców wcześniej zebranych

Na smaku wino jest lekkie, ale jednocześnie o sporej koncentracji smaków – silne nuty jeżyny, czarnej porzeczki i maliny. Całkiem niezła kwasowość i silne nuty taniczne dające długi finisz. Wino zdecydowanie ciepłe, jeszcze nie do końca ułożone.

To wino potrzebuje jeszcze dwóch-trzech lat na osiągnięcie swojej optymalności. Już dziś można je pić do grillowanych czy smażonych mięs, np. z wieprzowiny.

Wino dobre

Lafage Narassa 2015

Winogrona: grenache (70%), syrah (30%). Specyfikacja winnicy: Winorośl ma ponad 60 lat, winnice znajdują się w Vallée de l’Agly, a gleba składa się z czarnego łupku.

lieu_dit_narassa.jpg

Grenache dla “lieu dit Narassa” są zbierane, gdy są przejrzałe, a nawet trochę wyschły. Jest to również technika zwana “appassimento” we Włoszech, lekko wysuszone winogrona, które dają dużo bogactwa i słodyczy dla wina.

W kolorze mocne, ciemne wino o bogatej konsystencji. W zapachu nieco wycofane – dominują jeżyny, liście, nuty jesieni. Ale takiej bardziej wrzesniowo-październikowej, niż listopadowej.

W smaku wino zdecydowanie dojrzałe i pełne. Taniny sa wtopione w strukturę, alkohol zniknął, wino zdecydowanie zintegrowane. Długie, dające niezły finisz.

Przysuszanie winogron dało w smaku niezłą koncentrację, dzięki temu wino jest silnie skoncentrowane. To zdecydowanie jego zaleta. Dodatkowo nuty smakozdecydowanie stały się dojrzałe.

Łącząc z potrawami warto byłoby się zastanowić nad serwowaniem do gulaszu lub mięs pieczonych.

Wino dobre.

 

 

Lafage La Caumette 2015

Winogrona: 80% mourvèdre, 10% grenache noir, 10% carignan. Skład gleby oraz opis terroir: w Vale Agly, w pobliżu wsi Maury, winorośl sadzi się u podnóża słynnego zamku katarów Queribus, około 40 km od morza. Winnica jest bardzo dobrze wystawiona na działanie słońca. Gleba składa się z czarnych łupków i z czarnej gliny.

Caumette.jpg

Kometa to wino ze zbieranych ręcznie owoców. Jest najlepszym i oczywiście najdroższym ze wszystkich win czerwonych prezentowanych na degustacji.

W kolorze wino prezentuje się głębokim rubinowym kolorem, wino ładnie zintegrowane o sporej gęstości.

W zapachu do minują dojrzałe czerwone owoce, nuty korzeni i tytoniu. Zapach jest wielowymiarowy i wraz z degustacją pojawiają się nutki kakao, drewna.

W smaku pojawiają się na początku nuty ciemnych owoców, nuty wanilli, przypraw i lukrecji. Zintegrowana kwasowość i taniny dają długi, bardzo przyjemny finisz dojrzałego wina.

Wino zdecydowanie do mięsnych potraw, acz nie do steków, lecz mięs pieczonych, ewentualnie wieprzowiny z rusztu. Sprawdziłoby się również warzyw serwowanych z rusztu czy zestawów serów.

Wino bardzo dobre.

Degustacja zorganizowany w WINSKY przez dystrybutora win Paryska 28 pokazała, jaki potencjał drzemie jeszcze w winach południa Francji.

Jerzy Moskała

Zdjęcia powyżej ze strony producenta. Poniżej – w trakcie degustacji w WINSKY.

 

 

Advertisements
Degustacja win z Domaine Lafage

Wino na weekend – Château Pesquié Quintessence Côtes du Ventoux 2011

Z północnych stoków masywu Ventoux, tego przekleństwa kolarzy uczestniczących w Tour de France, pochodzi jedno z najciekawszych win południa Côtes du Rhône – La Quintessence. Wino wykonane w 80% z gron szczepu syrah i 20% z grenache było w 50% leżakowane w beczkach z francuskiego dębu przez 12 miesięcy. Po 6 latach od produkcji jest dziś znakomite do picia i cieszenia się – jest jednym z ciekawszych win francuskich, z jakimi miałem okazję sie zapoznać. Cały niezwykle interesujące jest to wino, ktore nie tylko specjaliści, ale i zwykli “winopijcy” ocenią niezwykle wysoko.

Wino skoncentrowane i niezwykle ciemne. W zapachu dominują nuty owocowe i ziołowe – malina, lukrecja i inne zioła. W ustach mocny, ciemny owoc, zbalansowany z kwasowością i miękkimi taninami. Wino niezwykle smaczne, długie, wręcz dostojne.

Wino znakomite do dziczyzny, choć może być też winem kontenplacyjnym. Pieczona szynka z dzika znakomicie pasowałaby do tego wina.

Wino bardzo dobre. Zakup własny.

Jerzy Moskała

 

 

Wino na weekend – Château Pesquié Quintessence Côtes du Ventoux 2011

Tirant Lo Blanch Vendimia 2015

Hiszpański festiwal w Lidlu trwa w najlepsze i dostarcza coraz to nowych butelek miłośnikom trunków z Półwyspu Iberyjskiego. Nie są to raczej wysublimowane trunki, choć niektóre z nich mogą okazać się ciekawe.

Tirant Lo Blanch Vendimia 2015 to czerwone wytrawne wino wytworzone aż z czterech szczepów: tempranillo, syrah, garnacha i tintorera. To kombinacja wraz z pracą winemakera daje wino, które można nazwać: nieoczywiste. Dość ciężkie w swej strukturze, ale jednocześnie o zaskakującej kwasowości i ostrej owocowości. Wino lekko drażniące, ale jednocześnie ciekawie prezentujące jakąś mieszankę stylistyczną wina na bazie tempranillo z typowymi winami o silnej owocowości ze szczepów śródziemnomorskich – garnacha i syrah.

Wino o ciemnym, czerwonym kolorze i fioletowymi rozbłyskami w zapachu daje silne aromaty owoców leśnych i lukrecji. W smaku wino niejednorodne – silna owocowość walczy z kwasowością – nuty wiśni przenikają się lekką pieprznością. Na końcu pojawiają się taniny, ale sam smak nie jest specjalnie długi.

To chyba wino dla miłośników win z Hiszpanii, z silnie buchającą owocowością. Na dłużej chyba raczej nużące, choć paradoksalnie ciekawe przy upałach.

Wino niezłe. Zakupione w Lidlu.

Jerzy Moskała

Tirant Lo Blanch Vendimia 2015

Coop Pegoes Touriga Nacional 2015 i Syrah 2016

Cooperativa Agrícola Santo Isidro de Pegões to pełna nazwa producenta win, znanego z oferty w polskich supermarketach i dyskontach. Wina te są produkowane w regionie Setubal, znanego nie tylko z bliskości stolicy Portugalii – Lizbony, ale również z masowej uprawy winnej latorośli z myślą o produkcji win na potrzeby własne i eksport. I właśnie ten eksport mnie najbardziej zainteresował, bo objawia się całkiem sporą obecnością win tego producenta na pólkach polskich sklepów.

Poza klasyczną ofertą win spokojnych wytwarzanych często z kupażu klasycznych szczepów touriga nacional, touriga franca czy tinta roriz czy win win wzmacnianych, z których region Setubal też jest znany, pojawiają się na półkach wina jednoszczepowe, być może ambitniejsze od zwykłej produkcji, a może po prostu są kolejnym sposobem znalezienia niszy dla swej oferty. A wina Touriga Nacional 2015, produkowane z klasycznej portugalskiej odmiany, oraz Syrah 2016, z odmiany ogólnoświatowej, do takich właśnie się zaliczają.

Touriga Nacional 2015

IMG_9557.JPG

Touriga nacional to jeden z najbardziej znanych szczepów portugalskich. Znanych i nieznanych, bo choć występuje w wielu winach kupażowanych, a więc wytwarzanych z mieszanki win z różnych szczepów. Jest uprawiane w wielu regionach winiarskich Portugalii, jak Douro, Beira, Ribatejo, Terras do Sado czy Trás-os-Montes. STanowi podstawę porto i w znacznym stopniu wpływa na charakterystykę portugalskich win.

Pegoes Touriga Nacional 2015 to wino o bardzo intensywnym aromacie. W zapachu dominują nuty śliwki, czereśni, nuty dymne i wanilia (widać dojrzewanie wina w beczce). W smaku wino jawi się jako dość ciężkie, o silnych nutach owocowych, niezłej kwasowości i długim finiszu. Jako wino daje ciekawe smaki, szczególnie w połączeniu w grilowanymi mięsami, kiełbasami lub pieczeniami.

Pegoes Syrah 2016

IMG_9555.JPG

 

 

Szczep syrah już od dłuższego czasu znalazł swoje siedlisko w Portugalii i najczęściej jest spotykany na południu kraju, w regionie Tejo, gdzie ze względu na gorący i suchy klimat daje interesujące wina. Pegeos Syrah 2016 to wino tęgie, mocno owocowe, ale jeszcze nie do końca ułożone. W zapachu daje silne nuty czerwonych owoców, w smaku te nuty są powtarzane z tym, że dodatkowo pojawiają się miękkie taniny i lekko pikantny finisz.

Wino ciężkie, bogate, mocno nasłonecznione, raczej do towarzystwa serów i kończenia imprezy niż warzyw, czy tym bardziej sałatek. Nada się też do picia solo.

Oba wina mimo swojej ciężkości całkiem nieźle sprawdzały się w gorące dni, a raczej wieczory. Nie należy oczekiwać win wybitnych, ale w cenie 15-16 zł trudno oczekiwać na takie wina. Nawet w Biedronce.

Wina niezłe. Zakup własny w Biedronce.

Jerzy Moskała

Coop Pegoes Touriga Nacional 2015 i Syrah 2016

Wino na weekend Crozes-Hermitage 2014 z Marks&Spencer

Crozes-Hermitage to nazwa apelacji w północnej części doliny Rodanu we Francji. Obejmuje ona okolice miasta Tain l’Hermitage i z produkcją ok. 70 tys hl wina jest największym regionem winiarskim w północnej części doliny Rodanu. Nie sama wielkość produkcji czy położenie decyduje o popularności win z tego regionu – to głównie renoma wysokiej jakości produktów z tej apelacji A apelacja i pochodzące z niej wina znane są głównie z najpopularniejszego tamtejszego szczepu – syrah.

Mimo spekulacji wywodzących szczep syrah ze starożytnej Persji (do legendy przeszło, że wino na weselu w Kaanie Galilejskiej pochodziło właśnie z tego szczepu), badacze twierdzą ostatnio, że korzeni jej szukać należy właśnie w dolinie Rodanu, zaś jego pochodzenie wywodzą z krzyżówki starych francuskich odmian dureza i mondeuse blanche. Jeśli to prawda, to pierwotne siedlisko syrah stało się wzorem dla producentów wina na całym świecie (popularność syrah jest przecież globalna), a osiągnięcie poziomu win ze szczepu syrah z północnej części doliny Rodanu, w tym z Crozes-Hermitage, jest szczytem marzeń innych producentów.

Crozes-Hermitage 2014 z Marks&Spencer jest interesującą ofertą wina z tego regionu, w dodatku w dość przyzwoitej cenie. Stylistyka jest typowa dla tego regionu – w zapachu można wychwycić nuty ciemnych owoców – aronii, ale też nuty liściaste, ziemne. W smaku relatywnie lekkie, nuty owocowe wiśniowe współgrają z niezłą kwasowością, w finiszu pojawiają się zaś taniny, lekko wysuszające. Wino dobrze skomponowane, bardzo pijalne i naprawdę ciekawe. Konsumowane do steków z wołowiny wydawało się nieco za lekkie, ale smakowo całkiem nieźle współgrało.

Kluczem do osiągnięcia balansu w tym winie jest chyba lekkie schłodzenie (17-18 stopni Celsjusza) i min. półgodzinna dekantacja. Wino ładnie się otwiera i odpłaca bogactwem aromatów i smaków za tę chwilę uwagi.

Wino dobre. Zakup własny w Marks&Spencer w cenie ok. 40 zł.

Jerzy Moskała

 

Wino na weekend Crozes-Hermitage 2014 z Marks&Spencer

Vallis Queyras IGP Vauclause 2015 Grenache/Syrah

Vallis Queyras IGP Vauclause Grenache/Syrah skusił mnie nie tylko lokalizacją apelacji na południe od Côtes du Rhône, ale i ceną. 20 zł to stosunkowo mało, jak na wina IGP Vauclause. Producentem tego wina z Vaucluse jest Famile Chavin, a zatem, jeśli ktoś się podpisuje pod winem powinno być ono co najmniej dobre.

Niestety otrzymane w butelce wino rozczarowuje. Wino o niezłym czerwonym kolorze i sporej koncentracji w zapachu przedstawia się dżemem z ciemnych owoców z jakimiś nieciekawymi przyduszonymi i sztucznymi nutami. Może wino nie otworzyło się należycie na tyle, by te zapachy umknęły, może trzeba je dekantować – nie wiem.

W smaku już trochę lepiej – mocno skoncentrowany owoc, niestety przykryty nutami beczkowymi, ale za to fajne nuty pieprzne. Ale co najgorsze – wybijający się w smaku alkohol.

To już drugie wino z Lidla i drugie rozczarowanie produktami z południa Francji. Podobnie jak w tym Côtes du Rhône alkohol zabija smak wina. Być może wina te powinno się dekantować w karafce pół godziny lub godzinę… Nie wiem. Następnym razem przy produktach Lidla tak spróbuję.

Wino nie polecane. Zakup własny w Lidlu.

Jerzy Moskała

 

Vallis Queyras IGP Vauclause 2015 Grenache/Syrah

Monte da Ravasquiera Syrah 2016

Chyba każdy entuzjasta wina ma jakieś szczepy lub apelacje, do których jest szczególnie przywiązany. U blogerów najczęściej widać to w statystykach postów – w końcu najczęściej piszą, lub przynajmniej starają się pisać o tych winach, które są dla nich najciekawsze. W moim przypadku to zdecydowanie wina ze szczepu syrah – zarówno jednoszczepowe, jak i w postaci kupażowanej, jak choćby wina z Doliny Rodanu, gdzie syrah tak często towarzyszy grenache, a czasem dołącza się mourvèdre.

Syrah to sczep zdecydowanie popularny – od południowej Francji, przez Włochy i Izrael, po Chile, Argentynę no i oczywiście Australię stał się szczepem ogólnoświatowym, globalnym wręcz. Choć w mojej opinii najlepiej sprawdza się na południu Europy, to ciekawe wina z jego udziałem można znaleźć na całym świecie.

Monte da Ravasquiera Syrah 2016 to biedronkowa oferta producenta stale goszczącego na jej półkach z portugalskiego regionu Alentejo. Wcześniejsze roczniki oferty tego wina jakoś nie przypadły mi do gustu – tu wino znacznie ciekawsze, już nie tak “przebeczkowane”, jak pisano o nim chociażby na Winicjatywie, choć nadal zdecydowanie proste. I w tej prostocie dość ciekawe.

Ciało to wino ma raczej ciężkie, co nie dziwi w przypadku win z raczej gorącej części Portugalii, jaką jest Alentejo. Kolor mocno czerwony z lekkimi nutami amarantu. Zapach wina dość intensywny – dominują nuty owocowe, owoce leśne i nieco nut owoców czerwonych. Lekkie nuty dojrzewania w beczkach (wg deklaracji producenta do 6 miesięcy) pojawiają się dopiero po pewnym czasie. W smaku dominują owoce, tu już raczej czerwone – porzeczka, malina, mocno dojrzałe, idące w kierunku dżemu. Na finiszu taniny, choć wcale nie takie nachalne. Długość wina średnia i dość przyjemna dla tych konsumentów, którzy preferują cięższe, mocno owocowe wina. Czyli pewnie jakieś 90% populacji pijących wino Polaków.

Wino zdecydowanie potrzebuje dekantacji i otwarcie go na 30 minut przed spożyciem to minimum. Wino całkiem dobre, jak na 20 złotych wydanych w Biedronce.

Zakup własny.

Jerzy Moskała

Monte da Ravasquiera Syrah 2016